Zlot bez zaciskania pośladków :)


Po raz kolejny spotkaliśmy się dziś na terenie Wioski Indiańskiej w podwarszawskim Kampinosie. Miałem mocne obawy, że impreza nie wypali - jak wyjeżdżaliśmy z Błonia zaczęło padać, i to dość solidnie. Ale nim dojechaliśmy na miejsce deszcz ustał, i potem do końca była piękna pogoda.


Wiatrówki to nasze hobby. Strzelecka niedziela w Kampinosie.


Artykuł do przeczytania na stronie Ferajny.