Celownik optyczny Nikko&Stirling Gold Crown 4-12x42 AO




Celownik zapakowany był w fabryczne pudełko z grubego kartonu. W środku znajdował się celownik z zakrywkami flip-open, żółta (na pierwszy rzut oka) flanelowa szmatka i instrukcja obsługi.
Niestety. Instrukcja jest po angielsku i nie do tego celownika . W instrukcji również na próżno można szukać kątowych rozmiarów siatki celowniczej. Pozostają tylko własne eksperymenty.

Estetyka

Niestety po bliższych oględzinach rozczarowuje. Celownikowi zdecydowanie jest bliżej do wyrobów, które można znaleźć na targu - Tasco, niż do markowych produktów. Tubus jest lakierowany czarnym matową farbą. Jednakże czy to w wyniku niedokładnego procesu odtłuszczania powierzchni czy też w wyniku zastosowania taniego lakieru farba miejscami błyszczy. Można wyróżnić nieregularne plamy i "pawie oczka". Na pierścieniu kontrującym soczewkę obiektywu zauważyć można dwa malnięcia pędzlem kryjące prawdopodobnie rysy lub niedoanodowania tego elementu. Grawerowania na pokrętłach zoom-a, wieżyczek do zerowania i paralaksy producent postanowił wypełnić farbą. Niestety zrobil to ręcznie za pomoca pędzla, bo farba wylewa się poza grawerowania. Całości negatywnego wrażenia dopełniają tandetne zakrywki wykonane z najtańszego tworzywa. W owych zakrywkach straszą nadlewki, ostre krawędzie i ogólne wrażenie, że forma do odlania tych zakrywek wykonana była z plasteliny.

Elementy regulacyjne

Najprościej mówiąc są duże, więc dość łatwo nimi operować. Pokrętła zoomu i paralaksy chodzą ciężko ale równomiernie. Nie wyczuwa się żadnych nieosiowości ani luzów. Oczywiście nie trzeba dodawać, że w tej klasie cenowej opisy nijak się mają do rzeczywistych nastaw. Podobnie jest z wieżyczkami. Chodzą z wyraźnym kliknięciem, chociaż pomiędzy jednym klikiem a drugim pokrętło wykazuje mały luz pozwalający nim poruszać bez kliknięcia. W skrajnych położeniach do przekręcenia wieżyczki potrzeba jednak większj sily niś w środkowych. Opisy są wyraźne i odzwierciedlają pojedyncze kliknięcia. Producent podaje że pojedynczy klik to 1/4" na 100 yardach. naliczyłem dla pokrętła lewo-prawo 350 klików od jednego skrajnego położenia do drugiego ! Daje to w przybliżeniu ok. 2 m regulacji na niecałych 100 m ! To moim zdaniem bardzo dużo.

Obraz

Nareszcie miłe zaskoczenie. Soczewki sa na pewno powlekane. Niestety producent nie podaje czym ani jak, ale soczewka obiektywu ma wyraźną fioletową powłokę. Obraz jest jasny, kontrastowy, bez podbarwień. Trudno sie jest też doszukać wyraźnych aberacji lub zniekształceń obrazu. Jest po prostu OK. Krzyż celowniczy - FineDuplex - jest cieniutki i bardzo ostro rysowany w polu widzenia. Lunetka ostrzy praktycznie od 10 dla powiększenia 12x. Dla mniejszych powiększeń nawet bliżej - 3-4 m. Niesety i tutaj trafił sie mały zgrzyt. W moim egzemplarzu prawdopodobnie na soczewce (zespole soczewek) albo zoomu albo okularu znajduje się jakis paproch. Nieładnie.

Regulacje i strzelanie

Z kiepskim nastrojem spowodowanym oględzinami przystąpiłem do sprawdzenia jak lunetka trzyma zero i się reguluje. W tym celu zamontowałem ją na bezodrzutowym karabinku Diana 75, odmierzyłem 10 m i ustawiłem stanowisko strzelckie - stolik i koce. Strzelałem śrutem JSB Exact 4,51 (najlepszy dla tego karabinka) z pozycji mocno podpartej. Do wyników proszę dołożyć moje kiepskie umiejetności strzelckie.

Po wyzerowaniu lunetki na pierwszy ogień poszła seria 4 strzałów każdy przy innym ustawieniu zooma:


Wiatrówki to nasze hobby, celownik optyczny Nikko&Stirling Gold Crown 4-12x42 AO - opis


Cieżko jest mi odróżnić który gdzie padł...

Potem sprawdziłem liniowość pracy pokręteł zerowania:


Wiatrówki to nasze hobby, celownik optyczny Nikko&Stirling Gold Crown 4-12x42 AO - opis


No nie wyszło najlepiej ale bez problemu potrafiłbym wskazać gdzie wina była moja. Strzelałem przestawiając zerowanie o 10 klików. Po skończonej serii wracałem do zera o sumę klików i strzelałem jeszcze raz. Zero jak widać wracało.

Na koniec wykonałem 3 "Kwadraty Yara" dla pewności, że nic nie poszło przypadkiem


Wiatrówki to nasze hobby, celownik optyczny Nikko&Stirling Gold Crown 4-12x42 AO - opis


Wiatrówki to nasze hobby, celownik optyczny Nikko&Stirling Gold Crown 4-12x42 AO - opis


Wiatrówki to nasze hobby, celownik optyczny Nikko&Stirling Gold Crown 4-12x42 AO - opis

W mojej ocenie wyszło zdecydowanie lepiej niż w teście celownika bazarTasco wykonanej przez Yaro.

Podsumowanie

Tu każdy niech sam sobie dopisze. Warto wydać te 400 zł na to Nikko czy też nie? No ja w każdym razie lunetke sobie zostawiam, bo w końcu nie strzela się z estetyki.


Autor: Tomasz "Cypis" Gębala
Zdjęcia: autor


Szkoda, że nie zmieściły

Szkoda, że nie zmieściły się fotki samego celownika i obrazu widzianego przez niego.Jestem w trakcie wybierania celownika dla siebie i może to by były argumenty za tym właśnie celownikiem. Nie wiadomo jaka by była trwałość na wiatrówce sprężynowej i czy lepsza niż DOC.