Odwołanie "Rozporządzenie Millera"


Dzisiaj nie obowiązuje już "Rozporządzenie Millera". Cóż... 5 i pół roku obowiązywania bubla prawnego odchodzi w niepamięć. Siadając do pisania podsumowania ostatnich lat i walki o jego odwołanie - mam pustkę w głowie. Nie, nie jest to brak celu czy powodu do naparzanki. Nie jest to ulga po ostatecznym zamknięciu sprawy Kliszewskiego. To jest pustka wynikająca z braku sensu pisania czegokolwiek w temacie, o którym zostało napisane już wszystko. Jakieś podsumowanie się należy, choćby dla tych, którzy sprawy nie pamiętają, lub przeczytają o niej za kilka lat.
Rozczaruję jednak tych, którzy spodziewają się, że teraz dopiero zacznę się chwalić i brylować. To zostawię prawdziwym "brylantom", z "Cpt. Nemo" na czele, który tak jak inne "misie" niczego nie osiągnął, niczego nie dokonał, ale na pewno wszystko wie lepiej. Chciałbym więc przedstawić kilka faktów, które choć publiczne, ciągle nie są oczywiste. Inna rzecz, że dla niektórych nie będą nigdy oczywiste...


Czytaj całość...