"Oś zła: Jabłonna- Moskwa"



Druga część kultowej pozycji Wodoszańskiego


Był spokojny, niedzielny wieczór. Szara eminencja środowiska wiatrówkowego, Miłosław Majstruk, spokojnie pracował na komputerze. Nadzorował realizację kolejnego planu, efektu kilku lat pracy. Czy podejrzewał, że jego dotychczasowe działania zostały rozszyfrowane przez samotnego, nikomu bliżej nie znanego wolnego strzelca, którym był mężczyzna ukrywający się pod pseudonimem "Tomasz Burchardt"? Tego nie wiemy. Wiemy jednak że atuty tym razem były po przeciwnej stronie. Wiele lat tajnej, intensywnej pracy pozostawiło już zbyt wiele śladów, wystarczająco dużo, by stworzyć klarowny obraz inteligentnemu łowczemu. Cicha, jesienne noc niczym nie zwiastowała nadchodzącego końca "Ojca Założyciela"...

Cztery dni wcześniej wcześniej, czwartek, 18 wrzesień 2008 roku, godzina 21:13. W prywatnym mieszkaniu w Jabłonnie koło Warszawy dzwoni nie używany, ale zawsze włączony i naładowany telefon komórkowy. Wyświetlacz pokazuje zastrzeżony numer.
- Insza'allah - nie czekając na przedstawienie się rozmówcy rozpoczyna rozmowę "Ojciec Założyciel" - jutro objeżdżam placówki, w poniedziałek-środę składam projekt. Zaczynamy realizację.
- Allah Akhbar! - odezwał się "Kurierex", najbardziej zaufany agent - Czas najwyższy!
Porozumienie Jabłonna-Dortmund wzbogaciło się o kolejną oś - do gry przystępuje Moskwa. Śpiący spokojnie ludzie z forum iweb nie wiedzieli, że wkrótce nadejdzie czas rewolucyjnych zmian, zapoczątkowanych rezygnacją "Senia" z funkcji moderatora...


Wiatrówki to nasze hobby, czy Majstruk działa w interesie wiatrówkowiczów


Przedstawiamy Czytelnikom najnowszą książkę znanego śledczego, Zbigniewa Wodoszańskiego. Zaciekłością w poszukiwaniu prawdy dorównuje Zbigniewowi Wassermanowi, a piórem zaś - Bogusławowi Wołoszańskiemu. Jest to kontynuacja i rozwinięcie części pierwszej, "Oś zła: Jabłonna-Dortmund".

Zbigniew Wodoszański w swojej najnowszej książce ujawnia kulisy najbardziej wstrząsających wydarzeń stojących za działaniami na rzecz wiatrówkowiczów w wykonaniu "Ojca Założyciela". Opierając się na nigdzie dotychczas nie publikowanych dokumentach, przeprowadzając rozmowy z dziesiątkami świadków przedstawia najbardziej wstrząsające fakty z toczącej się od siedmiu lat wojny o przejęcie środowiska wiatrówkowego.
Czy samotny "Tomasz Burchardt" i "Wneku" zdołają rozbić Oś Zła? Czy uda im się ujawnić plany stojące za działaniami "Ojca Założyciela"? Czy akcja likwidacji Majstruka się powiedzie?
O tym przeczytać będziecie mogli w najnowszej książce Zbigniewa Wodoszańskiego, już końcem roku!


Raport przedstawiony na obradach komisji śledczej
Warszawa, 24 września 2008 r.

"Czy Majstruk działa w interesie wiatrówkowiczów, czy tylko w swoim, znanym tylko sobie interesie?"

Dowodem wszechistniejącej cenzury i spisku w środowisku wiatrówkowym jest pytanie, zadane na największym i najbardziej opiniotwórczym polskim forum wiatrówkowym, które nie tylko nie doczekało się odpowiedzi, ale dyskusja została brutalnie zakneblowana przez moda o pseudonimie operacyjnym "Radek Ch". Agent... znaczy mod ten od lat związany jest z rzeczonym podejrzanym osobnikiem, pisząc artykuły do prowadzonych przez niego organów propagandowych... znaczy prasowych. Istnieją uzasadnione podejrzenia iż agent... znaczy mod ów osiągnął pewne korzyści majątkowe z owej kreciej pracy, uzyskując pewne zniżki na pewne towary konsumpcyjne. Wykażę w dalszej części pewne związki pewnej podejrzanej osoby z pewnymi modami na wszystkich forach wiatrówkowych, jako dowodu na wszechobecne macki rzeczonego, podejrzanego osobnika.

Pytanie owo, zdławione przez brutalną interwencję (wszystko wskazuje że na skutek działania pewnego podejrzanego osobnika) brzmiało:
"Czy Majstruk działa w interesie wiatrówkowiczów, czy tylko w swoim, znanym tylko sobie interesie?"
Pytanie to, zadane po raz pierwszy początkiem bieżącego roku, daje nadzieję, iż do świadomości członków środowiska wiatrówkowego dotrą w końcu fakty, które doprowadzą do proletariackiego... znaczy patriotycznego zrywu i zrzuceniu okowów niewoli... znaczy szarej sieci.

Komórka nasza przeprowadziła analizę działań rzeczonego osobnika, występującego na szczęście wszędzie jawnie, zawsze mocno zakonspirowanego pod pseudonimem operacyjnym "mmajstruk". Od stycznia usiłowaliśmy ustalić prawdziwe dane owego agenta, dopiero pytanie sprzed 3 dni skierowało nas na jego prawdziwe pewnie nazwisko. Dalej poszło prosto. Oto wynik wnikliwej analizy, prowadzonej przez 3 dni po 24 godziny na dobę, przez zespół naszych najwybitniejszych pewnie analityków.

W trakcie poszukiwać natrafiliśmy na rewelacyjną analizę motywów działań, ujawnioną publicznie przez naszego agenta o pseudonimie "Andrzej Kliszewski", więc niniejszym przedstawiamy ją jako własną. Nam także nie udało się, niestety, ustalić motywów przyświecających działaniom owego osobnika. Aktywnośc jego nie przekłada się w zauważalny sposób na kwestie finansowe, oznacza to więc, iż wszelkie podawane przez niego cele "ogólne" uznać należy za kłamstwa mające ukryć rzeczywisty cel - przecież nikt, nawet "normalny inaczej" nie jest na tyle intelektualnie podejrzany, by działać ot tak sobie, bez zysku. Oznacza to bezdyskusyjnie, iż cel ten musi być ukryty, znany tylko jemu. Tajna działalność staje się więc faktem bezspornym. Utajnienie celów oznacza, iż muszą być przewrotne, perfidne i złe, o niezwykle negatwnych skutkach dla środowiska wiatrówkowego - inaczej nie byłyby przecież ukryte. I jest to niniejszym udowodnione i należy uznać to za fakt.
Niecne cele działań owego osobnika zostały zatem bezspornie udowodnione, choć tak jak "Andrzej Kliszewski", "Tomasz Burchardt", "Cpt. Nemo" i wielu, wielu innych, nie możemy podać jakie one są.

Osoba ukrywająca się pod pseudonimami "mmajstruk", "Ojciec Założyciel", "Mike 'Milk' McTruck" to nikt inny tylko pewnie Miłosław Majstruk. Niewiele o nim wiadomo, gdyż rozległe informacje o swojej osobie podawał wszędzie tak chętnie i obficie, iż muszą być fałszywe. Z rezerwą traktujemy informację o miejscu pobytu agenta w Jabłonnie, jako że wielokrotnie dezinformował podając swoje związki z takimi miejscowościami jak Tarnobrzeg, Warszawa, Rejowiec Fabryczny, Legionowo. Uzasadnione podejrzenia kierują nas jednak pewnie w stronę Tel Awiwu... znaczy Moskwy.
Nie udało nam się także uzyskać wiarygodnego zdjęcia, jako że to przedstawiane tak chętnie wszędzie dookoła musi być fałszywe. Niewątpliwie Majstruk ma w tym pewien cel.

Osobnik ten objawił się znikąd dokładnie 7 lat temu, od razu ujawniła się jego charakterystyczna cecha: szpiegowska i wywrotowa działalność wśród najważniejszych osób w środowisku. Został bowiem wprowadzony na jedyną w Polsce listę dyskusyjną o wiatrówkach przez jej administratora i moderatora, któremu został przez "mmajstruka" nadany pseudonim operacyjny "Szerszeń". Dzięki temu szybko i bezproblemowo uzyskał dostęp do najwartościowszych ludzi w środowisku, otaczając ich szarą siecią intryg i wpływów. Przerażenie nasze wywołuje fakt, iż osobnik ten figuruje wśród członków-założycieli PFTA, tak kluczowej dla środowiska wiatrówkowego organizacji (poz. 7):
http://www.pfta.pl/content/view/14/117/lang,pl/
Wiemy także iż wystąpił na liście założycieli WKFT, najprężniej działającej grupy strzeleckiej, jednak informacji tej nie zdołaliśmy potwierdzić. Niewątpliwie jest związany układami z takimi grupami lokalnymi jak DSSR, Front Wschodni, czy KSPST. Z innych na szczęście został relegowany, jednak sam obszar wpływu budzi nasz największy niepokój.
Niestety, biorąc pod uwagę "czynnik Wemara"*, należy podejrzewać, że ogromna większość formalnych, lub nie, organizacji wiatrówkowych znajduje się pod wpływami i kontrolą "mmajstruka", jeśli nie bezpośrednio, to pośrednio, poprzez kopiowanie jego wypaczonych kierunków działań. Tak konsekwentnym działaniom również przypisujemy pewien cel.

Niewątpliwie posiada zbyt wielkie wpływy wśród moderatorów na wszelkich forach. G3W, zbrodnicza podziemna organizacja zrzeszająca modów na największym polskim forum wiatrówkowym, została rozbita przez zbuntowanego ex-agenta "JerzyN", nie dziwi więc obecność najaktywniejszych zbrodniarzy na Airguns.pl, miejscu aktualnego kontaktowania się wszystkich członków szarej sieci "mmajstruka". Mowa o osobnikach o pseudonimach "hexer", "Cypis", "TomAcik". Warto zaznaczyć że do G3W należy także "Radek Ch", jedyny aktualnie działający mod na największym forum wiatrówkowym. Tajemnicza dymisja czołowego działacza niepodległościowego "Senio" daje podstawy podejrzewać, iż jest to pewnie działanie zakulisowe "mmajstruka", mające umożliwić jedynemu jego agentowi swobodę działania i krecią robotę w środowisku.
Dla porządku dodajmy, iż wieloletni jedyny moderator owego forum, pseudonim "Yaro", również znajdował się na liście płac "mmajstruka", popełnił także dla niego wiele artykułów, do tego nie ukrywał nigdy swoich związków z owym osobnikiem. Jest więc oczywiste iż aktualnie prowadzona przez "Yaro" wywrotowa propaganda oraz działania agenturalne na łonie PFTA są inspirowane przez "mmajstruka".
Listę tę można poszerzyć o pseudonimy z innych for internetowych, np. "Metax", "krn78", "tomo", "Robertinus", "RC", "Ah". Wykazanie związków owych (jak i innych) agentów z "mmajstrukiem" przekracza ramy tej publikacji, jest jednak powszechne znane i łatwe do wyśledzenia.
Można więc z całą odpowiedzialnością założyć, iż na każdym forum wiatrówkowym "mmajstruk" posiada agentów wśród moderatorów. Niewątpliwie służy to pewnemu celowi. Budzi to nasze największe zaniepokojenie, gdyż wpływy owe objawiają się szeroko prowadzoną cenzurą, ograniczającą podstawowe prawa każdego wiatrówkowicza: prawa do wolności wypowiedzi oraz prawa do niezależnej informacji.

Prawo do informacji jest przez "mmajstruka" ograniczane w niezwykle perfidny sposób. Otóż popełnił on przynajmniej:
2 artykuły w "Strzele"
16 artykułów w "Arsenale"
2 artykuły w "Broni i Amunicji"
28 artykułów w "Biesie"
34 artykuły na Airguns.pl (ostatni o Daystate Huntsman Classic),
2 artykuły w różnych periodykach
2 artykuły na różnych stronach internetowych
W statystyce uwzględniono tylko niosące pseudo-fachową treść artykuły. Do tego doliczyć należy tysiące postów na różnych forach oraz setki małych, z pozoru niewiele znaczących tekstów. Te ostatnie jednak w najbardziej ukryty sposób sączą jad w niewinne umysły.
Do tego doliczyć należy 35 artykułów wydrukowanych, oraz 41 opublikowanych w internecie, które powstały na wyraźne zamówienie i pod dyktando "mmajstruka".
Oznacza to 57 artykułów drukowanych oraz 105 opublikowanych w Internecie, za których fałszywą i szkodliwą treść odpowiada "mmajstruk".
Dodać należy iż "Bies" i Airguns.pl są w pełni kontrolowanymi przez niego mediami, zaś w czasie rocznego prowadzenia działu wiatrówkowego w "Arsenale" również dysponował stanowczo zbyt dużym wpływem na treść artykułów.
W ten oto sposób "mmajstruk" roztoczył kontrolę nad umysłami chłonnymi a niewinnymi, biorącymi na dobrą monetę jadowity przekaz który serwował.
Nie jest jasny cel owego działania, pewnie jest pewny. Musi jednak być on niezwykle perfidny i złowieszczy, skoro z 77 artykułów jedynie za 20 otrzymał wynagrodzenie.
Oczywiste jest, iż pisanie artykułu to przedsięwzięcie czasochłonne i kosztowne, stawiamy więc pytanie: kto to finansuje? Kto za tym stoi? Kto opłacał darmowego "Biesa" a teraz utrzymuje Airguns.pl? Niestety, wszystkie ślady urywają się na agencie "mmajstruk". Podejrzenia nasze kierują się jednak w stronę Tel Awiwu... znaczy Moskwy.

Ograniczeni objętością raportu wspomnieć jedynie musimy o wielu imprezach o charakterze strzeleckim, w których organizacji, przebiegu czy powstaniu brał udział "mmajstruk". Tutaj nie jest, niestety, możliwe precyzyjne wyliczenie, szacujemy jednak tą liczbę na min. 15. W organizacji ilu imprez brali udział ludzie należące do szarej sieci, oszacować nie sposób. Stosując tzw. "czynnik Wemara"*, można zaryzykować stwierdzenie, że niemal we wszystkich. Wszystko to musi służyć pewnemu celowi.

Wysoce niebezpieczne jest bezpośrednie zaangażowanie "mmajstruka" w zajęcia szkoleniowe z młodzieżą szkolną. Nie jest znana dokładna ilość takich przedsięwzięć, jednak szacujemy iż brał udział w łamaniu psychiki u ok. 200 dzieci. Do tego dochodzi kontakt z młodzieżą przy okazji różnych imprez ogólnych, na które wpychał się ze swoimi naukami. Działanie te powinny zostać natychmiast zastopowane, gdyż długofalowe skutki mogą być opłakane.

Doliczyć należy kilka znaczących spraw sądowo-karnych oraz politycznych w których "mmajstruk" brał znaczący udział, nie do oszacowania liczbę osób których skierował na złą drogę kontaktując się z nimi bezpośrednio lub odpowiadając na ich e-maile czy GG. Dodatkowo "mmajstruk" tworzy wokół siebie grupę klakierów, którzy ślepo i wiernie wykonują jego polecenia, działając wysoce destruktywnie we wszystkich kluczowych dla środowiska tematach, co służy realizacji pewnych celów.

Po zapoznaniu się z działaniami "mmajstruka" czas odpowiedzieć na zadane pytanie.
"Czy Majstruk działa w interesie wiatrówkowiczów, czy tylko w swoim, znanym tylko sobie interesie?"
Fakty nie pozostawiają najmniejszej wątpliwości: czy tylko w swoim.
Interpretacja także nie pozostawia wątpliwości: znanym tylko sobie interesie.

Nie ma najmniejszej wątpliwości, iż Majstruk nie działa w interesie wiatrówkowiczów. Można wskazać dziesiątki osób, które, biorąc tylko pod uwagę bezpośrednią działalność (odrzucając nasz ulubiony "czynnik Wemara"), mają większe zasługi dla interesu wiatrówkowiczów. Są to osoby powszechnie znane i szanowane, jak Andrzej Kliszewski czy "Cpt. Nemo", czy choćby zadający pytanie Tomasz Burchardt.
Zostało natomiast wykazane, iż Majstruk działa tylko w swoim pewnym interesie. Nie udało się jednak ustalić, na czym on polega. Jednak musi być pewny cel, skoro tak dużo czasu, sił i środków jest przeznaczonych na działania, które nie wiadomo czemu służą.
Wyraźnie ukierunkowane i przewidywalne działania oznaczają, że pewnie pewny cel jest znany, niestety tylko Majstrukowi - wszelkie wyjaśnienia które udzielał publicznie uznać należy za kłamliwe. Niewątpliwie bardzo dobrze maskuje swoje zyski z wywrotowej działalności, skoro ciągle jeździ od lat tym samym, poobijanym i rozpadającym się samochodem.
Tworzy się obraz przeraźliwie obszernej szarej sieci, oplatającej i dławiącej ciasną siecią środowisko wiatrówkowe. A tym kto trzyma pętlę jest Majstruk.

Kolejnym aspektem na który chcielibyśmy zwrócić uwagę, są powiązania z kołami w Tel Awiwie... znaczy Moskwie. Powszechnie znane są pewne związki Majstruk z agentem "hexer", którego żona pochodzi właśnie z Tel Awiwu... znaczy Moskwy. Pochodząca z rodziny wysokiego funkcjonariusza KGB, znana jest jako agentka o pseudonimie "Olga", pozostaje w aktywnej służbie razem ze swoim bratem, aktualnie wysokim funkcjonariuszem CVR.
Wypełnia to obraz "Osi Zła" Jabłonna-Dortmund-Moskwa.

Na koniec dopełnimy obraz prostym pytaniem: czy Majstruk to aby polskie nazwisko? Sam "Ojciec Założyciel" przyznaje się do ukraińskich korzeni, jednak podejrzewamy że tkwią one w Tel Awiwie... znaczy Moskwie.

Dlatego wnioskujemy o jak najszybsze wyeliminowanie "mmajstruka". Wykorzystując okres jesień-zima-wiosna najlepiej wykonać to za pomocą nagonki na wszystkich forach internetowych, ujawniającej drugie dno jego działań. Sekcja nasza zwerbowała TW w środowisku, nadającego się doskonale do tego zadania. Tymczasowy kryptonim planu eliminacji to "Koń Trojański" oraz "Kret", pseudonim agenta operacyjnego odpowiedzialnego za część pierwszą to "Wneku", za drugą - "Tomasz Burchardt". Jednocześnie informuję, iż agent "Andrzej Kliszewski", z powodu dekonspiracji, zmienia pseudonim na "Amway".
Zaznaczam, iż agenci ci nie pobierają z naszej komórki wynagrodzenia, robią swoją pracę bezinteresowanie, kierowani szlachetnymi, wzniosłymi celami. Niniejszym wnioskuję o analogiczną likwidację ich po zakończeniu zadania, również metodą zaszczucia.

Inspektor
Zbigniew Wodoszański

* - czynnik Wemara: przyjęte założenie, że każde działanie członka PFTA, nawet jeśli odbywa się bez jej udziału, należy do sukcesu PFTA. Oznacza to, że jeśli w organizowaniu czegoś (choćby najmniej znaczącym) brał udział członek PFTA, to jest to dzieło PFTA. Tutaj: udział osoby związanej z szarą siecią jest tożsamy z udziałem "mmajstruka" w przedsięwzięciu, a więc de facto odbywa się ono pod jego kontrolą lub wpływem.