Wiatrówki i piwa historia prawdziwa



"Panie władzo, to było tylko jedno piwo!"


Wiatrówki to nasze hobby - wiatrówka i alkohol


Na jednym z forów internetowych pojawiło się zapytanie, od 32-letniego(!) mężczyzny:
Tydzien temu wyjechalem na wieś pod Wrocław. Zabrałem ze sobą mój karabinek.
Podczas porannego strzelania karabinek został skonfiskowany przez policję. O tym że sobie strzelam doniosł "uprzejmy sąsiad". Strzelałem na podwórku w stronę lasu (gdzie nie było żadnej osoby). Celowałem w ustawione na płocie deseczki i w puszkę po piwie które wcześniej skonsumowałem. Nie mialem przy sobie żadnych dokumentów zakupu S634.

Alkomat wykazał 0,6 promila. Argumenty że jest to karabinek w limicie do 17J i że strzelam w bezpieczny miejscu nie przemawiały w żaden sposób do władz.
Karabinek został zabrany do depozytu w celu sprawdzennia jego mocy. Wspomniano mi że być może będę miał sprawę w prokutarurze (ale o co to nie wiem).

W tym samym dniu pojechałem na komisariat aby się dowiedzieć ile ten cały proces będzie trwał. Zszokował mnie wygląd karabinka gdy go ujrzałem - na kolbie zauważyłem kilka rys i wgnieceń. Nie uzyskałem konkretnej odowiedzi kiedy zostanę powiadomiony o zwrocie.

Chciałbym w miarę możliwości zapytać, czy mogę żądać w jakimś stopniu zwrot za ewentualne uszkodzenie karabinka.
Czy ktoś wie jaka kara może mi za to grozić?


Wiatrówki to nasze hobby - wiatrówka i alkohol


Wiatrówka to takie dziwne urządzenie. Niby nie jest to broń w rozumieniu prawa (mówimy oczywiście o tych z energią wylotową śrutu poniżej 17J), ale właściwie to jest.
Jest, ponieważ może być niebezpieczna. Jest, ponieważ właśnie dlatego stosuje się ZASADY BEZPIECZEŃSTWA identyczne z tymi które dotyczą broni palnej.
O tym że nie są to żarty, niech świadczy śmiertelny wypadek z wiatrówką jaki miał miejsce rok temu w Polsce - na skutek rażącego naruszenia zasad bezpieczeństwa.

Regularnie w mediach pojawiają się informacje o postrzeleniu kogoś z wiatrówki. Równie często okazuje się, że był to wyskok pod wpływem alkoholu. Wiadomo, że alkohol jest dla ludzi. Wiadomo że broń jest dla ludzi. Połączenie tych dwóch rzeczy... tak jak w przypadku jazdy samochodem, trzeba być idiotą by to robić.

Tym razem nikomu nic się nie stało. Ale jakby doszło do wypadku? Byłby to kolejny argument za tym, żeby zabronić normalnym ludziom uprawiania ich hobby.

Czy miejsce do strzelania było bezpieczne? Niespecjalnie wynika to z tego jednostronnego opisu. Ale równie dobrze można założyć, że skoro sąsiad zadzwonił, to niekoniecznie było tak bezpiecznie jak "poszkodowany" to przedstawił.
0.6 promila to także nie jest jedno piwo - a dwa lub trzy.
Policjanci nie chcieli dyskutować?
I bardzo dobrze.
Co za to grozi?
Niestety, za mało...

Strzelanie pod wpływem alkoholu, tak jak jazda samochodem "na podwójnym gazie", jest działaniem którego nie wolno tolerować. Dla dobra nas wszystkich: postronnych osób, strzelców, a także tych nieodpowiedzialnych jednostek.
Najbardziej oburza jednak nie fakt, że "poszkodowany" zgłosił się z żalami i prośbą o poradę. Najgorsze jest to, że poza jedną osobą nikt nie widzi w jego zachowaniu skrajnej głupoty, która zasługuje na potępienie. Zamiast zmieszać z błotem "poszkodowanego", przeczytać można mnóstwo "dobrych rady" jak wywinąć się od odpowiedzialności.
To nic innego jak popieranie takich zachowań! "Poszkodowany" powinien być sponiewierany intelektualnie i moralnie, po czym wyrzucony poza nawias środowiska z tabliczką "NO PASARAN!"
Tak się jednak nie stało.
A to jest jeszcze bardziej oburzające jak strzelanie po pijaku.


Wiatrówki to nasze hobby - wiatrówka i alkohol


Życie dopisało rychły ciąg dalszy.
27-letnia kobieta postrzeliła z wiatrówki swoją 3,5-letnią córkę. Mała Oliwka przebywa obecnie w szpitalu na obserwacji. Według opinii lekarzy życiu i zdrowiu dziewczynki nie zagraża niebezpieczeństwo.
Jej matka w chwili zdarzenia była nietrzeźwa, miała blisko 0,7 promila alkoholu. 27-letnia kobieta przebywa w policyjnym areszcie.

Do zdarzenia doszło wczoraj wieczorem na Górkach Czechowskich w Lublinie. 27-letnia kobieta wraz ze swym konkubentem i ich znajomym przyszli na Górki Czechowskie, by postrzelać z wiatrówki.

Trójka dorosłych zabrała ze sobą 3,5-letnią Oliwię, córkę 27-letniej kobiety. W pewnym momencie podczas oddawania strzału przez kobietę wystrzelony śrut po uderzeniu w drzewo zrykoszetował zmieniając kierunek i trafił w czoło stojącą niedaleko dziewczynkę. Przybyły na miejsce lekarz pogotowia ratunkowego wyjął śrut z głowy dziecka. 3-latka przetransportowana została do szpitala dziecięcego w Lublinie. Mała Oliwka przebywa obecnie na obserwacji.

Według opinii lekarzy życiu i zdrowiu dziewczynki nie zagraża niebezpieczeństwo. Policjanci zatrzymali jej matkę. Kobieta umieszczona została w policyjnym areszcie i przebadana na zawartość alkoholu. Badanie wykazało blisko 0,7 promila. Obecny podczas strzelania ojciec Oliwii był trzeźwy. Za narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia kobiecie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

P.S. Nawiązując do tematu, chciałbym pogratulować znanej firmie reklam w telewizji promujących strzelanie przy griliku na imprezce. Świetny przekaz. Całkiem jednoznaczny. Uczy i wychowuje.


Autor: Miłosław Majstruk
Zdjęcia: Jacek "Bono" Bonecki


Piwko i wiatrówka

Proszę bardzo art. 160 par. 1 KK

Pozdrawiam,radcom


Doprecyzujmy :)

Doprecyzujmy - art. 160 par. 1 kk w sytuacji, która miała miejsce na Górkach Czechowskich. Do strzelca z pierwszej sytuacji bardziej pasuje art. 160 par. 3 kk.

To oczywiście moja ocena i nikt nie musi się z nią zgadzać :)

Niemniej jednak należy zdecydowanie podkreślić, że alkohol i wiatrówka (czy jakikolwiek przedmiot mogący stanowić zagrożenie dla osoby nietrzeźwej lub jej bezpośredniego otoczenia) nie mogą iść w parze.

 


portret użytkownika ludwik

Doprecyzujmy

Nie znam sie zbytnio na paragrafach,picia alkoholu i strzelania nie pochwalam,podobnie jak jazdy samochodem" w stanie wskazujacym".

Uwazam ,jednak-jesli bylo tak jak mowi delikwent-duzo przesady w postepowaniu policjanta,mozna to bylo zalatwic inaczej.

Inna sprawa", sasiad-" zyczliwy",albo przeczulony ...

Ja jednak sasiadow mam super!!


portret użytkownika misior

Ze sportowego punktu widzenia

Alkohol jest środkiem dopingującym!

:D

Wiadomo, że po "seteczce" ręka mniej się telepie...

Ale po paru to telepać się może cały organizm.

;)


Dobrzy ludzie są zawsze przekonani, że mają rację. - Barbara Graham (stracona w San Quentin 3 września 1955)

Troszke szukalem o alkoholu

Troszke szukalem o alkoholu i dopingu. jedyne co znalazlem to stwierdzenie, ze przy sportach gdzie wystepuja konkurencje strzeleckie 0.1 promila w 1 litrze wydychanego powietrza jest dopuszczalne. Powyzej to juz doping.


portret użytkownika misior

Polecam strone WADA

Wszystkie substancje zakazane na dany rok znajdują się na stronie WADA, czyli:

http://www.wada-ama.org/en/prohibitedlist.ch2

Tutaj link do listy zakazanych środków na 2008 rok (co roku lista ulega zmianie z oczywistych względów):

http://www.wada-ama.org/rtecontent/document/2008_List_En.pdf

Jest to plik *.pdf, jest tam alkohol wymieniony na stronie 10.



P1. ALCOHOL

Alcohol (ethanol) is prohibited In-Competition only, in the following sports. Detection will be conducted by analysis of breath and/or blood. The doping violation threshold (haematological values) for each Federation is reported in parenthesis.

• Aeronautic (FAI) (0.20 g/L)

• Archery (FITA, IPC) (0.10 g/L)

• Automobile (FIA) (0.10 g/L)

• Boules (IPC bowls) (0.10 g/L)

• Karate (WKF) (0.10 g/L)

• Modern Pentathlon (UIPM) (0.10 g/L) for disciplines involving shooting

• Motorcycling (FIM) (0.10 g/L)

• Powerboating (UIM) (0.30 g/L)



;)


Dobrzy ludzie są zawsze przekonani, że mają rację. - Barbara Graham (stracona w San Quentin 3 września 1955)

"Panie władzo, to było tylko jedno piwo!"

Niestety na głupotę trudno znaleźć antidotum. Co gorsza takie działanie wytwarza wśród społeczeństwa niezdrową atmosferę skierowaną przeciw strzelającym z wiatrówek.




Piwo itp.

Jedno piwo czy dwa piwa, co za różnica. Problem polega nie na tym czy pić czy nie pić i czy strzealć czy nie strzelać ale na podstawowej zasadzie nie łączenia dwóch zupelnie wrogich sobie składników. Idąc ze znajomymi na przysłowiowego "browara" zostawiam w domu wszystko, co może byc bardziej szkodliwe dla zdrowia (a więc też i scyzoryk a wzamian zabieram otiweracz do piwa). Już nawet nie chodzi o mozliwość zrobienia komuś krzywdy, ale o to, że ktoś może przeciw nam wykorzystać mordercze narzędzie (wspomniany scyzoryk, nóż czy wiatrówkę).

No i chyba najważniejsze. Nikt nie chciałby się spotkać z panem policjanetem będąc pod wpływem i mając w dłoni coś co może choćby wygladać jak prawdziwa broń. Lepiej nie przekonać się o tym jak silniejszy jest nabój kalibru 9mm wystrzelony z pistoletu służbowego policjanta.


Piwo itp.

160 par. 3 kk nie pasuje. Ponieważ dziewczynce już się stała krzywda. Reasumując twoja wypowiedź była by dobra gdy by dziewczynka biegała w pobliżu strzelania, a jej odległość mogła by spowodować uszczerbek na zdrowiu. " jak by biegała przed kulochwytem a oni by strzelali. W tym przypadku raczej wolał bym stwierdzić iż było by tu trafniejsze 157 par 1 lub 2 KK zależnie od czasu rekonwalescencji dziewczynki. A nawiasem mówiąc to uważam że tą matkę należało by wsadzić na więcej niż 5 lat. Jak można wykazać się taką głupotą.