Celownik optyczny Burris Compact 4-12x32



Opis "dużego compacta" Burrisa




Wiatrówki to nasze hobby, celownik optyczny Burris Compact 2-7x26 - opis


W dwóch słowach: super sprzęcik. Jak widać na zdjęciu regulacja obiektywu i wygodne pokrętła. Samo klikanie nie jest tak czytelne jak w Simmonsach, ale ja nie przestawiam lunety w trakcie strzelania, więc nie odczuwam żalu z tego powodu.

Obraz ostry, jasny niezwykle jak na tą średnicę obiektywu. Nie przebarwia obrazu. Krzyż typu fine pozwala strzelać do szpilek nie zasłaniając ich (ale kto by strzelał do szpilek?!). Lunetka mimo maksymalnego powiększenia 12x krótka co też mnie cieszy bo nie utrudnia ładowania śrutu a i trasport karabinka nie wnosi tyle ryzyka wpływu na stan sprzętu co przy długaśnych szkłach jak np. Simmons ProAir 6-18x40, którego opiszę w następnym poście.

Nie wymaga żadnych montaży dampa, po prostu nie można martwić się o jej stan techniczny nawet na silnych wiatrówkach sprężynowych, ale za tym idzie oczywiście cena... To mały czołg z punktu widzenia wytrzymałości. Bardzo dokładnie wyskalowany pierścień obiektywu. Po kilku dniach nie mam większego doświadczenia z używania jej do pomiarów, ale wygląda obiecująco. Strzeliłem za to na 10 m ponad sto peletek i jestem pod wrażeniem komfortu.

Gwarancja ponoć wieczysta, ale kto by chciał odsyłać optykę do Stanów? Wróciłaby po roku? Kupiłem w ciemno, ale już mogę polecać wszystkim, którzy nie chcą wracać do tematu rozpadających się szkiełek.
Niestety pojawiają się uwagi co do jakości obrazu - producent włożył zbyt duży zakres powiększenia do tak małego celownika i pod tym względem nie jest ona dopracowana. A przy tej cenie jest to raczej niedopuszczalne.


Autor: Piotr Polak
Zdjęcia: autor