Dramat z Chinką w tle



Wiatrówka Industry Brand B3 obcięła właścicielowi palec


Mamy ten smutny obowiązek by poinformować iż wydarzył się wypadek od dawna przewidywany w światku wiatrówkowym.
Na skutek niesprawności technicznej, fabrycznie nowa wiatrówka produkcji chińskiej, model z dolnym naciągiem B3, amputowała właścicielowi kciuk jak i opuszek palca wskazującego lewej dłoni.


Wiatrówki to nasze hobby - wiatrówka Industry Brand B3 obcięła palec


Pan Rafał Bartczak z Bydgoszczy pisze:
"Zakupiłem 17 września br. na aukcji Allegro nową wiatrówkę Industry Brand B3. Po około 5 dniach od zapłaty dotarła do mnie przesyłka. Do niedzieli działała bez zarzutów, jednak w feralnym dniu tj. 10.10.05 r. podczas załadowywania broni nastąpiło zwolnienie "spustu" odblokował się mechanizm i nastąpił wystrzał. W czasie wystrzału moje 2 palce znajdowały sie w komorze załadunkowej i co za tym idzie zostały poważnie uszkodzone. Kciuk lewej ręki został amputowany na wysokości zgięcia, a palec wskazujący tej samej ręki został pozbawiony "opuszki".
Parę słów wyjaśnienia:
- podczas ładowania naciągnąłem (naciąg) maksymalnie czyli jakieś 90 stopni od lufy w kierunku dolnym oczywiście;
- prawą ręką trzymałem wiatrówkę przed spustem przy kolbie. Tego dnia oddałem około 30 strzałów na przemian z żoną;
- nie zamknąłem z powrotem naciągu pozostał otwarty (czyli 90 stopni od lufy) nie można przecież go zamknąć ponieważ komora by się zamknęła i nie mógłbym wprowadzić śrutu;
- właśnie podczas wprowadzania śrutu nastąpił niekontrolowany wystrzał i obcięcie palców. Naciąg prawdopodobnie uderzył w lufę po strzale (zamknął sie) ponieważ element który go podtrzymywał żeby nie spadał (zamocowany na lufie) jest uszkodzony, a dokładniej wyleciała z niego śrubka.
Nie wiem na ile jasno jest wykonany opis aby zrozumieć całą sytuację która miała miejsce właśnie tego feralnego dnia."

Rafałowi grozi mu utrata całego kciuka.


Wiatrówki to nasze hobby - wiatrówka Industry Brand B3 obcięła palec


Wiatrówki to nasze hobby - wiatrówka Industry Brand B3 obcięła palec


Wiatrówki to nasze hobby - wiatrówka Industry Brand B3 obcięła palec


Wiatrówki to nasze hobby - wiatrówka Industry Brand B3 obcięła palec


Od dawna w środowisku strzelców wiatrówkowych ostrzegano o niebezpieczeństwach związanych z użytkowaniem wiatrówek produkcji chińskiej. Poziom wykonania, jakość użytych materiałów, archaiczne rozwiązania techniczne jak i absolutny brak jakiejkolwiek kontroli technicznej tworzą z tych strzeladeł upiorną kopię wiatrówki. Do tego jak widać, niebezpieczną dla użytkownika. Jedyne czego można się nabawić po kontakcie z chińskimi wiatrówkami to wstrętu do strzelania i pogardy dla właścicieli wiatrówek. Niestety najważniejszy jest zysk, tu, teraz i natychmiast - dlatego żaden z importerów nie stara się nawet orientacyjnie policzyć ile tysięcy ludzi nigdy już nie sięgnie po wiatrówkę i nie da się przekonać że jest to łatwy, przyjemny sport.

Co ciekawe, niemal identyczny przypadek miał miejsce jakiś czas temu w USA, co ciekawe również z wiatrówką B3.

Dla wyjaśnienia. Wiatrówka B-3 to jest DOKŁADNIE to samo co:
- B4
- XS-B3
- XS-B4
- Industry Brand B3
- Industry Brand B4
- Sea Lion B3
- Sea Lion B4
- Norconia Germany Master
- Magnum Sport
- Norkonia Germano B3
- Zenith B4
- Blazer Ranger
- Smith Weson model 290
- Lider 44

a także wiele, wiele innych nazw na ten sam produkt firmy Industry Brand. Wystarczy popatrzeć na wygląd - jest nie do pomylenia.


Wiatrówki to nasze hobby - wiatrówka Industry Brand B3 obcięła palec


Dla własnego bezpieczeństwa oraz dla tzw. świętego spokoju radzimy unikać jakichkolwiek wiatrówek B3, bez względu na ich nazwę i bajki opowiadane przez sprzedawców.


Autor: Miłosław Majstruk
Zdjęcia: Rafał Bartczak


portret użytkownika stah78

Mocna rzecz...

Wizualizacja i wszystko jasne ;-)

Faceta tylko szkoda, ale miejmy nadzieję, że jego przypadek (wypadek) nie pójdzie na marne. Z początku uwierzyłem reklamkom z popularnych witryn handlujących takowym sprzętem (zestaw Lider 44 - bardzo sympatyczny i kulochwyt i tarcze i jakaś lunetka nawet, a do tego dolny naciąg - że niby trwalsze). Na szczęście nie kupię już tego szajsu i dobrze...

Wizualizacja i oddziaływanie wielozmysłowe - jaka skuteczna metoda ;-)



Przypomina się skecz: "nasz klient - nasz pan" i jak mówi teść "chińska maszyna - szybka maszyna"


Slavia 634 + DOC 3-9x40
De mortuis nihil nisi bene
Prowokujesz? Kto sieje wiatr ten zbiera burzę...

Niby ,,Lider"

Witam!

Wydarzyła się taka historia. Wiatrówka podobna do tej na zamieszczonym zdjęciu sama wystrzeliła(kupiona na Alledrogo).Na szczęście nic się nikomu nie stało. Rozebrałem wraz z właścicielem ten wytwór Chińskiej Republiki Ludowej i okazało się ,że przyczyną był pękniety element(pewnie ma swoją nazwę)łączący język spustowy z resztą mechanizmu.Było to wielkości wygiętego spinacza biurowego i jedna połowa urwała się podczas użytkowania wyżej wymienionego sprzętu.Podczas rozbiórki zobaczyłem mistrzostwo świata w niechlujnym wykonaniu osady(krzywo+zadziory+gołe drewno) oraz jak nie powinno się pracować z metalem - smarki na spawach,wypadające trzpienie itd.Wszystko zrobione byle jak i pewnie byle gdzie(gdzieś nad żółtą rzeką).Nachodzi mnie smutna refleksja,że Chińczycy mają za nic czyjeś zdrowie i życie skoro kluczowy element wiatrówki spięty jest rachitycznym drucikiem.


portret użytkownika Julius

Lideromania

Najlepsze w tym wszystkim jest to że jednak promocja i reklama działa jak wielu posiada to urządzenie Bóg jeden wie JULIUS C.


Full Metal Jacket

Lideromania własne doświadczenia

Witam

Czasem zdarza mi się brać chinkę na spacer,ale zawsze i od początku przy ładowaniu trzymałem dźwignię.Na starej "oryginalnej" zapadce też puściła i by było po paluchach, dlatego zrobiłem nową ale i tak uważam.


Mam lidera 45

Mam lidera 45- taką nazwę miał gdy go zobaczyłem i zamówiłem) mam od tygodnia z hakiem.

rzecz w tym że jak już kupiłem dopiero trafiłem do was ii się dowidziałem kilku nieciekawych rzeczy.ale moja jest inna nieco.

U kumpla na działce strzelałem na Liderze 44 kupionym na targu- kopał jak mały źrebak. Moja "szczelba" jak juz ktoś pisał) jest delikatniejsza. A na odległości 20-25 m celnie daje w pół litrową butelkę po sprite napełnioną wodą. co prawda na wylot nie przebija ale jest nieźle.

Ale przejdę do rzeczy Albo to jakoś poprawiony model albo ja trafiłem fuxa(odpukać)

Mam pytanko czy ktoś wie czy jeśli zawsze przy ładowaniu będe trzymał dźwignie to nie utnie paluchów???

Ja za dobrze nie wiem jak tam w środku wygląda ten mechanizm .

inaczej mówiąc czy można jakoś sie przed tym zabezpieczyć

(((nier wyrzucając wiatrówki nie rozkręcając jej, a jednak sprzelając???))))



Olej system - sraj przez okno.

<>


Olej system - sraj przez okno.
napis w toalecie

portret użytkownika mmajstruk

Da się zabezpieczyć


Trzymanie dźwigni niewiele daje. Jak się schrzani, to ci palce utnie, a dźwignia zostanie w ręku.

Ale zabezpieczyć się da. Na czas ładowania śrutu wkładaj do środka baterię AA. ;)


A skupienie na 25 m powinieneś mieć wielkości nakrętki od tej butelki. To tak gwoli porównania z normalnymi wiatrówkami. :)


Ojciec Założyciel



I choćbym szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bom ja największy sk...syn w tej dolinie.



Ojciec Donosiciel
Nosił wilk razy kilka, donieśli na Miłka...

Dobra podpowiedź

Czekam na inne ale może zastosuje..

Co do celności to sprawie sobie jakąś tarcze((coś wydrukuje)) i ustawie ten celownik i sprawdze skupienie.

Narazie z braku czasu jeno na lekkim zmroku na łączce za działkami strzelam Za dużo pracy. Ale czakam na kociec sezonu to może weekend jakiś wolny bede miał nareszcie to by sie postrzelało.

Dzięki za odp,



Olej system - sraj przez okno.

<>


Olej system - sraj przez okno.
napis w toalecie

portret użytkownika lightmun

Jedyna słuszna metoda

Jedyna słuszna metoda antykoncepcji przy stosunkach z chinkami. Bynajmniej pokroju tego lidera, b3 etc.

 

 


Kalibracja muszki, strzerbinki i lunety

A jak to zrobic proasty sposob wkladasz owinieta szmata wiatrówke w IMADŁO oddajesz strzał na odległosc 15 m od imadla poczym ustawiasz kolejne dwa strzaly powinny przyniesc rezultat czyli 100% ustawiona wiatrówka.

Ktoś moze powiedziec ze w imadlo to chory sposób ale w 100% sprawdzony a szmata po to zeby nie uszkodzic kolby a imadło musi byc przykrecone do stołu by za kazdym oddanym strzale (3 x strzał) sie nieprzemiesciła a ustawienie jest bardzo proste i przyjemne jak to mowia do trzech razy sztuka


portret użytkownika lightmun

Ale chyba nie do wiatrówki

Ale chyba nie do wiatrówki sprężynowej...

Sprężyna choćbyś ją ścisnął czołgiem to się przemieści. Imadło daje 100% gwarancje dla plujek napędzanych sprężonym gazem.


portret użytkownika Julius

Eee tam...

Podpórka aby stabilna powinna wystarczyć ...na Siekierkach są np.Stoliki które pozostały po wojakach i właśnie je, wykorzystujemy do regulowania (tj.zerowania) przyrządów.


Full Metal Jacket

portret użytkownika Kurierex

Obejrzyj te filmiki

Drugi z nich jest nakręcony właśnie ze Slavi 634 zamocowanej przez mikrogumę w imadle. Kolejne strzały są już oddawane z worków wypełnionych ryżem. Porównaj drgania lufy jakie następują w trakcie strzału i moment w którym śrut opuszcza lufę. http://www.ferajna.airguns.pl/node/394


Miłego dnia/nocy*
...Kurierex...
--www.cekaus.pl--
Diveproject.pl - Nurkujemy nawet w wodzie

*/niepotrzebne skreślić

Uwaga ludzie są niebezpieczni!

Przeczytałem ten artykuł, o kiepskiej i wadliwej wiatrówce, którą posiadam. Wszystko się zgadza, poza jedną rzeczą której tu brakło.



Opisany wypadek był spowodowany nieumiejętnym obchodzeniem się z tą wiatrówką. Ba nawet producent zwraca uwagę że należy ładować wiatrówkę trzymając naciąg drugą ręką. Tu owa druga spoczywała na łożu. Jeśli przy prawidłowym chwycie zwolniłby się tłok, druga ręka trzymająca dźwignię naciągu mogłaby powstrzymać uderzenie w kciuk lub przynajmniej znacznie je osłabić.



Aby uniknąć takich przypadków można również ładować śrut przed całkowitym napięciem sprężyny. Otwieramy port, na tyle aby można było załadować, dopiero następnie naciągamy sprężynę do środka. Nawet jeśli dźwignia wyślizgnie nam się z ręki to uderzenie skończy się siniakiem, a nie amputacją.



Swoją drogą kondolencje dla P. Rafała - szkoda że coś co miało być dobrą zabawą skończyło się fatalnie.



Pozdrawiam,

Jacek


portret użytkownika mmajstruk

Nie do końca...


Wszystko fajnie, ale nie do końca.

Muszę cię rozczarować. Zaczep w B3 jest tak zrobiony, że możesz spokojnie zostać bez palca, ale za to z dźwignią w dłoni.



Ojciec Donosiciel
Nosił wilk razy kilka, donieśli na Miłka...

nie ma to jak zapoznac sie z instrukcją.....

CYTAT "....- podczas ładowania naciągnąłem (naciąg) maksymalnie czyli jakieś 90 stopni od lufy w kierunku dolnym oczywiście;

- prawą ręką trzymałem wiatrówkę przed spustem przy kolbie....."



a na pudełlku i/lub instrukcji napisano wielkimi literkami



"ZAWSZE TRZYMAJ DZWIGNIE NACIĄGU"



najlepsze zabezpieczenie przed takimi wypadkami mamy my sami między uszami



Pozdrawiam


a

portret użytkownika mmajstruk

A ja się powtórzę...

Żadna wiatrówka nie powinna zwolnić zaczepu gdy jest naciągnięta (lufa czy dźwignia) - bez względu na wszystko.

Jeśli jest w stanie zwolnić zaczep, to jest niebezpieczna, i nie należy jej używać.


Tak samo jak występują samostrzały, albo nie można wystrzelić, itd.

To jest oznaka niesprawności lub wad konstrukcyjnych.


Nikomu o odrobinie rozumu nie przyjdzie do głowy jeździć samochodem, w którym w instrukcji jest zalecenie, żeby na wszelki wypadek hamując używać dodatkowo ręcznego. To samo dotyczy wiatrówek.


Tak samo powtórzę, że konstrukcja B3 jest tak zrobiona, że trzymanie dźwigni naciągu niczego nie gwarantuje. W przypadku wiatrówek łamanych może to coś dać, w B3 z dolnym naciągiem niekoniecznie.



Ojciec Donosiciel
Nosił wilk razy kilka, donieśli na Miłka...

portret użytkownika devil75

ci chińczycy

Witam panowie morze wprowadzę trochę humoru w ten mało śmieszny wątek po pierwsze na szczęście to lewa ręka po drugie obywatela chińskiej republiki ludowej nie spotkało by to nieszczęście ponieważ jak wszystkim wiadomo są oni dość wątłej konstrukcji i paluszki tez maja niewielkie tak ze dźwignia naciągu by im tylko smyrła po nich ale tak na serio Chinki są tylko dobre .......w marzeniach każdego zdrowego faceta który by chciał spróbować innej nacji.Kolego życzę ci szybkiego powrotu do zdrowia .


FX RANCHERO +BURRIS TIMBERLINE 4,5-14x32 AO BP[B SQARE][B C]+ WEIHRAUCH SILENCER

OCZYWIŚCIE ŻE DA SIĘ ZABEZPIECZYĆ!!!

Ja ZAWSZE ładuję śrut dużą pincetą (taką stosowaną np. do lutowania). Ma wąską końcówkę, ładowanie trwa tyle samo, co ręcznie. Polecam wszystkim! Mam Lidera-44, jest mocny celny, a przy tym sposobie ładowania również w pełni bezpieczny. Oczywiście, gdybym nie miał co zrobić z tysiącem lub kilkoma tysiącami złotych, być może kupiłbym wiatrówkę z gatunku tych, którymi tak się pysznią niektórzy użytkownicy tego forum. Ale dla tysięcy zjadaczy chleba, którzy mają w życiu ważniejsze wydatki polecam tą prostą metodę. Pozdrawiam, Tomek


portret użytkownika Julius

Według mnie...

Według mnie, wiatrówka powinna być bezpieczna bez żadnych udziwnień.Powtarzam po raz kolejny, żeby strzelać bezpiecznie dla siebie samego oraz otoczenia, nie trzeba wydawać tysięcy.


Full Metal Jacket

portret użytkownika stah78

Słowa, zdania, opinie, twierdzenia

Jeśli jesteś przekonany do swoich racji nie przekonają Cię żadne argumenty, poza argumentem siły (w sensie jakiegoś nagłego, a niespodziewanego zdarzenia, które zweryfikuje Twój punkt widzenia bez dyskutowania i argumentowania z Tobą). Mam nadzieję i życzę Ci, abyś w spokoju i bezpiecznie użytkował swoją wiatrówkę.



Oddzielną kwestią jest nasza dążność do jak najtańszego kupowania rzeczy wszelakich - i dobra to tendencja i zła. Czasem za małe pieniądze psy kiełbasę jedzą.


Slavia 634 + DOC 3-9x40
De mortuis nihil nisi bene
Prowokujesz? Kto sieje wiatr ten zbiera burzę...

portret użytkownika eclip2

" ...jest mocny celny..."

Możesz udowodnić tą celność tarczkami zamieszczonymi na forum? Bo bardzo ciekawi mnie Twoje pojęcie celności :)


...+BT3-9x40DOA600
Hatsan55(II)
Łucznik wz.70 1975

portret użytkownika mmajstruk

Pysznią się?

Trochę ci się mylą pojęcia. Większość tutaj ma wiatrówki za zdecydowanie mniej jak tysiąc złotych. To raz.

Można kupić pewną i bezpieczną wiatrówkę za niewiele więcej, jak klony B3. To dwa.

Ładowanie śrutu pincetą... cóż, są fajniejsze rzeczy w tym hobby, które można robić, i ciekawsze zabezpuieczenia (np. bateria wkładana jako blokada, czy pręt po przewierceniu ścianek). To trzy.

A poza tym miłego strzelania.


Acha, co to znaczy "mocna"? Może tak przedstawisz wynik z pomiaru?



Ojciec Donosiciel
Nosił wilk razy kilka, donieśli na Miłka...

Pysznią się? Trochę jednak w tym rzecz

Ktoś powyżej pytał, czy da się jakoś zabezpieczyć? W odpowiedzi wysyłacie mnóstwo postów, z których w zasadzie nic nie wynika (jeden zalecał baterię), a jedynym rozwiązaniem jest zakup czegoś zdecydowanie droższego (bo takie macie). Otóż twierdzę, że to nie jest jedyne rozwiązanie. Podałem jeden ze sposobów. Czy są ciekawsze rzeczy w tym hobby? Pewnie tak, ale wiatrówkę i tak musisz załadować, więc dlaczego nie mógłbyś tego zrobić pincetą? Zajmuje tyle samo czasu, co palcami, gwarantuję. Dla mnie to nie jest najważniejsze hobby, a sprzęt jest w pełni wystarczający. Co znaczy mocny? z 15 m przebija 2 płyty gipsowe i wgryza się w drewnianą pod spodem (standardowym grzybkowym śrutem czeskim). Lub pozwala skutecznie trafiać w pole 20 cm z ok. 100 m. Potrzebujecie więcej? kupujcie Slavie itp., ale nie wyśmiewajcie użytkowników B3. Pozdrawiam, Tomek


portret użytkownika Julius

Nikt tu nikogo nie

Nikt tu nikogo nie wyśmiewa,chodzi o to że usiłujesz przekonać do swoich racji, i zupełnie nie potrzebnie. Nie popierasz tego żadnymi, rozsądnymi argumentami ,pisanie że coś przebija płyty gipsowe a coś nie przebija, to jest tak naprawdę lanie wody.Wierz mi, że większość tu obecnych, podczas swojej przygody z wiatrówkami, przerobiło multum tych "B-CÓŚ"I nikt się, nie śmieje ,tylko współczuje...Spróbuj postrzelać z innych karabinków, a jestem przekonany że zrewidujesz pogląd na ten temat.


Full Metal Jacket

portret użytkownika mmajstruk

Nadal mylisz pojęcia

Wybacz, ale to, że przebija "ileś tam" nie jest żadnym wyznacznikiem. Daje to obraz dokładnie niczego.


Ładowanie pincetą mogę porównać do jazdy samochodem, w którym za każdym tankowaniem musisz napełniać zbiornik CO2 - tak profilaktycznie. Da się tak jeździć, tylko po co?


Jeśli dla ciebie B3 jest wystarczające, to gratuluję. Naprawdę. Cieszę się, że się dobrze bawisz. Ale nie wmawiaj nam, że jest to super sprzęt. Za dużo tych B-coś tam przeszło nam przez ręce, i zbyt wielu rozczarowanych ich posiadaczy widzieliśmy. Tak jak koledzy doradzali, postrzelaj z innych, zobaczysz różnicę. Ja dodam od siebie, żebyś jeszcze poużywał uczciwie przez 2-3 lata. Choćby rok. Jak wtedy napiszesz to, co teraz, to przestaję z tobą dyskutować. Dodam od siebie, że jeszcze taki miłośnik B-coś tam mi się przez 8 lat nie trafił...


Wypominanie Slavii też jest prawdą góralską. Można kupić Sharpa, można kupić Iża, Hatsana czy AirRangera w cenie niewiele przekraczającej B3 w wypasionych nazwach (np. Norconia Germany Master - zgodnie z zasadą, że im dłuższa nazwa, tym droższa). Nie mówię tutaj nawet o rynku wtórnym, na którym można czasami dostać niezłe cacka za śmieszne pieniądze.



Ojciec Donosiciel
Nosił wilk razy kilka, donieśli na Miłka...

portret użytkownika devil75

Zgadzam sie

Zgadzam się w 100% z PADRE możemy podać przykład w motoryzacji koledze do którego nie trafiają argumenty dotyczące wiatrówek.Kiedyś nasz naród poruszał się fiatami 125,126p,polonezami,konstrukcjami ze wschodu ladami 2105,107,z południa itd.ale były tez vw,audi ,mercedesy [sam stałem się niedawno posiadaczem e-klasy] i dopiero jak kowalski przesiadł się ze swojego malucha albo nawet z poloneza i wsiadł do np. audi a4 albo coś w tym stylu uświadomił sobie jak głęboko głęboko jesteśmy w dupie .Gdyby wszyscy mieli takie podejście to zamiast iść do przodu stali byśmy wszyscy w miejscu podpierając się maczugą a firmy produkujące dobry sprzęt były by zbędne uważasz kolego ze chinka ci wystarczy to ok ale jak postrzelasz troszkę z fx thyphoon lub 2000,brocock to zobaczysz różnice pomiędzy maluchem a audi a4 nie wymieniam tu modeli za 5,8 czy 10 k na szczęście są ludzie którzy doceniają solidne wykonanie niezawodność celność choć ta w dużej mierze zależy od tego kto strzela :-} przypuszczam ze duża cześć młodzieży została by przy sporcie strzeleckim gdyby od początku miała przynajmniej do czynienia ze sprzętem co najmniej 2-go ligowy a nie męczyła się z jakimiś chorymi konstrukcjami z dalekiego wschodu.


FX RANCHERO +BURRIS TIMBERLINE 4,5-14x32 AO BP[B SQARE][B C]+ WEIHRAUCH SILENCER

portret użytkownika devil75

pinceta!!!

a co to takiego pinceta ostatnio jak zaproponowałem pieczarce {popularna nazwa panów z lizakami niekoniecznie chupa-chups}o mało nie skończyło się to w sądzie myślałem ze to jest pęseta.chociaż sorki sprawdziłem w Wikipedia jest pinceta tylko po co komu wiatrówka zęby podchodzić do niej jak kardiolog do operacji na otwartym sercu a maseczkę i okulary ochronne tez masz jak ładujesz tą pincetą bo jakbyś tak za mocno ścisnął śrut by się odbił od karabinka i nieszczęście gotowe .


FX RANCHERO +BURRIS TIMBERLINE 4,5-14x32 AO BP[B SQARE][B C]+ WEIHRAUCH SILENCER

Wybaczcie, ale wasze towarzycho jest płytkie jak bajoro.

Nie umiecie nawet czytać ze zrozumieniem. Piszę wam, że zamiast pomóc człowiekowi, który pyta, jak się zabezpieczyć przy użytkowaniu Lidera wy walicie jakies tępe dowcipy o chinkach. Bierzcie swoje super celne z kilometra i mocne co najmniej na 1000 J zabawki i zaiwaniajcie na polankę postrzelać. To świetnie zastępuje myślenie.


Poczytaj jeszcze raz , ten

Poczytaj jeszcze raz , ten artykuł jest ostrzeżeniem przed możliwym wypadkiem , a w komentarzach są sugestie , że raczej się nie zabezpieczysz ( taka konstrukcja wiatrówki) .


portret użytkownika eclip2

Za dużo sobie chyba pozwalasz...

Wyolbrzymiasz i próbujesz nas obrażać - nieładnie.

Ponad to, osoby zaangażowane w strzelanie, dla których jest to główne (lub jedne z głównych) hobby, kupują drogi sprzęt. Wiesz dlaczego? Żeby sobie postrzelać celnie i bezpiecznie. Z B-3 tak się NIE DA. Wiem to ze swojego doświadczenia.

Tak więc wyluzuj, bo nikt cię tu na siłę nie trzyma. A bojownicy o honor chińskich wiatrówek się już nam dawno przejedli.


...+BT3-9x40DOA600
Hatsan55(II)
Łucznik wz.70 1975

portret użytkownika devil75

LEPSZE BAJORO NIŻ 3 MATRY MUŁU

Jak szanowny panie nie masz poczucia humoru to twój problem {nie pisze kolego bo widocznie towarzystwo uczestników forum ci nie odpowiada}czasem trzeba wprowadzić odrobinę humoru w tą smutną jak pi..a rzeczywistość za niedługo zaleje nas ten chiński szmelc w sumie już nas zalewa volvo itp.tak ze możesz sobie złożyć ligę obrony ds.chińszczyzny bo jak dla mnie wyroby służące do strzelania to dno i 3 metry mułu.


FX RANCHERO +BURRIS TIMBERLINE 4,5-14x32 AO BP[B SQARE][B C]+ WEIHRAUCH SILENCER

portret użytkownika devil75

Zyczenia

A tak w ogóle panowie i panie z większym lub bez poczucia humoru wesołych świat spełnienia marzeń związanych z hobby i nie tylko samych dziesiątek i zgrabnych Chinek ale........w łóżku.


FX RANCHERO +BURRIS TIMBERLINE 4,5-14x32 AO BP[B SQARE][B C]+ WEIHRAUCH SILENCER

Volvo chiński szmelc!!! chyba

Volvo chiński szmelc!!! chyba nie wiesz co mówisz dopiero co go przejęli a od razu od szmelcu tym bardziej że nawiązując do tematu głównym mottem tego samochodu od samego początku było właśnie bezpieczeństwo. Jeżeli nie wierzysz to zapytaj na przykład któregokolwiek znajomego kierowcę tira - jedne z najlepszych, co prawda silniki w osobówkach (na licencji Renault/Peugeot) miały swoje kaprysy ale co do bezpieczeństwa wygody i wyglądu to nie można nic im zarzucić.



Wybaczcie za wywód ale uwielbiam te samochody i porostu rozdrażniła mnie ta wypowiedz, a teraz do odnośnie tematu.



Mam właśnie niesławną b-3 czy jak jej tam w każdym razie podobna, kupiona na rynku za jakieś 180 zl cztery lata temu. Jak do tej pory i jak za tą cenę sprawowała się nieźle (o celności i mocy nie ma co mówić - można postrzelać do butelki z 20 m). do tej pory myślałem że trzymanie jedną ręką za odciąg a drugą ładowanie gwarantuje bezpieczeństwo ale po przeczytaniu tego co widnieje powyżej postanowiłem się dokładnie temu przyjrzeć (obecnie mam ją rozebraną na części pierwsze) i nie widzę możliwości przynajmniej w tym modelu aby gdy zawiedzie mechanizm spustowy nie zatrzymać tłoka ręką trzymającą odciąg - o ile go mocno trzyma (jedynym słabym punktem jest śruba przytrzymująca odciąg która mogła by się odkręcić gdyby w moim przypadku nie wisiał na niej pasek). Aby sprawdzić jak mocno należy trzymać odciąg polecam ćwiczenie - napiąć wiatrówkę odpuścić i ponownie odciągnąć i porządnie trzymając za "drążek" (i nie wsadzając nic do komory ładunkowej) nacisnąć spust siła jest na tyle duża że nawet trzymając odciąg a będąc na pewno zaskoczonym nie uniknie się posiniaczonych palców.



Co do najlepszego zabezpieczenia to nie polecam ani baterii ani pincety bo podczas wyciągania baterii też się wsadza palce do komory a pinceta uderzona tłokiem (no w tym przypadku cylinderkiem) może zostać przecięta i zacząć szybować w bliżej nie określonym kierunku a jeżeli jest z twardego materiału to mogą pojawić się dodatkowo liczne odpryski (przynajmniej ja tak uważam) Jedyną 100% metodą jak dla mnie jest jak ktoś tu wspomniał przewiercenie korpusu na wylot tuż przy miejscu gdzie po napięciu wiatrówki znajduje się cylinderek i przetykanie tego otworu gwoździem co najmniej o średnicy 4 mm, otwory odpowiednio wywiercone nie powinny znacząco osłabić konstrukcji ale będzie wymagana wiertarka stołowa. Zaznaczę że to zabezpieczenie na pewno zadziała ale tylko wtedy gdy pręt będzie w środku!!!



Obecnie moje urządzenie pneumatyczne (nie nazywam go specjalnie bronią) jest w naprawie, właśnie z tego powodu tu trafiłem i po zastanowieniu zarzucam naprawę i zostanę bez bronny bo po dłuższym zastanowieniu uznałem że zdarzało mi się w ferworze strzeleckim nie przestrzegać BHP co mogło się skończyć amputacją a przynajmniej jak mi się wydaje nie jestem, przetykanie gwoździem choć według mnie bardzo skuteczne też mogło by zawieść w rutynie tym bardziej że zakładam rodzę a łatwo sobie wyobrazić co dziecko pomyśli o takim zabezpieczeniu. A przed dzieckiem niczego się nie ukryje no chyba że się ma szafę pancerną.



Podsumowując po pierwsze przepraszam że się tak rozpisałem. Po drugie moja wiatrówka w częściach ląduje w graciarni a ja pomyślę nad kupnem czegoś bezpieczniejszego za niewielką cenę. Po trzecie jeżeli ktoś się upiera przy tego typu wiatrówce to niech se zrobi takie dwa otworki i powiesi gwoźdź w pobliżu komory. Jeżeli ktoś sobie życzy to mogę wysłać zdjęcia co i jak.


portret użytkownika devil75

volvo

renówka ch..j nie ciężarówka man i scania sprzęt nie do zajeba....a o volvo nic nie piszą choć są bardzo dobre ja nie mowie ze volvo to szajs ale mali żółci przyjaciele za niedługo z volvo zrobią coś al'a tata za jakiś czas oczywiście na razie Szwedzi mogą spać spokojnie ale za niedługo zaczną im przykręcać śrubkę być może produkcja w Szwecji przestanie być opłacalna związki zawodowe przyjmą upominek i tak kolejny raz ktoś zostanie wyje....ny.


FX RANCHERO +BURRIS TIMBERLINE 4,5-14x32 AO BP[B SQARE][B C]+ WEIHRAUCH SILENCER

portret użytkownika devil75

volvo c.d

http://pl.wikipedia.org/wiki/Volvo_AB to tylko dla tych którzy mówią ze man wchodzi w skład koncernu.


FX RANCHERO +BURRIS TIMBERLINE 4,5-14x32 AO BP[B SQARE][B C]+ WEIHRAUCH SILENCER

B3 zabójca

Witam

Z własnego doświadczenia, jako dodatek do artykułu.

Będąc szczęśliwym posiadaczem (tak wtedy sądziłem) wiatrówki B3 (czytaj: złomu) zacząłem strzelać rekreacyjnie do tarcz, puszek, butelek itp. Po dwóch miesiącach wiatrówka sama zaczęła strzelać (na szczęście nic mi nie obcięła, wtedy). Konsultacja ze sprzedawcą i wysłał mi za 15zł nowy mechanizm spustowy. Zamontowałem i strzelałem dalej.

Aż któregoś pięknego dnia w trakcie ładowania poślizgnął mi się palec, omknęła się kolba oparta na kolanie, a jeszcze drugą rękę miałem nie tam gdzie trzeba. Na szczęście udało mi się wcisnąć rękę pomiędzy lufę a naciąg, dzięki czemu nie ucieło mi kciuka. Szybka wizyta na pogotowiu i jak to Pani chirurg określiła "pięknie odfiletowany kawałek skóry przy kciuku". Ze względu na małżonkę i dziecko, zdjęć nie robiłem, zresztą zdjęcia powyżej mówią wszystko.

Podsumowując

6 szwów założonych, 2 tygodnie zwolnienia; teraz rok po wypadku nie ma już śladu na ręce ale jedno wiem na pewno.

Konstrukcja zamka B3 (i podobnych) nie gwarantuje, nawet jeśli będziemy trzymać naciąg drugą ręką, że nie odpali i nie utnie palca.



Dlatego jak mi się teraz rozwaliło mocowanie lunety do B3 to postanowiłem zakupić coś lepszego. Ponieważ nie jestem przekonany do wiatrówek łamanych (nie wierzę w ich powtarzalność, celność) wybór padł na CO2. Crosman Nightstalker (może się wam nie podobać, ale ma wygląd, jest bardzo lekki i ma dobre parametry)podobał mi się już jak kupowałem B3, wypatrzyłem okazję na alledrogo i przebiłem gościa o 1gr (słownie jeden grosz), w sumie za 50% rynkowej ceny (w tym samym czasie znalazłem droższe oferty na B3). Czekam na paczkę i możliwość postrzelania. Muszę się zastanowić na sensem tłumika ale wcześniej chyba będzie kolimator.

A B3 zostawię na półce i powiem kiedyś do syna „Jak masz już kupować gówno, to kupuj bezpieczne gówno albo nie kupuj wcale”

Pozdrawiam


mam b3 tg

kiedys zdarzyla mi się straszna sytuacja gdy strzelalem przez okno . Otórz naciągnąłem sprężynę i w trakcie napychania sruciny do komory wiatrówka sama "chciała" wystrzelic. na szczęscie opierałem sobię dolny naciąg o okno a kolbę o bark. w porę się zorientowalem i dzięki BOGU udało mi się szybko wyciągnąć trochę tylko zgnieciony i rozcięty palec. rana niedługo się zagoiła. moja rada jest taka : zawsze trzymac dolny naciąg oraz do oporu go naciągac poniewaz czasem za słabo to zrobimy (jak w moim przypadku) i mozemy miec po palcach


patent z pensetą

Jeden z kolegów wyżej napisał bardzo dobry sposób aby zapobiedz takim sytuacjom czyli używanie baterii AA. jest to dobry pomysł lecz wielu może zniechęcać czas załadowywania w taki sposob i ilosc zabiegów. własnie spoglądając na moją wiatrowke i moje palce stwierdzilem ze nie trzeba tego robic palcami, wtedy napewno ich nie utnie.Otóż trzeba tylko skombinowac pensetkę z jaknajbardziej wąskimi szczypcami przy koncu i w ten sposob będzie mozna brac srucinę za tył ( w przypadku srotow diabolo oraz innych przeznaczonych szczegolnie do karabinkow) i ładowac do komory z usmiechem na twarzy i bez żadnych strachów. Z pomyslem tez trochę zejdzie ale jak się dojdzie do wprawy to możę byc to naprawdę bardzo pożyteczny pomysł. Pozdrawiam wszystkich Adam z Zakopanego. P.S. wrazie potrzeby wytlumaczenia czegos proszę pisać na nr gg 15952803 .


oj przepraszam bardzo tych co

oj przepraszam bardzo tych co wymyslili patent przede mną. poprostu wymyslilem to nie czytając całego forum. a tam juz takie propozycje były. no tak czy tak rzyczę wszystkim aby ich strzelanie przynosiło tylko przyjemnośc i naukę a nie cierpienie


B3

Myslę żę jesteście tylko bandą tych którzy nieumią się obchodzić z wiatrówkami a ta histora wydaje sie mi śmieszna jestem posiadaczem B3 od ponad 4 lat wtedy zapłaciłem za nią 172zł nic takiego a do tej pory strzela dobrze może nie tak jak strzelała ale jeszcze. A sąssiad ma łucznika i po roku śruty niechcą mu nawet wtylatywać dlatego też to co piszecie jest dlamnie śmieszne:))))) I NAPRAWDE ŻAL MI WAS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


A tym którym ucieło palce

A tym którym ucieło palce wspułczuje ale jednak bardzo w to wątpie:)


pawlo nie musze czytac tego

pawlo nie musze czytac tego co piszesz poniewaz widze na koncu "Żal" i juz wiem ze jestes kolejnym z wielu pieprzonych dzieci neostrady i gówno wiesz . wiec ze tak powiem nie ponizaj sie więcej ok?


i spokojnie twoja b3 wytrzyma

i spokojnie twoja b3 wytrzyma jeszcze troche i uwierzysz. a ja tym czasem zbieraz na hatsana albo cokolwiec bezpiexczniejszego i lepszego od tych chinskich parodii.


portret użytkownika eclip2

Już mi z lekka...

....brzydnie ten bełkot "czajna snajperów" (bez urazy, dla normalnych posiadaczy chinek).

Na samym początku to było całkiem śmieszne, ale teraz powoli irytuje.

Oczywiście, że tutaj nikt nie potrafi posługiwać się wiatrówkami :) Ni chu chu - wcale a wcale.

To nie wina chińskiego złomu, że jest zrobiony z gówna, nie stali. To nie jego wina, że po pewnym czasie większość egzemplarzy rozpada się w rękach. To przecież wina tych ciołków z HW, AA, Slavkami itd.



Ojojoj, jaki ty biedny i nieszczęśliwy! Nikt nie docenia twojej jak zawsze wyjątkowo udanej, celnej mocnej i w ogóle B3.

Aż litość bierze.


...+BT3-9x40DOA600
Hatsan55(II)
Łucznik wz.70 1975

(...) Tu się ładniej klnie- adm.

A ty jesteś z tych którzy tylko udają że coś wiedzą i nic więcej i jeszcze raz niech usłysze obraziliwe słowa!!!!!!!!!!!!!



[To co zrozbisz? Od straszenia jestem tutaj ja! OD]


kultura

Panowie trochę kultury ;)


portret użytkownika eclip2

Ten ton...

...wypowiedzi pasuje do gimnazjalisty, wiec zapewne z gimnazjalistą mam do czynienia. Smutne.

Oczywiście, że ja nic nie wiem. Nic a nic - w ogóle :)


...+BT3-9x40DOA600
Hatsan55(II)
Łucznik wz.70 1975

portret użytkownika norman_69

Skoro istnieje KNI,to

Skoro istnieje KNI,to dlaczego nie założyć Klubu Myślących Inaczej-po chińsku,paru murowanych kandydatów już by było....




Norman_69-,,Airguns nightmare''
HW 50 S + DOC 3-9X40
Hatsan 55,,Ultra'' QT +PP 3-9x40 AO ,,Cekaus made''
Bajkał iż 53m lufa HW

Potrzebujecie celów,stojaków do wiatrówek i wyrobów ze stali-piszcie śmiało

Dramat z Chinką w tle: odpowiedź

Witam,

Po przeczytaniu artykułu opisującego wypadek jednego z Kolegów, któremu wiatrówka z dolnym naciągiem obcięła palec, trochę się przestraszyłem. Posiadam bowiem również i taki, sprzęt, kupiony raczej z ciekawości za nieco ponad 100 zł w komplecie z lunetką. Nazywa się to „cudo” BAM i jak na swoją śmieszną cenę strzela śrutem 5,5 mm dość celnie. Ma jednak jedną wielką wadę – strasznie twardy spust. Wiatrówka ta „robi” głównie za ozdobę na ścianie w letnim domku, ale czasami…. Pomyślałem więc, że moje palce są co nieco warte, przynajmniej dla mnie  Wymyśliłem więc proste urządzenie uniemożliwiające zaistnienie podobnego wypadku podczas ładowania śrutu do lufy, zwane dalej zabezpieczeniem. Procedura jest prosta – po naprężeniu sprężyny na tyle, aby odsłoniło się wycięcie w korpusie, wkładamy tam zabezpieczenie i zwalniamy dźwignię naciągu. Zabezpieczenie zostaje zaklinowane pomiędzy korpusem a ruchomym cylindrem. W tym momencie można bezpiecznie wprowadzać śrut do lufy, gdyż nie ma żadnej możliwości przycięcia palców. Kolejno napinamy sprężynę do końca , wyjmujemy zabezpieczenie za uchwyt z otworkiem i składamy dźwignię w położenie spoczynkowe. Zabezpieczenie można wykonać z blachy, lub kawałka rurki. Oczywiście zmusza to strzelca do wykonywania dodatkowych czynności, ale biorąc pod uwagę wartość palca, chyba się opłaca.

Proponowane przez niektórych Kolegów rozwiązanie z baterią R6 jakoś mnie nie przekonuje, gdyż podczas jej wkładania palce muszą się na chwilę znaleźć na drodze przesuwu cylindra, a ponadto wyczerpane ogniwo z nadżartą cynkową obudową nie jest zbyt pewną rozpórką. Patent z otworami Ø 4mm w korpusie i przetyczką wydaje się skuteczny, z tym że celowanie w drugi otwór od środka wymaga trochę uwagi i wprawy. No ale każda sroczka swój ogonek chwali.

Pozdrawiam i załączam fotki.



F69



Photobucket



Photobucket



Photobucket



Photobucket




F69

Dramat z Chinką w tle: odpowiedź

Kurczę - genialne!


Dilbert: "Pamiętam jeszcze czasy kiedy się tym wszystkim przejmowałem ..."