Chińczyk w zaawansowanym Berecie



Problemy "chinek" tożsamością narodową


Dlaczego większość chińskich wiatrówek jest niemiecka, amerykańska, angielska czy włoska? Dlaczego dystrybutorzy chinek pod szumnymi, znanymi markami tak skrzętnie ukrywają informacje o producencie? Dlaczego pod opisem S400 widnieje: "Producent: Air Arms, Wlk. Brytania", podczas gdy pod opisem Turcara widnieje tylko: "Producent: Turcar Inc.". Oczywiście takich przykładów jest wiele. Od niedawna taka forma wprowadzania w błąd co do kraju pochodzenia zyskała "nową, lepszą jakość".

Jako przykład posłuży nam nowość na rynku, łamana wiatrówka Stoeger X 5/10/20 produkowana jakoby przez Berettę we Włoszech.

Ze strony dystrybutora dowiadujemy się, że producentem jest: "Beretta Group, Włochy".

Wiadomo, że włoska Beretta nie dość, że robi dobre pistolety, to jeszcze urzekają one swym pięknem. W końcu to właśnie z Italii wywodzą się najlepsi designerzy. Linia nadwozia Ferrari czy Lamborgini do dziś jest niedoścignionym wzorem.
Taki włoski karabinek to musi być fajny, tylko dlaczego na kostce lufy zamiast "Made in Italy" jest:


Wiatrówki to nasze hobby, Chińczyk w zaawansowanym Berecie


Ciekawe, że takie zdjęcie nie występuje nigdzie na stronie dystrybutora... Producent z większym szacunkiem traktuje tożsamość narodową swoich wiatrówek.

Cóż, Stoeger nie ma nic wspólnego ze słoneczną Italią! Jest tak samo "włoski" jak pepegi Adidasa. Jego Włoskość powodowana jest co najwyżej tym że management tej fabryki na chodzi w oryginalnych włoskich butach (produkowanych w fabryce obok). W rzeczywistości Stoeger jest turecką firmą z siedzibą w Istambule, która produkuje śrutówki, czyli myśliwskie strzelby gładkolufowe. Faktycznie należy do Beretty. Ale wiatrówki Stoeger to tylko nazwa dla produkowanego w Chinach przez Shanghai Air Gun Factory modelu B28.
Kolejnym potwierdzeniem Włoskości jest to, że konstruktor Stoegera znał włoski (dopóki nie wyłysiał) i dzięki temu wymyślił karabinek o "najwyższym stopniu zaawansowania technologicznego". Toć to najprawdziwsza prawda, wszak Włosi obecnie nie produkują żadnej wiatrówki. Tak więc możemy stwierdzić, że Stoeger przewyższa zarówno technologicznie, jak i jakością wykonania każdą współczesną włoską wiatrówkę.
Kolejna sprawa. Pewnie nie wiecie, że w lokalnym dialekcie wymowa adresu "9F, Zhongcheng South Pudong Road Pudong, Shanghai, China" brzmi dla europejczyka bardzo podobnie do "ulica koncernu Beretta".

Dalej w opisie czytamy: "wysiłek konstruktorów poszedł w kierunku dostarczenia wiatrówkowiczom optymalnych rozwiązań: długości poszczególnych elementów (lufy w stosunku do całości)".
Nawet domyślam się, jak wielkim błędem byłoby niedopasowanie długości poszczególnych elementów, a zwłaszcza lufy w stosunku do całości. Nie chodzi o wyważenie karabinka, czy o łatwość poruszania się w pomieszczeniach, tak aby po zawadzeniu o futrynę nie było potrzeby prostować lufy czy kleić kolby. Nie chodzi również o wydłużenie męskości, przez fakt posiadania lufy w stosunku do całości. Po prostu: po optymalizacji do kontenera wejdą dodatkowe dwa kartony.

Kolejną nowością jest "napędzany sprężyną tłok poruszający się w bardzo pojemnym cylindrze, stanowiącym komorę sprężania" oraz "pozorna miękkość sprężyny, napinanej dość krótką, ale przecież aż nadto wystarczającą dla śrutu 4,5 mm lufą - dźwignią naciągu".

Chylę kapelusza, chińskim konstruktorom udało się uzyskać pozorną miękkość sprężyny, a w CERN jeszcze nad tym pracują. To pewnie dzięki temu można napiąć dość krótką, ale przecież aż nadto wystarczającą dla śrutu 4,5 mm lufą - dźwignią naciągu. Czekamy na model dźwigni, który wystarczy aż nadto do śrutu 5,5 mm

Dobrze że "każdy ze wspomnianych elementów został dokładnie przeanalizowany pod kątem poprawności współpracy z pozostałymi składowymi finalnego dzieła, jakim jest wiatrówka".
To widać po wykonaniu:


Wiatrówki to nasze hobby, Chińczyk w zaawansowanym Berecie


"Cieszymy się, że sukces konstrukcyjny Beretty możemy oddać w ręce polskich miłośników strzelectwa, mając nadzieję, że skomplikowane prace konstrukcyjne przeniosą strzeleckie hobby w nowy wymiar."
Porzućcie wszelka nadzieję którzy tam kupujecie. Projektując poprzednie 27 modeli, konstruktorzy z ulicy "koncernu Beretta" się zbyt zmęczyli. Teraz byli wypoczęci, więc zaprojektowali model przypominający wiatrówkę - przynajmniej na zdjęciu w opisie importera, a także "na żywca" z odległości powyżej 8 metrów. Pomijam więc fakt, istotny do czasu sukcesu konstrukcyjnego Chińczyków w berecie, iż w Photoshopie obróbka fotki chińskich "wiatrówek" zajmuje więcej czasu, niż teraźniejszego zdjęcia roznegliżowanej Brigitte Bardot na rozkładówkę Playboya.


Autor: Michał "Kurierex" Dąbrowski
Zdjęcia: Militaria.pl, Stoeger Airguns, Industry Brand


ciekawe

ciekawe jakie są osiągi tego sprzętu... lepiej by było zrobić porządny test... chociaż, w sumie czy jest sens testu :???