Test celownika optycznego Crosman (Center Point) 3-9x40



Celownik do kompletu z wiatrówką Remington Summit


Jaka jest metoda by zatrzymać spadającą sprzedaż samochodów? Robi się samochodom face-lifting. To nic, że nadal silnik ma starą konstrukcję i jest nieekonomiczny, a zawieszenie i hamulce pamiętają epokę Freda Flinstona. Ważne jest, że “nowe” auto jest ładniejsze i przyciąga wzrok. Podobnie robi się w przypadku celowników optycznych. Bierze się stare elementy i z nich składa się celownik, który ma wyglądać na “taktyczny”. Identyczną technikę zastosowała firma Crosman w stosunku do oferowanego w zestawie z wiatrówką Remington Summit, celownika.


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Crosman (Center Point) 3-9x40 - opis.


Wygląd, estetyka i praca mechanizmów

Biorąc do ręki po raz pierwszy ten celownik przeżyłem deja-vu. Gdyby na celowniku nie było napisu Crosman, byłbym święcie przekonany, że trzymam w ręku, któryś z modeli Walthera. Zmylić by mogły jedynie dość nietypowe pokrętła zerowania. Ale pomimo tego wszystkie elementy celownika i tak wydawały mi się znajome. Celownik niewątpliwie ma chińskie pochodzenie co potwierdza napis “Made in China”.

W komplecie z celownikiem dostajemy również, na oko, dość dobrej jakości jednoczęściowy montaż z kołkiem stopującym, imbusy do jego zamontownia oraz zakrywki typu bikini (dwie zakrywki spięte gumką)

Celownik wykonany jest typowo dla tej półki cenowej. Metalowy tubus malowany proszkowo, grawerowane napisy wypełnione białą farbą. Całość jest czarno biała. Bez szarości i innych zdobień. Stylistyka jest nieciekawa i mało efektowna.

Pokrętło AO posiada drobne ryflowania mające poprawiać pewność chwytu. Obraca się płynnie i bez zacięć. Podziałka wyskalowana jest w yardach i o dziwo, wyskalowana jest dość poprawnie. Na pokrętle powiększenia prócz karbowania, znajduje się wystający ząb ułatwiający obracanie nim. Obraca się płynnie i dość ciężko ale... No właśnie o tym “ale” będzie za chwilę. Celownik posiada również pokrętło korekcji wady wzroku na okularze.


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Crosman (Center Point) 3-9x40 - opis.


Najbardziej nietypowe ze wszystkiego są pokrętła zerowania. Wystylizowane są na pokrętła taktyczne. Duże z wyraźnym karbowanym “kapeluszem”. Nie są osłonięte żadnymi zakrywkami! To dość ryzykowne zagranie ze strony producenta, obliczone jak sądzę tylko na efekt wizualny. Takie rozwiązanie, aby zapewniało dobrą powtarzalność nastaw, musi być wykonane ponadprzeciętnie. Musi być przede wszystkim zaprojektowana taka konstrukcja, która będzie w stanie znieść ew. uderzenia w owe pokrętła, pokrętła muszą chodzić z dużym oporem, z bardzo wyraźnym klikiem oraz odpowiednio zabezpieczać przed zanieczyszczeniami i wodą. Żaden z tych warunków nie został spełniony. Pokrętła obracają się moim zdaniem stanowczo za lekko. Klik jest delikatny, a pomiędzy jednym klikiem a drugim wyczuwalny jest luz. Po zdjęciu pokręteł (pokrętła mogą być resetowane) widoczny jest gumowy oring. Jednak w mojej ocenie aby takie uszczelnienie miałby być skuteczne pokrętła musiałby być ciaśniej pasowane na ów oring. Tak jednak nie jest. Takie pokrętła zerowana plus - widoczna wewnątrz przez soczewkę obiektywu - prostota, by nie powiedzieć prymitywizm mechanizmu zerowania, prawdopodobnie nie zapewnią zachowania nastaw w dłuższym okresie eksploatacji.

Kolejną niedoróbką producenta jest brak punktu odniesienia dla podziałki na pokrętłach zerowania. Po co zatem podziałka? Nie wiem. Sama podziałka jest równie udziwniona jak reszta pokrętła. Nie posiada równomiernego wypełnienia kreskami wokół obwodu, ale posiada wyróżniony punkt “0” oraz wyskalowaną w górę (na plus) i w dół (na minus) podziałkę. Podziałka nie zamyka się na obwodzie i w ten sposób część pokrętła nie jest w ogóle opisana. Cel takiego zamysłu jest mi nieodgadniony. Jedynie można się domyślać, że producent niesłusznie założył, że po wyzerowaniu celownika, resetuje się pokrętła a potem wystarczy już tylko wykonać po pół obrotu lewo/praw lub góra/dół by wnieść korektę na odległość lub wiatr. Wiedząc, że w tym celowniki jeden pełny obrót to 15 MOA (pół obrotu jakieś 7 MOA) optymizm producenta jest nieuzasadniony. Zakładając, że zero w wiatrówce sprężynowej ustawimy na 25 m, nie mamy żadnych szans na wyzerowanie celownika na 50 m zakładając, że przekręcimy tylko o pół obrotu pokrętło (7 MOA to ok. 10 cm na 50 m). Opad na 50-tym metrze jest stanowczo większy dla wiatrówki w limicie 17J.

Na koniec zostawiłem sobie największego “babola”, to “ale” o którym wspomniałem. Otóż skręcając pokrętła maksymalnie zgodnie z obrotami wskazówek zegara, nie dość że pokręcanie wymaga użycia coraz większej siły to jeszcze... blokuje możliwość przestawiania powiększenia! Coś wewnątrz niemiłosiernie trze i chrobocze. Totalna porażka!


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Crosman (Center Point) 3-9x40 - opis.


Obraz

“Ja już tu kiedyś byłem” – można by powtórzyć za Maxiem z Sexmisji. Obraz jest również typowy dla takich (czyt. tanich) celowników. Ciemny, z lekkim brązowawym zabarwieniem, o bardzo małym polu widzenia. Ta ostatnia cecha powoduje niewygodne szukanie celi i dość szybkie zmęczenie wzroku. Na odległości 50 m jest to ok. 1.5 m. Jednak pozostałe cechy celownika są całkiem znośne. Zarówno kontrast jak i rozdzielczość obrazu jest zadowalająca. Wprawdzie dalekie obiekty otoczone są wielobarwną delikatną obwódkę, ale nie można oczekiwać od taniego celownika, obrazu celowników wielokrotnie droższych. Nie zaobserwowałem również zniekształceń sferycznych.

Nigdzie w dokumentach dołączonych do celownika nie można wyczytać czy i jakimi powłokami pokryte są soczewki. Zgaduję jednak, sądząc po jakości obrazu, że powłoki jeśli są, to są najprostsze.

Celownik na powiększeniu x3 pozwala na obserwację ostro obiektów od 2.5 m do nieskończoności. Dla powiększenia x9 minimalna odległość to ok. 7 m. Czyli całkiem przyzwoicie jak na celownik “wiatrówkowy”.

Celownik może się też “pochwalić” sporym błędem paralaksy. Na przykład na odległości 20 m i AO ustawionym na 13-14 m (znacznik na pierścieniu AO 15 yardów) cel widać ostro. Jednak ruch oka schodzący z osi optycznej powoduje przesuniecie punktu celowania nawet i o 1 cm! Czyli całkowity błąd celowania jaki możemy popełnić to ponad 2 cm. To dość sporo i używając tego celownika należy o tym pamiętać by się nie rozczarować niecelnymi strzałami.

Siatka celownicza umieszczona jest w drugim planie optycznym (czyli podziałka zmienia się wraz ze zmianą powiększenia). Siatka to nietypowy MilDot. Nietypowy bo zamiast standardowych kropek - których to rozmiary również posiadały przemyślane rozmiary kątowe ułatwiające szacowanie odległości - ma kreski. A i podziałek jest cztery, a nie pięć jak w standardowym MilDotcie. Malutkie kreski umieszczone są na pionowych i poziomych liniach krzyża. Najciekawsze jest to, jak owa podziałka jest wyskalowana. Na powiększeniu x9 z odległości 20 m między najbliższymi kreskami mieści się 2.5 cm, co daje ok. 2 miliradiany. Siatka celownicza z kreskami co 2 miliradiany w tym celowniku to mało potrzebny gadżet. Przydatność takiej siatki jest mniej więcej taka sama jak tylnego spojlera w fabrycznym Małym Fiacie, czyli żadna. Tak duże odstępy kątowe nie umożliwiają brania odpowiednio precyzyjnych poprawek. Ale może to i dobrze, bo siatka do najdelikatniejszych nie należy. Na 50 m zasłania ok. 8-10mm. To jest dość sporo.


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Crosman (Center Point) 3-9x40 - opis.


Użytkowanie

Celownik zamontowałem na Hatsanie 55, czyli wiatrówce o dość mocnym i nieprzyjemnym odrzucie. Niestety, nie miałem okazji przetestować celownika w dłuższym okresie czasu, co mogłoby rzucić światło na jego trwałość, niezawodność, a tym samym przydatność na wiatrówki sprężynowe. Udało mi się oddać kilkadziesiąt strzałów. Celownik bez problemów udało się wyzerować. Również dostarczony w zestawie montaż zapewnił solidne unieruchomienie celownika pomimo tego, że świadomie nie użyłem kołka stopującego. W okresie użytkowania celownik trzymał zero. Również zmiany nastaw powiększenia nie miały wpływu na położenie zera. Jednakże kręcąc AO wyraźnie widać było zmianę położenia punktu trafienia. Pragnę podkreślić, że nie wynikało to z błędu paralaksy. Strzelając na dystansie 10 m i mając wyzerowany celownik dla tego dystansu z odpowiednio ustawionym AO, po zmianie dystansu na 20 m i ponownym ustawieniu AO przestrzeliny układały się wyraźnie po prawej stronie (nie licząc że lekko w górze ale to wynikało prawdopodobnie z krzywej balistycznej). To niezbyt optymistyczna wiadomość, bo sprowadza regulację AO do nieprzydatnego dodatku. Trudno jest bowiem oczekiwać, że użytkownik każdorazowo, po zmianie dystansu i zmianie AO, będzie celownik zerował. W połączeniu z pokrętłami zerowania, które miałby podkreślać taktyczną solidność celownika, jest chyba mało śmiesznym żartem producenta.


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Crosman (Center Point) 3-9x40 - opis.


Podsumowanie

Nie widziałem nigdzie tego celownika dostępnego samodzielnie, a jedynie jako zestaw razem z karabinkiem Remington Summit (choć wkrótce firma Crosman rozpoczęła sprzedaż celowników chińskich o nazwie Center Point, do której to serii ten celownik ewidentnie należy). Nie wiadomo zatem ile kosztuje. Należy pamiętać, że jest to celownik bardzo przeciętny, w niczym nie przewyższający innych podobnych celowników na rynku. Uwzględniając parametry i jakość innych podobnych celowników, zakładając że celownik nie miałby opisanych wad (blokowanie powiększenia w skrajnym położeniu, pokrętła zerowania, oraz pływające zero po zmianie AO) pokusiłbym się wycenić sam celownik na 250-350 PLN. Jednak wady tego celownika, stawiają go w bardzo niekorzystnej pozycji względem innych, a być może nawet go dyskwalifikują. Dokładając do tego bardzo przeciętny obraz i nieciekawą stylistykę prawdopodobnie spowodowałby, że nie cieszyłby się dużą popularnością.

Dane techniczne:
- średnica obiektywu: 40 mm
- powiększenie: od 3 do9
- średnica tubusu: 1” (25.4 mm)
- zakres AO: od 10 yardów (ok. 9 m) do nieskończoności
- zerowanie: 1/4 M.O.A./klik
- zakres regulacji zerowania: ok. 100 M.O.A.
- siatka celownicza: nietypowy MilDot
- waga: ok. 640 g


Autor: Tomasz "Cypis" Gębala
Zdjęcia: autor


portret użytkownika lightmun

Podziwiam Cię, że umiesz

Podziwiam Cię, że umiesz napisać AŻ tyle na temat sprzętu, o którym nie ma co pisać.


Zima

Gdzie ty robiłeś te zdjęcia że masz na zewnątrz tak "zielono" ?


850 AirMagnum +Blog 6-24x50 AOE

portret użytkownika Cypis

.

>Gdzie ty robiłeś te zdjęcia że masz na zewnątrz tak "zielono" ?

Miłek wygrzebał jakieś wykopalisko sprzed lat pisane jeszcze wtedy do Arsenału. Musiało być wtedy zielono. ;)


Pzdr

"They that can give up essential liberty to obtain a little safety deserve neither liberty nor safety." - Benjamin Franklin