Kłopoty bez kłopotów


Żona to dobry człowiek jest - słucha i działa, bo gdzie diabeł nie może tam babę poślę - jak głosi mądrość narodu. Nie narzeka, nie zrzędzi, że po Błoniach i innych Kampinosach się człowiek włóczy, by móc postrzelać. Nie psioczy, gdy z chłodu człowiek do piwnicy schodzi lub, o zgrozo, w mieszkaniu próbuje strzelać. Idąc jesiennym popołudniem pamięta utyskiwania męża, iż w tej Jabłonnie to nie ma gdzie postrzelać. Pamięta i działa. Ile razy przechodziłem obok tego miejsca, a ani razu nie zwróciłem na nie uwagi.


Czytaj całość...