"Oś zła: Jabłonna- Dortmund"



Kultowa pozycja Wodoszańskiego


Był spokojny, poniedziałkowy wieczór. Inicjator spisku, Miłosław Majstruk, spokojnie otwierał kolejne pliki, kopiując fragmenty i rozsyłając e-mailem do członków skrajnie prawicowej bojówki G3W. Był to zegarkowy plan, efekt kilku lat pracy. Czy podejrzewał, że jego dotychczasowe działania zostały rozszyfrowane przez samotnego, nikomu bliżej nie znanego wolnego strzelca, jakim był mężczyzna ukrywający się pod pseudonimem "Cpt. Nemo"? Tego nie wiemy. Wiemy jednak że atuty były po stronie agresorów. Dzięki wieloletniej pracy udało mu się zwerbować członków ze sztabu dowodzenia, sięgając prawie na najwyższy szczebel. Przejęcie było więc tylko formalnością.

Prawie miesiąc wcześniej, wtorek, 13 listopad 2007 roku, godzina 1:37. W prywatnym mieszkaniu w Jabłonnie koło Warszawy dzwoni telefon, wyświetlacz pokazuje numer kierunkowy Dortmundu. - Sieg Heil, Herr Hexer - nie czekając na przedstawienie się rozmówcy rozpoczyna rozmowę "Ojciec Założyciel". - Priwiet, tawariszcz mmajstruk - odpowiada z lekkim niemieckim akcentem baryton po drugiej stronie słuchawki - Zgadzam się.
Porozumienie między Jabłonną a Dortmundem stało się faktem. Śpiący spokojnie ludzie z forum iweb nie wiedzieli, że wkrótce forum zostanie wyeliminowane...


Wiatrówki to nasze hobby, czy Majstruk działa w interesie wiatrówkowiczów


Zbigniew Wodoszański w swojej najnowszej książce ujawnia kulisy najbardziej wstrząsających wydarzeń stojących za próbą przejęcia strategicznie ważnego sektora informacyjnego w Polsce. Opierając się na nigdzie dotychczas nie publikowanych dokumentach, przeprowadzając rozmowy z dziesiątkami świadków przedstawia najbardziej wstrząsające fakty z toczącej się wojny o informacje umieszczone w internecie.
Czy samotny "Cpt. Nemo" i "rusznik" zdołają rozbić Oś Zła? Czy wbrew faszystowskiej bojówce G3W uda im się uchronić iweb przed przejęciem?

Przedstawiamy Czytelnikom wznowienie książki znanego śledczego, Zbigniewa Wodoszańskiego. Zaciekłością w poszukiwaniu prawdy dorównuje Zbigniewowi Wassermanowi, a piórem zaś - Bogusławowi Wołoszańskiemu.