Opis polskiego kulochwytu stożkowego



Dobre, bo polskie i do wiatrówek


Chyba każdy go używa. Lepszy gorszy, często własnej roboty, mniej lub bardziej udany, ale jest, bo przecież być musi. Tak czy owak to jeden z niezbędnych elementów wyposażenia każdej domowego miejsca do strzelania. Na mojej strzelnicy również się pojawił, ale fakt ten poprzedziła analizą tego co oferuje rynek. Zanim zdecydowałem się na zakup kulochwytu wybrałem się na wycieczkę po warszawskich sklepach oraz zapoznałem się z ofertą z sieci. A co można kupić? A można, tylko, że drogo i byle co. Wszystkie oglądane, a co za tym idzie oferowane przez dystrybutorów wszelkiej maści, kulochwyty i wyroby im podobne nie do końca spełniają oczekiwania strzelców wiatrówkowych. W większości były to wyroby niedbale wykonane, z cieniutkiej blachy o grubości około 1 mm. Wiele z nich nie wytrzyma dłużej trwającego ostrzału nawet z pistoletu, nie mówiąc już o tym, że każdy z nas ma karabin, z którego i w domu lubi sobie czasami postrzelać.
W związku ze sklepową mizerią przyjrzałem się co też oferuje się na Alledrogo, No i proszę. Wyszukałem i zakupiłem ciekawie wyglądający produkt polskiego wytwórcy.


Wiatrówki to nasze hobby, kulochwyt stożkowy
Kulochwyt z założoną tarczą


Wiatrówki to nasze hobby, kulochwyt stożkowy
Widok od tyłu


Może nie jest to żadne odkrycie ani milowy krok w konstrukcji kulochwytów, ale jest to rozwiązanie optymalne do tego typu zastosowań. Zaletą kulochwytu jest klasyczny kształt wnętrza zwężającego się ku centrum, a kończącego się otworem prowadzącym do zbiornika, w którym zbiera się wystrzelony śrut.


Wiatrówki to nasze hobby, kulochwyt stożkowy
Wnętrze kulochwytu


Takie rozwiązanie jest wręcz idealne. Nie zdarzyło mi się aby kiedykolwiek z kulochwytów (a używam ich od ponad dwóch miesięcy) wydostał się rykoszet! Ponadto 98% wszystkich śrutów dziurawiących tarczę zbiera się właśnie w tym pomysłowym zbiorniczku. Piszę 98%, ponieważ owe 2% to rykoszety które nie trafiły w otwór prowadzący do zbiorniczka, ale odbite od jednej ze ścian zsunęły się i zatrzymały na dole tarczy.
Ciekawą właściwością kulochwytu, choć jak mniemam niezamierzoną przez producenta, ani w fazie projektu, ani wykonania, jest charakterystyczny odgłos podobny do rowerowego dzwonka. Słyszymy go za każdym razem kiedy trafiamy w pole dziesiątki lub dziewiątki. To świetna sprawa. Nie musimy podchodzić do tarczy żeby wiedzieć, że zaliczyliśmy 10 lub w najgorszym wypadku 9 punktów. Co tak dzwoni? Dzwoni kawałek blachy wspawany na wlocie do zbiornika śrutu. Jest to swego rodzaju łapacz ukierunkowujący śrut tak, by lądował wewnątrz zasobnika a nie zbierał się za tarczą.


Wiatrówki to nasze hobby, kulochwyt stożkowy
To co nie wpadnie do zbiornika na śrut widać po wyjęciu tarczy


Opróżnianie kulochwytu jest łatwe. Należy zdjąć go z wieszaka przekręcić do góry nogami i wysypać zawartość.

To tyle, jeżeli chodzi o zasadę działania tego nieskomplikowanego wynalazku. Teraz o wykonaniu. Tu z wielka przyjemnością informuje, że jakość jest rewelacyjna. Użyta przez producenta stalowa blacha o grubości 1.5 mm gwarantuje długowieczność, a praktycznie niezniszczalność. Całość jest estetycznie pokryta proszkowo czarnym matowym lakierem. Kulochwyt jest dokładnie pospawany, co odróżnia go od chińskich, gdzie łączenia blach to punktowe zgrzewanie, między którymi często wysypują się resztki papieru i ołowiu.
UWAGA! Nie polecam wersji z plastikową zatyczką w dnie zbiornika śrutu. W zamyśle producenta miała to być alternatywa na opróżnianie zbiornika bez konieczności zdejmowania kulochwytu z wieszaka. Niestety, energia wystrzelonego śrutu, nawet z pistoletu, jest na tyle duża, że po kilku strzałach zatyczka wypada a cała zawartość ląduje na podłodze. W pierwszej partii zakupionych kulochwytach plastikowe korki musiałem zabezpieczyć taśmą. Kolejne zakupione o wymiarach 17x17 od razu zamówiłem w wersji z zaspawanym dnem zbiornika na śrut.


Wiatrówki to nasze hobby, kulochwyt stożkowy
Zaklejona zatyczka dna zbiornika na śrut


Wymiary trzymaków tarcz dokładnie odpowiadają wymiarom tarcz rekreacyjnych 14x14 cm oraz 17x17 cm dla tarcz zgodnych z ISSF. Tarcze w obu przypadkach pasują idealnie. Uchwyty wykonane są w formie zagiętych prowadnic, w które od góry wsuwa się kartonik.


Wiatrówki to nasze hobby, kulochwyt stożkowy
Trzymaki sę wykonane dokładnie i pewnie trzymają tarcze


Osobiście używam pięciu kulochwytów tego producenta. Dwóch do tarcz 14x14 cm i trzech 17x17 cm. Wszystkie są doskonałej jakości i co najważniejsze, zapłaciłem za nie naprawdę niewiele w porównaniu do oferty ogólnie znanych sklepów internetowych.

Gdzie kupić taki kulochwyt? Właściwie to tylko na alledrogo. Są one produktem rzemieślnika, który jak się wydaje sam zajmuje się ich dystrybucją. Do tego moim zdaniem w rewelacyjnych cenach. Za kulochwyt do tarcz 14x14 cm zapłacimy 24 zł, 50 zł za wykonany z blachy 1.5 mm. Natomiast za model o wymiarach 17x17 ja zapłaciłem całe 32 zł. Można zamówić wersję wzmocnioną, z blachy 2 mm, ale to chyba już przesada.
Oczywiście oświadczam, że nie mam nic wspólnego z ibiza5 ani nie mam ze sprzedaży żadnej prowizji.


Autor: Dariusz "dlmtb" Lebiedź
Zdjęcia: autor


portret użytkownika mmajstruk

Orginał tutaj



Orginalny opis i komentarze znajdują się tutaj:

http://www.airguns.pl/forum/viewtopic.php?t=1381


Ojciec Donosiciel
Nosił wilk razy kilka, donieśli na Miłka...