Relacja tendencyjna z międzynarodowych targów broni IWA 2009

36 IWA & OutdoorClassics 2009 - Norymberga, Niemcy 13-16 marca 2009


IWA to największe w Europie targi broni i szeroko związanego z nimi "outdoor'u". Tak jak na wcześniejszym Shot Show w USA, tak na IWA w Norymberdze wszyscy bardzo się starają, by pokazać jak najwięcej i jak najlepiej. Na IWA każdy ma szansę porozmawiać z szefostwem firm, wymienić uwagi, obejrzeć nowości. No, przynajmniej teoretycznie.


Wiatrówki to nasze hobby - reportaż z targów IWA 2009
Wstaje nowy dzień na IWA...


MESSE to teren targów - potężny kompleks hal wystawowych, perfekcyjnie zorganizowany i zarządzany. Tam odbywa się IWA... i targi bynajmniej nie zajmują całego terenu. I choć z roku na rok IWA jest coraz większa (przynajmniej teoretycznie), daleko jej jeszcze do zajęcia wszystkich hal.


Wiatrówki to nasze hobby - reportaż z targów IWA 2009
Tak wygląda MESSE z lotu ptaka. Podpowiem, że ta najmniejsza hala (taka trójkątna) jest wielkości hali, gdzie odbyły się w Polsce targi Hubertus.


Wiatrówki to nasze hobby - reportaż z targów IWA 2009
IWA to największe targi broni w Europie, na terenie największego centrum wystawowego... no, na pewno z największymi doniczkami!


Tegoroczne, 36 już targi, były dość... specyficzne. Teoretycznie cieniem na IWA rzucał się kryzys (w praktyce nie spotkaliśmy), także masakra w niemieckiej szkole. W praktyce... cóż, najbardziej irytujący był dość często spotykany zakaz fotografowania. Nie mam pojęcia dlaczego ktoś się wystawia, skoro nie chce się chwalić? Bez sensu...

Co ciekawe, miałem nieodparte wrażenie, że większość wystawia się na targach bo musi. Ot, kolejny, konieczny punkt do odbębnienia.


Wiatrówki to nasze hobby - reportaż z targów IWA 2009
Spyderco - "Please no photo". W tym roku niektórzy zdurnieli i umieścili zakazy fotografowania. To po jaką cholerę się wystawiają?


Kolejna sprawa to coraz mniej poważne podejście do mediów. IWA zawsze była znana z tego, że przedstawiciele mediów byli zdecydowanie faworyzowani. W tym roku stanowczo zbyt często miałem wrażenie, że są przez wystawców ignorowani - lub wręcz niemile widziani.

Kolejne, co rzuca się w oczy, to "odczernianie" broni. Coraz częściej producenci wkładają dużo wysiłku, by ich broń nie była czarna, nie kojarzyła się nawet z bronią. Jest to dość ciekawa moda, która przyszła z USA - przecież takie małe, różowe dzieciątko z takiego małego, różowego karabinu nie może zrobić dużej, czerwonej masakry...
Czarne, jak wiadomo, jest złe, broń jest zła - czyli kolorowa broń nie jest zła. Ot, zmiana wizerunku...
Stanowczo, jestem chyba za stary na takie głupoty.


Wiatrówki to nasze hobby - reportaż z targów IWA 2009
Zawsze znajdzie się coś dla małych i grzecznych dziewczynek. Żeby nie było, że tylko czarno-taktycznie...


Wiatrówki to nasze hobby - reportaż z targów IWA 2009
Pistolet dla dzieci. Albo fanów Transformersów.


Jednak, mimo wszystko, IWA jest świetnym miejscem by podpatrzeć trendy i mody. Tak, tak, to właśnie moda dyktuje nowości na najbliższy rok.

W temacie wiatrówek wygląda to prosto.

Pierwsza moda to kolorowanie osad. Na różne sensowne kolory, łącznie z czerwonym. Zdecydowanie jednak powtarza się wzór carbon - czyli czarna osada w delikatną, białą kratkę, sugerującą wykonanie z włókna węglowego.

Druga moda to "ból-barel". Maniakalnie producenci wyposażają swoje wiatrówki w bull-barrel. Staje się to jednym z większych bezsensów które widziałem, powoli przebija już nawet nieustającą modę na tru-glo.


Wiatrówki to nasze hobby - reportaż z targów IWA 2009
Na targach można było znaleźć co najmniej niespodziewane rzeczy. Ot, pokrowiec na bumerang...


Wiatrówki to nasze hobby - reportaż z targów IWA 2009
Kulochwyt. Ot, taka ciut większa wersja blaszaków do pneumatyków...


Cóż, targi fajne, ale najfajniejsza to jednak część integracyjno-towarzyska. Tu trzeba przyznać, że nasz Normalny Inaczej zespół redakcyjny stanął na wysokości zadania... e... no dobra, narozrabialiśmy tu i ówdzie.
Ilość popsutych wiatrówek i innych zabawek spowodowały, że realna stała się groźba, że na wystawach będzie informacja "No photo, no Miłek". Najgłośniejsza, najczęściej śmiejąca się ekipa, maniakalnie robiąca węża (sześć osób idących wężykiem za przypadkową osobą), to, oprócz koszulek, nasz znak rozpoznawczy.


Wiatrówki to nasze hobby - reportaż z targów IWA 2009
Ojciec Założyciel wybiera młot na trolle


Wiatrówki to nasze hobby - reportaż z targów IWA 2009
A tego nawet mi, ... nie komentować!


Wiatrówki to nasze hobby - reportaż z targów IWA 2009
Zespół redakcyjny się bawi. Ot, można sobie postrzelać z łuku czy kuszy...


Wiatrówki to nasze hobby - reportaż z targów IWA 2009
...lub narozrabiać - Arnoldd zirytował Olgę, to dostał wieniec i kosę w żebra.


No dobrze, targi generalnie udane (przynajmniej z naszego punktu widzenia), wizyta krótka acz treściwa. Szczegółowe zdjęcia i wyjaśnienia, głównie wiatrówkowe, znajdują się na kolejnych podstronach.


Wiatrówki to nasze hobby - reportaż z targów IWA 2009
...koniec dnia na IWA.


Tutaj znajdują się ciąg dalszy:

[U] Część pierwsza

[U] Część druga

[U] Część trzecia

[U] Część czwarta

[U] Część piąta


Autor: Miłosław Majstruk
Zdjęcia: Konrad "Hektor" Frącisz, Marcin "Parol" Pałucha, Arnold "Arnoldd" Świerczok