III Zawody Sylwetkowe o Puchar Marka Pokulniewicza




W 2003 roku Marek "MarekP" Pokulniewicz, znana i barwna postać w świadku strzeleckim, zaskoczył wszystkich wynajdując w przepaściach Internetu konkurencję o dźwięcznej nazwie “Silhouette”. A żeby Strzelectwo Sylwetkowe nie zostało tylko w sferze zasad, ufundował Puchar Przechodni i zorganizował zawody.


Wiatrówki to nasze hobby. III Zawody Sylwetkowe o Puchar Marka Pokulniewicza.
Puchar Przechodni. Piękny.


Zasady “Silhouette” sa proste. Strzela się z pozycji stojącej, z wolnej ręki, do metalowych figurek zwierząt - kurczaka, świni, indyka i muflona. Sylwetki umieszczone są na 4 różnych dystansach. Trafienie jest zaliczone jak figurka się przewróci. Szczegółowe zasady znajdują się u nas na Airguns.pl.


Wiatrówki to nasze hobby. III Zawody Sylwetkowe o Puchar Marka Pokulniewicza.
To daje wyobrażenie o wielkości celów... gdzie na tej desce są figurki?


Na potrzeby Pucharu Marek Pokulniewicz lekko zmodyfikował orginalne przepisy. Po pierwsze, strzela się na równych dystansach. Dla karabinu są to: 10 m kurczaki, 20 m świnie, 30 m indyki, 40 m muflony. Dla pistoletu - odpowiednio 5, 10, 15 i 20 m. Dodatkowo strzela się do “rodzinki” 10 a nie 5 sylwetek. No i najważniejsze - nie ma przegranych. Najlepszy pomiędzy startującymi staje się Pretendentem, który w Finale zmierzy się z Obrońcą Pucharu. Zwycięzca jest więc jeden - i on przejmuje puchar. Oczywiście w nagrodę oprócz pucharu (który zabiera na rok do domu) musi postawić wszystkim skrzynkę piwa. W końcu bez Kolegów nie mógłby wygrać...


Wiatrówki to nasze hobby. III Zawody Sylwetkowe o Puchar Marka Pokulniewicza.
Miejsca starczyło dla każdego


Po doświadczeniach z II Pucharu, gdy temperatura sięgała -5 st. C a figurki stawiało się w śniegu po kolana, tym razem wybrano termin bardziej ciepły. 13 maja 2006 na warszawskiej strzelnicy ZKS po raz trzeci odbyły się zawody w Strzelectwie Sylwetkowym o Puchar Przechodni Marka Pokulniewicza.

Warunki trzeba przyznać były jednak ciężkie. Nieregularne podmuchy silnego wiatru, prażące niemiłosiernie słońce, które oprócz bólu głowy utrudniało celowanie, oraz walka ze spadającymi nie tymi co trzeba sylwetkami wymęczyły zawodników i organizatorów.


Wiatrówki to nasze hobby. III Zawody Sylwetkowe o Puchar Marka Pokulniewicza.
Najlepszy pistoleciarz - Stefan Nyka


Tym razem po raz pierwszy rozegrano konkurencję Pistolet Pneumatyczny, którą w pięknym stylu wygrał Stefan Nyka, dystansując potężnie konkurentów. Ku zaskoczeniu wszystkich pistolet cieszył się równie dużym zainteresowaniem jak karabin...


Wiatrówki to nasze hobby. III Zawody Sylwetkowe o Puchar Marka Pokulniewicza.
Finał. Paweł Stępień - po prawej, Marceli Kotkowski - po lewej.


W konkurencji Karabin Pneumatyczny również w pięknym stylu zdysansował konkurentów Marceli Kotkowski, stając w finale w szranki z Obrońcą Pucharu, Pawłem Stępniem. Warto przypomnieć że Paweł dzierżył Puchar przez ostatnie dwa lata, finał więc był zaciekły i emocjonujący. Niemal do końca obydwaj zawodnicy szli łeb w łeb... Ostatecznie Puchar przeszedł w ręce Marcela.


Wiatrówki to nasze hobby. III Zawody Sylwetkowe o Puchar Marka Pokulniewicza.
Czas na puchar...


Po strzelaniu nastąpiła część oficjalna - rozpalono grilla, zwyciezcy postawili na stole dwie zgrzewki piwa, i do zamknięcia strzelnicy (a właściwie aż marudy zostali wygonieni) czas spędzono na pogaduszkach.


Wiatrówki to nasze hobby. III Zawody Sylwetkowe o Puchar Marka Pokulniewicza.
...a teraz po piwo.


Autor: Miłosław Majstruk
Zdjęcia: Stefan "stn" Nyka, Paweł Mróz