Obowiązki...


Codziennie widzę takiego jednego dzieciaka z piaskownicy na podwórku, co sapie i wzdycha jakby był strasznie zmęczony. Jakby coś ciężkiego niósł, ale tak naprawdę nic nie niesie. A wzdycha bo chyba chce by wszyscy widzieli jak ciężko pracuje.


Całość jest do przeczytania na blogu Ferajny.