Celownik optyczny BSA 3-12x44 Air Rifle



Piórka i falbanki


Subiektywność ocen ma to do siebie, że... jest subiektywna i rzadko kiedy odzwierciedla rzeczywistość. Subiektywność to między innymi wartościowanie w którym po zadaniu pytania „Dlaczego tak oceniłeś?”, jedyne co nam przychodzi do głowy to nieracjonalna odpowiedź „Bo, tak!”. Zdarzyło się wam kiedyś mieć buty, które wyglądały jakby miały się właśnie rozlecieć ale z każdym przemaszerowanym kilometrem nie wiedzieć czemu lubiliście je coraz bardziej? Na pewno. Zapewne również mieliście takie, które oglądane na wystawie rzucały na kolana ale kupione, im bliżej je poznawaliście, bez specjalnego powodu, czuliście do nich coraz mniejszą sympatię, by po kilku dniach użytkowania rzucić je w kąt? Jasne. Każdy miał kiedyś takie. Podobnie było ze mną i celownikiem, który przyszło mi przetestować. Po krótkim okresie zachwytu przestał mi się podobać.


Wiatrówki to nasze hobby - celownik optyczny BSA 3-12x44 Air Rifle
Celownik optyczny BSA 3-12x44 Air Rifle w pełnej krasie, zamontowany na Theobenie Evolution




Estetyka i funkcjonalność

Celownik fabrycznie pakowany jest w pudełko wykonane z kartonu ciut grubszego od zwykłej kartki papieru. Być może ma to być dowód zdania, które można przeczytać na stronach internetowych. Producent zapewnia, że celownik jest specjalnie zaprojektowany do znoszenia odwrotnego odrzutu występującego w najsilniejszych wiatrówkach sprężynowych. Dlaczego jednak chce to testować podczas transportu celownika do nowego właściciela, narażając go na uszkodzenia np. powłok lakierniczych? Niestety nie wiem.

Po wyjęciu celownika i bliższych oględzinach stwierdziłem, że optymizm producenta był chyba uzasadniony – celownik wyglądał na nieuszkodzony. Prócz tego w pudełku dostajemy instrukcję obsługi (niestety brak jest tłumaczenia na język polski), mikroimbusik i szmatkę wielkości większego znaczka pocztowego w sam raz by zawinąć w nią ów mikroimbusik.


Wiatrówki to nasze hobby - celownik optyczny BSA 3-12x44 Air Rifle
Gumowy pierścień na pokrętle AO


Sam celownik prezentuje się bardzo ładnie. Jest pomalowany czarnym matowym lakierem. Napisy na pokrętłach regulacyjnych są przetłaczane i wypełnione złotym kolorem. Brzeg obiektywu i obudowa okularu posiadają napisy wykonane tylko jako przetłoczenia. Pierścienie regulacyjne AO i powiększenia dają się obracać płynnie i ze sporym oporem. Dziwny efekt można zaobserwować przy obracaniu pierścieniem AO. Kręcąc krótkimi ruchami tam i z powrotem słychać ciche stukanie wewnątrz celownika. Co stuka, nie wiadomo, ale nie jest to normalne.

Obrazu profesjonalności celownika dopełniają „taktyczne” gumowania na pierścieniach regulacyjnych. Być może poprawiają pewność chwytu ale wyglądają w nowym celowniku jak stara zleżakowana opona pokryta talkiem. Brud na gumie ”kula” się pod palcami pozostawiając jaśniejsze i ciemniejsze plamy. Nietrudno sobie wyobrazić jak owa guma będzie wyglądała po kontakcie z dowolnym środkiem konserwującym oksydę. Nawet jeśli nie trafimy na taki środek, który tą gumę zechce rozpuścić. Zdecydowanie nie jest to pomysł trafiony. Raczej sugeruje na szybko wykonywany lifting celownikowi wykonanemu w starych technologiach niż przemyślane posunięcie.


Wiatrówki to nasze hobby - celownik optyczny BSA 3-12x44 Air Rifle
Pokrętła do ustawiania krzyża oraz zdjęte ich zakrywki


Gumowania posiadają również, nie wiedzieć po co, zakrywki pokręteł zerowania celownika. Same pokrętła są typu turret target (małe wieże) i są czytelnie opisane dla odmiany na biało i.. nie mają gumowań. Kształt umożliwia wygodną regulację. Klikają pewnie choć klik jest różny w zależności od kierunku obracania – w jedną stronę pokrętło stawia większy opór a klik jest mniej wyraźny. Pokrętła są przystosowane do zresetowania, czyli po wyzerowaniu umożliwiają ustawienie skali by zero pokrywało się ze znacznikiem. Robi się to bardzo prosto luzując trzy śrubki robaczkowe za pomocą dostarczonego mikroimbusika, ustawiając pokrętło w nowym położeniu i dokręcając śrubki.


Wiatrówki to nasze hobby - celownik optyczny BSA 3-12x44 Air Rifle
Wieżyczki do zerowania celownika


Bliższe oględziny odkrywają nowe niespodzianki. Wszystkie szczeliny wokół pierścieni regulacyjnych pocą się gęstą klejącą się substancją. Oczami wyobraźni widze już snajpera leżącego w pyle na stanowisku strzeleckim tuż pod nosem nieprzyjaciela, który w pocie czoła wyciera onucą przylepiony do tego piasek, by móc wyregulować celownik. Wizja w sam raz na koszmar senny żołnierzy służb specjalnych.

Jednak perełkę pomysłowości producenta zostawiłem na koniec. Celownik posiada zakrywki. Zakrywki są metalowe i są wkręcane w wewnętrzny gwint obiektywu i okularu. Aby je wykręcić należy wykonać 9-10 ruchów nadgarstkiem. Zdejmujemy zakrywki – 20 ruchów, zakładamy – 40 ruchów, ostrzeliwujemy 40 celi w zawodach HFT zdejmując i zakładając zakrywki – 160 ruchów nadgarstkiem! Zwyrodnienie stawu gwarantowane po roku użytkowania. Te zakrywki to świetny pomysł, prawda? W sam raz dla osób pracowitych i mających dużo wolnego czasu.


Wiatrówki to nasze hobby - celownik optyczny BSA 3-12x44 Air Rifle
Celownik BSA 3-12x44 Air Rifle od przodu. Na dole "zakrywki" które wkręca się w obiektyw i okular.


Obraz i siatka celownicza

Obraz jest przeciętny. Prawidłowy, bez zniekształceń. Niestety stosunkowo ciemny. Ciemniejszy niż obraz w innych celownikach o podobnych parametrach z podobnej półki cenowej. Różnica w jasności nie jest duża ale zauważalna, szczególnie gdy się ma okazje porównać dwa różne celowniki. Obserwowana różnica pogłębia się w miarę spadku jasności otoczenia. Celownik nie powala również rozdzielczością. Podczas gdy za pomocą innych celowników i powiększeń x12 (w przypadku celowników wyższej klasy nawet za pomocą mniejszych powiększeń) można rozróżnić igły modrzewia z odległości 150m, tak w tym igły jawią się jako zielona plama impresjonisty.

Celownik umożliwia ostre widzenia celi z odległości ok. 7m dla powiększenia x12 i ok. 2,5 m dla powiększenia x3. W tym drugim przypadku obserwuje się potężne zniekształcenie sferyczne, gdzie tylko środek jest jako tako ostry i wyraźny.

Na dodatek obserwowany obraz zdaje się jakby był na końcu długiej rury (można obserwować wnętrze celownika) co w połączeniu z małym kątem widzenia (niecałe 4 m na 50 m) tworzy klaustrofobiczny efekt.

Siatka w drugim planie optycznym jest typu duplex (30/30). Grubsze ramiona przesłaniają przestrzelinę 4.5 mm obserwowaną z 25 m przez powiększenie x12. Cieńsze elementy krzyża są trzykrotnie delikatniejsze.

Celownik dysponuje sporym ale dziwnym błędem paralaksy. Dziwność objawia się w ten sposób, że występuje tylko na dystansach przed dystansem na który ustawione jest AO. Powyżej tego dystansy paralaksa jest niewielka.


Wiatrówki to nasze hobby - celownik optyczny BSA 3-12x44 Air Rifle
Okular i gumowane pokrętło do regulacji powiększenia. Wykręcając okular reguluje się wadę wzroku.


Użytkowanie

Celownik do testów został zamontowany na Theobenie Evolution o energii wylotowej śrutu ok. 16J. Z uwagi na to, że ten typ karabinka posiada sprężynę gazową odrzut, choć krótki, jest bardzo silny. Pomimo tego celownik dał się bez problemu wyzerować i utrzymywał nastawy przez okres użytkowania.

Podczas użytkowania zauważyłem niepokojący objaw. Zmieniając powiększenie z x12 na x3 punkt trafiania na 10 m zmieniał sie o 1 cm w dół i lewo. Taki efekt mógł być spowodowany jak sądzę, dwoma przyczynami. Po pierwsze paralaksą. Jeśli tak, to oznaczałoby to, że miałem źle ustawione AO, czyli opisy na pierścieniu regulacyjnym AO nie odpowiadają faktycznej odległości. Druga przyczyna znacznie gorsza to jest taka, że regulacja mechanizmem zmiany powiększenia wnosi błąd do układu optycznego – zmienia oś celownika. Jeśli by tak było to taka wada dyskwalifikuje celownik, gdyż po każdej zmianie powiększenia należałoby celownik ponownie zerować. Niestety nie udało mi się ustalić co było faktyczną przyczyną.


Wiatrówki to nasze hobby - celownik optyczny BSA 3-12x44 Air Rifle


Podsumowanie

Godna podziwu jest uczciwość producenta który nie wstydzi się miejsca produkcji celownika i pisze wyraźnie na pudełku - „Made in China”.

Jest to jednak celownik bardzo przeciętny. Z przeciętności celownika zdawał sobie sprawę nawet producent decydując się na face lifting starej technologii (polegający np. na pokryciu gumą pierścieni regulacyjnych). Jasno widać że czas życia produktu dobiegł końca i producent robił wszystko by wykorzystując dotychczasową linię produkcyjną i dotychczasowe technologie ten czas życia przedłużyć. Na ile robi to skutecznie? Wg. mnie na tanie chwyty mogą się nabrać jedynie ci którzy o celownikach nie mają pojęcia lub nigdy nie mieli okazji spojrzeć przez inne celowniki, bo celownik zewnętrznie może się podobać. Jednak dla strzelca, który bardziej niż zewnętrzny blichtr ceni sobie jakość obrazu, celownik ten będzie mało atrakcyjnym wyborem.

Sugerowana cena producenta poniżej 150$ (u polskiego dystrybutora jest to ok. 550PLN) w pewien sposób usprawiedliwia jego jakość. Jednak za tą kwotę można kupić celownik mniej atrakcyjny zewnętrznie, o mniejszym zakresie powiększeń ale za to o zdecydowanie lepszym obrazie. Ot np. Bushnella Trophy 3-9x40.

Nieznana jest również jego wytrzymałość na karabinkach sprężynowych w długim okresie eksploatacji .Na deklaracje producenta należy patrzeć bardzo nieufnie. Na PCP natomiast można założyć celownik albo tańszy o podobnej jakości obrazu albo w podobnej cenie o lepszym obrazie.

Czy warto go kupić? Moim zdaniem nie, bo będzie właśnie takimi butami co ładnie wyglądają na wystawie a do których zrazimy się w przeciągu bardzo krótkiego okresu czasu.

Dane techniczne:
- powiększenie: 3-12x44
- długość całkowita: 330 mm
- waga: 425 g
- krzyż: duplex (30/30)
- pokrętła zerowania: ¼ MOA dla jednego klika
- ustawienie ostrości: od 7 m do nieskończoności
- tubus: 1” (24,5 mm)

Podziękowania dla firmy “Cekaus” za użycznie celownika i montażu SportsMatch do testów.


Autor: Tomasz "Cypis" Gębala
Zdjęcia: autor