Wiatrówkowe ABC



Najtrudniejszy jest pierwszy krok


Zobaczyłeś, lub zobaczyłaś, ją przypadkiem. U kolegi, sąsiada, znajomego, obcego. W reklamie telewizyjnej, w gazecie, w internecie. Wzbudziła nowe emocje, albo też wróciły wspomnienia z młodości. Namiętność lub kaprys stały się zbyt silne. Pragniesz mieć swoją własną - swoją pierwszą wiatrówkę. Co jednak trzeba zrobić, by móc cieszyć się posiadaniem tak wspaniałego sprzętu, skąd go zdobyć, jak i gdzie używać, jakie warunki spełnić?


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówkowe ABC
Reklamy zwykle rozmijają się z prawdą, wszystko by tylko sprzedać towar. W tej nazwa jak i "C" z gwiazdką (godło Turcji) sugeruje iż Turcar to turecka wiatrówka. A jest to kiepski produkt "Made in China", tyle że w cenie orginalnego Hatsana.


Zgodnie z polskim prawem, wiatrówkę o energii kinetycznej wystrzelonego pocisku do 17 Jouli (czyt. Dżuli), może posiadać każdy, bez żadnych warunków i ograniczeń. Artykuł 8, Ustawy o Broni i Amunicji z późniejszymi zmianami, określa to całkiem jasno. Nie ma też problemu z nabyciem śrutu, gdyż nie jest on amunicją w rozumieniu tej samej ustawy.

Zdecydowana większość wiatrówek długich i praktycznie wszystkie pistolety pneumatyczne, mieszczą się we wspomnianym limicie 17J. Do nabycia takiej wiatrówki nie potrzebujesz nic. Nawet pełnoletności, choć spora grupa sprzedawców na naszym rynku usiłuje wmawiać coś przeciwnego. To przykład naciągnia prawa dla własnych korzyści. Wyłudzanie danych osobowych oraz próba „elitaryzowania” produktu w oczach nabywców, przez fikcyjne zrównanie go z takimi artykułami jak broń palna. To jednak temat rzeka i na razie powinno ci wystarczyć, że nie musisz być pełnoletni, podawać swoich danych, ani spełniać żadnych innych warunków w celu nabycia wiatrówki o energii kinetycznej śrutu poniżej 17J. Nie istnieje też od dawna rozróżnienie na wiatrówki gwintowane i gładkolufowe - wiatrówka to wiatrówka.

Nieco z boku są wiatrówki FAC (to skrót od angielskiego określenia broni na pozwolenie - Fire Arms Certificate). To już jest broń pneumatyczna. Podlega obrotowi koncesjonowanemu i na nabywcy spoczywa obowiązek jej rejestracji na policji. Choć procedura rejestracji jest kosztowna (konieczność przejścia specjalistycznych badań lekarskich) i znacząco ponosi koszt wiatrówki, to nie jest to pozwolenie na broń i praktycznie nie ma problemu z uzyskaniem rejestracji.

Aby nabyć wiatrówkę, musisz spełniać tylko jeden warunek - posiadać zdrowy rozsądek. Wiatrówka, pod każdą postacią, może zrobić krzywdę i to ty jako jej właściciel i użytkownik będziesz odpowiedzialny za jej użycie. Także przez osoby postronne.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówkowe ABC
Niestety najczęściej pierwszy kontakt z wiatrówką odbywa się za pomocą tego - chińskiej wiatrówki najpodlejszego sortu. Jaka szkoda że w rzeczywistości wygląda dużo gorzej jak na zdjęciach na reklamie...


Nim jednak rzucisz się do kupowania wiatrówki, zrób dwie rzeczy - włóż głowę pod zimny prysznic, a potem wypij szklankę wody. Głowa ochłonęła po pierwszym wybuchu entuzjazmu? Dobrze, możemy zaczynać.
Pierwszym krokiem, będzie zastanowienie się nad istotną kwestią - do czego ma ci służyć wiatrówka. Warto sporządzić sobie krótką listę warunków. Odpowiedz sobie na poniższe pytania:
Do czego mi służyć będzie wiatrówka: rekreacja, amatorskie zawody, kariera sportowa, zabawa, nie mam pojęcia?
Jak często będę jej używał: okazjonalnie, weekend, często?
Gdzie będę ją używał: dom, podwórko, plener, strzelnica?
Na jakich odległościach będą strzelał?
Czy chcę używać optyki: tak/nie?
Czego oczekuję od wiatrówki: przyjemność, jakość, celność, moc, skupienie, cena?
Jak długo chcę używać wiatrówkę: chcę tylko sprawdzić, czy to dla mnie, rok, kilka lat, całe życie?
Ile mam pieniędzy?


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówkowe ABC
Slavia 634 to nieustający "pewniak" wśród wiatrówek dla początkujących. Dobra celność, dobra jakość, wysoka kultura pracy mechanizmów, przy umiarkowanej cenie powodują iż model 634 jak i starsze Slavie są najbardziej popularnymi wiatrówkami wśród wybrednych strzelców.


Odpowiedzi określą rodzaj i klasę wiatrówki, jaką potrzebujesz. Np. odpowiedziałeś sobie:
„Potrzebuję wiatrówki do okresowej zabawy w demolowanie puszek na działce, na odległość do 30 m, mam wadę wzroku i potrzebuję optykę. Chcę, by wiatrówka służyła mi jak najdłużej. Wolę by była raczej celna, niż mocna. Nie może się psuć, bo mam dwie lewe ręce. Mogę wydać do 800 zł”. Masz już jakąś bazę, na której możesz się oprzeć. Czas rozpocząć poszukiwania. W ich wyniku założenia mogą się jeszcze zmienić, ale to już coś. Teraz warto zasięgnąć rzetelnych informacji. Niestety, rzetelne informacje znajdziemy tylko i wyłącznie u osób, które już uprawiają ten sport. Sklepy i firmy sprzedające wiatrówki, takie jak np. J5 czy Militaria, to zwyczajni handlowcy. Ich oferta jest możliwie najdroższa, przy możliwie najniższych kosztach produktu. Zdarzają się przypadki sprzedawania konstrukcji wiatrówko-podobnych, wartych normalnie ok. 90 zł, za 300-400 zł. Za takie sumy można spokojnie stać się właścicielem bardzo solidnego i porządnego sprzętu, a nie chińszczyzny z plasteliny. Znane są też przypadki nieuczciwego doradztwa w kwestiach eksploatacji - jak np. namawianie na zakup nikomu nie potrzebnych wyciorów, czy płynów do czyszczenia luf w broni palnej. Jedna z większych firm, nie podam nazwy by nie pogrążać ich zupełnie (i tak mają zszarganą opinię w branży) doradzała wkraplanie łatwopalnych substancji do komory sprężania - takie działania tylko przyśpieszają zużycie i tak niezbyt wytrzymałego sprzętu. Warto zatem udać się najpierw na strony miłośników wiatrówek i strzelectwa pneumatycznego. Nie ma się czego bać i wstydzić. Każdy z nich też stawał przed takim dylematem. Portali wiatrówkowych czy for internetowych jest w naszym kraju kilka. Wejdź na taki serwis, poszukaj informacji, potem przywitaj się i przedstaw swoją listę założeń. Poproś o informację, jakie modele wiatrówek są najbardziej zbliżone do tych założeń. Potem zostaje tylko przeszukać zasoby serwisów w poszukiwaniu informacji o poszczególnych modelach. Serwisy takie posiadają zwykle już różne działy i tematy dla osób początkujących. Zdobędziesz z nich podstawową wiedzę i unikniesz pułapek rynkowych. Teraz tylko zostaje wybrać, samemu lub z pomocą nowych znajomych, określone modele - kilka, by mieć jakiś wybór. Teraz zostaje rozejrzeć się za ofertą. Mając kilka wariantów, możesz się rozglądać za okazją. Jest kilka sposobów nabycia wiatrówki. Najprostszym są wyspecjalizowane sklepy. Jest to też zwykle opcja najdroższa. Sklepy mają wysokie marże i zatrudniają specjalistów od wciskania ludziom towarów zbędnych, a nie specjalistów od oferowanych produktów. Choć są chlubne wyjątki od tej zasady. Kolejną opcją są sklepy i aukcje internetowe - czasami można trafić prawdziwe okazje, choć i ryzyko jest dużo większe. Najlepszą opcją są wspomniane strony miłośników wiatrówek. Wiatrówki mają swój rynek wtórny, gdzie możemy najszybciej trafić na okazję. Mamy też możliwość weryfikacji sprzedawcy u innych osób. Nie nabędziemy tak jednak wiatrówki nowej, choć możemy dostać namiary na uczciwe i tanie sklepy. Dla osób nie bojących się wyzwań jest możliwość sprowadzenia wiatrówki z zagranicy. W przypadku wielu modeli jest to opcja najkorzystniejsza. Można sobie przywieźć wiatrówkę w bagażniku, lub zamówić pocztą.
Przerażające? Cóż, nikt nie mówił, że kupno wiatrówki, która spełni nasze oczekiwania, jest sprawą prostą. Najważniejszą zasadą jest się nie śpieszyć i nie poddawać emocjom. Zorientuj się w rozpiętości cenowej wybranych modeli. Czy wystarczy ci sprzęt używany, czy wolisz sprzęt dziewiczy, choć droższy? Jakie cechy preferujesz, co jest ważniejsze – model droższy, a np. celniejszy, czy tańszy, ale mocny?


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówkowe ABC
Kolejny "pewniak" z Ceskiej Zbrojovki: CZ-200. Tania, i dobra, choć dla wielu zbyt mała. Kolejny świetny wybór, tym razem jako pierwsze PCP.


Załóżmy, że masz już wiatrówkę. Teraz warto się zatroszczyć o miejsce do strzelania.

Z wiatrówki możesz strzelać prawie wszędzie. Niestety, inne osoby mają prawo wszędzie czuć się bezpiecznie. Ty zaś musisz tak zorganizować sobie własną strzelnicę, aby to bezpieczeństwo im zapewnić. Jeśli odwiedziłeś jakiś portal wiatrówkowy, nie bój się podać informacji o rejonie swojego przebywania - wystarczy miasto. Być może w twojej okolicy działają już inni miłośnicy ołowianego wiatru, którzy znają odpowiednie miejsce i pomogą ci osobiście w trudnych pierwszych krokach. Jeśli jednak okaże się, że jesteś sam, nie załamuj się.
Postaraj się znaleźć miejsce. Jeśli masz działkę, lub ogródek, a nawet mieszkanie, to już masz własny teren. Pozostaje się tylko zatroszczyć o odpowiednie osłony, aby śrut nie opuszczał tego terenu oraz by obce osoby nie wchodziły pod lufę. Ale nie każdy ma takie warunki. Co zrobić jak mieszkasz w bloku? Najlepszą, ale i najdroższą opcją jest strzelnica koncesjonowana - jedziesz, płacisz, strzelasz. Niestety to kosztuje i to nieraz sporo. Pozostaje udać się w plener. Szukamy odludnego miejsca, gdzie nie spacerują ludzie z pupilkami, nie bawią się dzieci, nie kręcą różne mety społeczne - słowem pustynia. Wbrew pozorom, można takie miejsca znaleźć. Opuszczone fabryki, nieczynne budowy, strzelnice powojskowe, wąwozy, jary. W ostateczności duże łąki - co najmniej 200-300m w każdą stronę. Unikajmy strzelania w lasach i parkach. Zza drzewa może w każdej chwili ktoś wyjść i tragedia gotowa.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówkowe ABC
Strzelanie w środku miasta jest może i zabawne... jednak jest oznaką skrajnego skretynienia, a i skończyć się może odpowiednimi zarzutami. A osoby karane... cóż, mają ciężkie życie. Oczywiście pierwszym skutkiem jest to, że nigdy już pozwolenia na broń taka osoba nie dostanie.


O tym że strzelanie z okien, na osiedlach czy ulicach jest co najmniej wyrazem wymarcia szarych komórek i całkowitej bezmyślności, chyba wspominać nie trzeba? Strzelanie do ludzi i zwierząt (absolutnie wszystkich, także tych nie lubianych) z wiatrówki to przestępstwo zagrożone wakacjami państwowymi na parę lat. Za samo stworzenie sytuacji niebezpiecznej (zagrożenia) już można pobić Verne'a i mieć 3 lata wakacji...


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówkowe ABC
Strzelnica to najprostsze, choć droższe i czasem kłopotliwe rozwiązanie. Ale jak widać zabezpieczenie przed rykoszetami lub wtargnięciem przypadkowych osób na linię strzelania jest na wysokim poziomie.


Kiedy znajdziemy odpowiednie miejsce, mimo jego odludności, warto je oznaczyć. Zawsze przecież może wpaść do nas jakiś przypadkowy turysta. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest biało-czerwona taśma ostrzegawcza. Można ją kupić w sklepach z artykułami budowlanymi i BHP, ale nie tylko. Nie jest droga, i może być wykorzystywana wiele razy. Po prostu ogradzamy na czas strzelania naszą strzelnicę, tam gdzie mogą wejść na nią inne osoby. Na taśmie warto przyczepić kartki z ostrzeżeniem o strzelaniu z wiatrówki oraz strzałką pokazującą kierunek obejścia (za naszymi plecami - nigdy przed naszą lufą).


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówkowe ABC
Jak niewiele potrzeba by bezpiecznie strzelać - wystarczy wał. Cele umieszczone na ziemi minimalizują szansę "przestrzelania" nad nim, czerwone flagi dodatkowo służą jako ostrzeżenie.


Co wykorzystać jako kulochwyt? Najlepsze są osłony naturalne - wały ziemne, ściany (bez okien oczywiście), mury. Można też zbudować ścianę z grubych desek. Na tle takiej osłony, warto postawić mniejszy, przenośny kulochwyt, może to być kupiony w sklepie „blaszak” za 50 zł, albo wykonany własnoręcznie z jakiegoś pudełka (np. po pizzy, butach itd.), wypełnionego gazetami, styropianem, kitem balistycznym (nie mylić z kitem do okien - ten się w żadnym wypadku nie nadaje) lub plasteliną. Zaletą takiej konstrukcji jest mały koszt, łatwość wykonania oraz fakt że nie szkoda się go pozbyć po zużyciu. Można też używać takich „śrutołapek” w mieszkaniu. Ważne! Pod żadnym pozorem nie wykorzystuj na kulochwyt lub osłonę przedmiotów gumowych, np. starych opon. Od gumy śrut odbija się praktycznie bez wytracania energii i można się samemu postrzelić. Dopiero na tle kulochwytu ustawiamy cele. Tarcze, puszki, czy inne przedmioty. Raczej unikajmy butelek. Nie bądźmy obłudnymi draniami i uczciwie przyznajmy, że nie sprzątniemy po sobie wszystkich kawałków szkła (i tak dobrze, jak wyzbiera się te duże). A drobne, potłuczone szkło może być niebezpieczne jeszcze długo po naszym odejściu. Nawet po paru latach ktoś może się skaleczyć. Dlatego lepiej zrezygnować ze szklanych celów.
Mamy wiatrówkę, mamy strzelnicę. Co robić na strzelnicy z wiatrówką? To już zależy od ciebie. Możesz się bawić w czystą demolkę i rozwalać różne przedmioty od puszek po telewizory, dla czystej radości niszczenia, możesz w pocie czoła walczyć z wynikami na tarczy, albo zainteresować się jedną z dyscyplin strzelectwa wiatrówkowego. Większość osób, poprzestaje na radosnej rekreacji i luzackim eksterminowaniu kolejnych puszek i nie ma w tym nic nagannego. Niektórzy jednak lubią wyzwania. Dla nich poza strzelectwem tarczowym, są takie dyscypliny jak FT (Field Target), HFT (Hunting Field Target), sylwetki (silhouette), czy PPP - (Practical Pellet Pistol - Pneumatyczny Pistolet Praktyczny).


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówkowe ABC
Nigdy nie zaszkodzi jednak sugestywny dodatek - taśma i tabliczka ostrzegająca o niebezpieczeństwie


Trzy pierwsze dyscypliny mają krwawe pochodzenie i polegają na strzelaniu do... zwierząt. Spokojnie, Zieloni i Wojujący Ekolodzy. Kochamy zwierzątka i żadnemu nie zrobimy krzywdy. Dyscypliny te wywodzą się z normalnych polowań, ale poza rodowodem i celami w kontrowersyjnym kształcie, nie mają z polowaniem wiele wspólnego. W FT i HFT, celami są metalowe figurki FT, tradycyjnie mające kształty określonych zwierząt, choć spotyka się także inne wzory. Figurki są tak skonstruowane, że przewracają się tylko po trafieniu w specjalną strefę. Obszar ten nazywa się kill-zone, lub po prostu KZ. W zależności od dystansu, ma od 1.5 - 4 cm szerokości. Oczywiście, są pasjonaci konstruujący figurki z KZ o rozmiarach np. 5 mm. W końcu tu chodzi o wyzwanie. Dyscypliny FT i HFT choć podobne, w praktyce są zupełnie inne i mają odmienne wymagania sprzętowe oraz stawiają przed zawodnikiem zupełnie inne wyzwania. FT skupia się na technice i trafieniu w cel. Dopuszcza stosowanie wielu środków wspomagających. To dyscyplina dla perfekcjonistów. HFT przypomina polowanie, strzelec ma narzucone ograniczenia (nie wolno mu np. regulować celownika w trakcie zawodów). A sama dyscyplina jest bardziej dynamiczna. W wypadku HFT, pojawiła się też jego odmiana nocna, a ostatnio pojawiło się SFT (Sporting Field Target), łączące pewne cechy FT i HFT. Strzelectwo sylwetkowe jest symulacją polowania na zwierzęta widoczne jako sylwetki na tle grani skalnych - stąd nazwa. Wymiary sylwetek są zmniejszone, podobnie jak dystans. To dyscyplina dla osób lubiących proste układy - trafiłem albo nie. Jeśli ktoś lubi strzelanie do puszek, ta dyscyplina będzie mu bliska.

Czasami różne osoby o zbyt nadwrażliwym zmyśle ekologicznym, zarzucają nam, że dyscypliny takie jak FT, HFT i pokrewne, przygotowują ludzi do mordowania zwierząt - najpierw strzelamy do figurek a potem do sarenek w lesie. Jest dokładnie odwrotnie. Strzelamy do metalowych figurek, by nie strzelać do zwierząt. Kształt figurek jest wyłącznie kwestią tradycji i nie robi nam różnicy, czy to figurka wiewiórki, czy lokomotywy. Na zawodach rodzaje figurek są odgórnie określone w przepisach - taki „zwierzak” na takim dystansie. Wygodniej napisać „dzik na 40 m, a kura na 15 m” niż „figurka BGX-34/W - 20 m, a BGX-33/V na 25 m”.

Dla tych, którzy uwielbiają czystą akcję, jest jeszcze PPP. Bierzemy pistolet, ładujemy magazynek i w jak najkrótszym czasie biegniemy po specjalnym torze, zatrzymując się tylko w określonych stanowiskach dla oddania określonej ilości strzałów do tarczy. Liczy się nie tylko punktacja z każdej tarczy, ale i czas pokonania toru. Zwyczajowo, korzysta się też z wiatrówek-replik prawdziwych pistoletów, oczywiście tylko dla klimatu. Jest zatem w czym wybierać.

Mam nadzieję, że wybierzesz coś dla siebie. Wiatrówki są wspaniałym sprzętem sportowym i potrafią naprawdę zapewnić wiele zabawy.


Autor: Adrian "madrian" Zoruk
Zdjęcia: ze zbiorów redakcji


portret użytkownika wojtek_pl

Bardzo fajny artykuł !

Bardzo fajny artykuł !

Advocatus Diaboli Localis


Advocatus Diaboli Localis

"Porządny obywatel najbardziej powinien się obawiać ludzi, którzy twierdzą, że porządny obywatel nie ma się czego obawiać"

portret użytkownika janusz55

Bardzo dobry artykuł

Bardzo dobry artykuł w pełni naświetla wszystkie problemy nurtujące początkujących użytkowników wiatrówek.


NIE ZNASZ CHWILI ANI GODZINY ......

Śrutochwyt można też

Śrutochwyt można też zrobić z kartonu wypełnionego pociętym starym dywanem lub wykładziną dywanową. Już 4-5 warstw wystarcza, ale im więcej tym lepiej. Mam tak zrobiony z opakowania po magnetowidzie i sprawdza się znakomicie.


portret użytkownika lightmun

Odnośnie postu Jarasa,

Odnośnie postu Jarasa, bardzo dobry pomysł, z tym, że karton ma to do siebie że wycinamy w nim sporą dziurę a potem sie rozpada i śmieci... No chyba że ktoś nie wychodzi z dziewiątki na tarczy, to inna sprawa. Najtańsza ale nietrwała alternatywa dla kulochwytu. Ja rzuciłem fajki i kupiłem sobie za chyba 35 zł dobrej jakości kulochwyt. a 35 zł to 4 paczki fajek dzisiaj:)


Karton wypełniony pociętym

Karton wypełniony pociętym dywanem służy mi już ponad rok i ma bardzo ważną zaletę, jest prawie bezgłośny, co ma duże znaczenie jak się strzela w piwnicy. O dobrej jakości kulochwycie tego się nie da powiedzieć. Mnie odpowiada, ale nie fanatyzuję, że jest najlepszym rozwiązaniem.


portret użytkownika Miki

Kulochwyt za trzy paczki fajek wymaga dobrego strzelca

po drugiej stronie. W mieszkaniu, mimo, że śmieci, lepszy jest gabarytowo większy kulochwyt improwizowany. W pudło po magnetowidzie trafi nawet dziecko, czy zupełny nowicjusz. Trafić poza obręb kulochwytu 14x14 wcale nie trudno - a jak się dużo strzela, prawie się nie da uniknąć jakiejś demolki poza nim.


Serwis, tuning wiatrówek CO2

Rzeczowo i ciekawie,

Rzeczowo i ciekawie, przydatne informacje w pigułce.


Rzeczowo i na temat. Brawo

Rzeczowo i na temat. Brawo dla autora.



Slavia 634 + PP 3-12x42 AO


Slavia 634 + PP 3-12x42 AO

Świetny artykuł

Dajcie jakiś wielki link na głównej stronie do tego artykułu.By łatwo od razu możny było tu trafić.



Kurzce naprawdę niezły. szkoda że nie przeczytałem przed zakupem sporo bym pozmieniał. ale przynajmniej wiem że dobrze trafiłem

(((Lider 45- narazie tylko do puszek...)))



Olej system - sraj przez okno.

<>


Olej system - sraj przez okno.
napis w toalecie

Szmaty w kartonie tez dobrze

Szmaty w kartonie tez dobrze dzialaja.



Dobrze poczytac na poczatek



A tak przy okazji jak chcecie postrzelac z czegos "ciezszego" poduszka z pierza jest idealna.