Znowu Satanas


Mieliśmy ostatnio przełom. Skończył się 2008, zaczął 2009. Zwykle robi się przy podobnej okazji jakieś podsumowania. Czasem ja je robię. No więc wziąłem się za lekką przebieżkę po tym, jak zapamiętam poprzedni rok.

Z poprzednimi było łatwo. Jakoś szło. Była, owszem, mortadela, obciachy z Airbarem i moją rodzinną Częstochową, to jednak nie wykluczało podawania sobie ręki. Kiedy kilka godzin gadałem z MarkiemN - nawet nie wspomnieliśmy o tych duperelach. Bo były to duperele.


Całość jest do przeczytania na stronie Ferajny.