Industry Brand B2 - Norconia Germany Magnum, Blazer Hornet, Magnum...



Chińskie cudo o wielu twarzach


Do dziś nie wiem dlaczego tak bardzo walczyłem żeby móc przetestować chińskie wiatrówki.
Może dlatego że wszyscy mówią że są złe, ale nikt tego doświadczalnie nie udowdnił? Bez sensu, rozczarowanych byłych użytkowników są już setki...
Może dlatego że były na wyciągnięcie ręki a ja się nudziłem? Bez sensu, na brak wolnego czasu nie narzekam...
Może mam w sobie coś z masochisty? No, to już ma sens... czyli musze przyznać uczciwie. Jestem normalny inaczej.
Na tyle inaczej, że przedstawiam teraz wyniki testu produktu sprzedawanego pod nazwą Norconia Germany Magnum. Albo Norconia Germany GW. Albo Norconia Germany. Albo Norconia Germany Premium. Albo Magnum. Albo Lider 2. Albo Blazer Hornet. Albo jak to się tam na Allegro nie nazywa (Smith&Wesson, Winchester czy inne Dragony). A wszytko to jest tym samym - chińską wiatrówką XS-B2. No, poza tym żę im dłuższa nazwa, tym droższa... Ale pozostańmy przy nazwie Norconia Germany Magnum - bo to moja ulubiona.
Jeszcze raz powtórzę, bo niektórzy mają problem ze zrozumieniem:
Norconia Germany
Norconia Germany GW
Norconia Germany Magnum
Norconia Germany Premium
Magnum
Blazer Hornet
Lider-2, 3
...i wiele, wiele innych na Allegro
są to praktycznie identyczne wiatrówki, pochodzące z tej samej fabryki w Chinach.

Pierwsze wrażenia

Norconia Germany Magnum przychodzi w rozwalającym się pod własnym ciężarem tekturowym pudełku, w którym swobodnie coś się tłucze.

To coś swobodnego to ani chybi nasza wymarzona wiatrówka.

Po odpakowaniu i wyrzuceniu pudełka ukazuje nam się coś co normalnie określa się mianem "karabinek pneumatyczny".
Wyjątkowo uprzedzę trochę opis i wyjaśnię coś na początku.
Policja stosuje nazewnictwo "broń pneumatyczna" (wiatrówki powyżej 17J) i "urządzenia pneumatyczne" (wiatrówki poniżej 17J). Normalnie uważam że jest to bezsensowne nazewnictwo, ale w tym przypadku muszę im przyznać rację.
Norconia Germany Magnum to właśnie urządzenie pneumatyczne. Bo nazwać je wiatrówką byłoby tak samo właściwe jak nazwać rumuńską TIRówkę japońską kurtyzaną.

Pierwsze wrażenie jest niezwykłe. Konstrukcyjnie Norconia Germany Magnum to chyba karabinek. Chyba, bo widać to dopiero po oddaleniu się od urządzenia pneumatycznego na dystans minimym 15 m.



Budowa jest prosta.
Kolba jest z drewna. Chyba. Gruba warstwa świecącego jak psu jajca lakieru pięknie podkreśla popękane i rozeschnięte drewno osady. Chyba sosny. Nieważne zresztą. W każdym bądź razie trudno określić czy składa się w większości z drewna czy lakieru. Biorąc pod uwagę urodę tego "czegoś" to chyba lakier jest integralną częścią osady, która uniemożliwia jej rozpadnięcie się pod własnym ciężarem.
Kolba zakończona jest karbowaniami mającymi na celu zapobiec ślizganiu się wiatrówki przy strzale. Przy takiej warstwie lakieru jest to jednak zbyteczna troska - więcej dałoby posmarowanie stopki masłem.

Jest lufa. W każdym bądź razie tak wygląda. Jest to długi pręt z dziurką w środku, więc to może być lufa. Nawet ten otworek ma jakiś gwint.
Na lufie jest zamontowana muszka.

Nawet więcej - zamontowane jest coś co chyba jest szczerbinką.

To wykrzywione beczkowate coś po prawej i lewej stronie ramienia szczerbinki to kawałki plastiku które utrzymują odpowiednie podniesienie szczerbinki. Nie połączone niczym ani ze sobą ani z ramieniem szczerbinki. Więc regulacja wygląda zabawnie - podnosimy ramię, przesuwamy jeden kawałek plastiku, przesuwamy drugi, podnosimy z ziemi pierwszy, zakładamy, poprawiamy położenie drugiego, podnosimy z ziemi pierwszy... ot, taka gra zręcznościowa. Oczywiscie na skutek wstrząsów przy strzale jeden kawałek został zagubiony bezpowrotnie.

Lufa majta się na wszystkie możliwe strony, ale to raczej nikogo nie dziwi.
Zatrzask lufy ma bezpiecznik przed niechcianym zwolnieniem. W praktyce jest to jedyny element który powstrzymuje lufę przed ostatecznym opadnięciem. Po prawej stronie jest umieszczona taka dźwignia, której przesuwanie jest niewyczerpanym źródłem frustracji. A to nie do końca do przodu i się nie da złamać, a to nie do końca do tyłu i lufa się majta jak spodnie pijaka...

Kolejnym elementem konstrukcji O nazwie Norconia Germany cos-tam, który da się wyróżnić po 5 piwach jest coś co nazwiemy korpusem.
Na korpusie jest wyfrezowana szyna montażowa pod celownik. Tylko po co na tym urządzeniu pneumatycznym montować celownik? Chyba tylko po to żeby lepiej widzieć jak sie pudłuje...
Oczywiście Norconia Germany Magnum ma spust. Boże, patrzysz i nie grzmisz... ale chyba dlatego że Chińczycy wyznają taoizm...
Ordynarnie wygięty kawałek blachy udający język spustowy... siła potrzebna do jego wciśnięcia porównać można do próby wciśnięcia jednym palcem kapsla do butelki. Równie chamsko wygięty kawałek blachy udający osłone spustu. Na zdjęciu widać wysokiej klasy wykończenie drewna... Prawdą jest że obraz mówi tyle co sto słów.

Wrażenia ze strzelania

Pięć minut szarpania z tym cholernym zwalniaczem lufy, złamanie lufy... ale ciężko. I jak głośno! W środku chyba nie ma grama smaru...
Śrut w lufę, zamknięcie lufy... powtórne zamknięcie lufy... kolejna próba zamknięcia lufy... no, w końcu za n-tym razem się udało.

To czym się różnie Norconia Germany Magnum od Norconii Germany GW? Wyglądem nie. Energią wylotową też nie. To tylko dystrybutor chyba wie... nie ma to jak nabijać ludzi w butelkę każąc im płacić więcej tylko za napis Magnum. To jest biznes!
Oczywiście w trakcie strzelania luzują się śruby mocujące. Ale to chyba standard w chińskich produktach. Po 40 strzałach człowiek czuje się jak po intensywnej sesji na siłowni...

Dobra, zakładamy celownik, czas na testy skupienia.
Strzały na 25 m - nie da sie ustalić gdzie ten śrut uderza.
Strzały na 10 m - nadal nie zlokalizowano.
Po 10 strzałach z 10 m w rejon kulochwytu (2x2 m) udało się ustalić punkt trafienia dla dystansu 10 m. Znajdował się 1.5 m. poniżej i 1 m. w prawo.
Czyli celownik da się wyzerować, ale... na 5 m.

Z ulgą Norconia Germany Magnum została niniejszym zdyskwalifikowana.
I prosze nie zadawać głupich pytań dlaczego!

Podsumowanie

I co tu napisać? Ci co nie znają Norocnii Germany Magnum/Norconi Germany GW/B2 nic nie zrozumieją z tego opisu i nie uwierzą, ci co znają nie muszą tego czytać bo dawno to wiedzą... frustrujące jest testowanie i opisywanie takich wiatrówek. Bez litra nie da rady, a po dwóch i tak wszystko bez sensu...

Norconia Germany Magnum wiatrówką nie jest. To jest wyrób wiatrówkopodobny. Taki emulator wiatrówki. Strzelać się z niej nie da. To jest po prostu kawał złomu w kawałku drewna. Kupowanie tego jest zwykłym wyrzuceniem pieniędzy w błoto.
A biorąc pod uwagę pod iloma nazwami jest wciskana klientom - dobrze się przyjrzyj zanim kupisz super-hiper-naj-best produkt firmy Sea Lion, Turcar czy Super Magnum Plus Proffessionnall. Bo przy cenie do 300 zł, masz bardzo dużą szansę że po charakterystycznej blokadzie lufy - rozpoznasz "bohatera" tego artykułu...

Zastosowanie.

Skrócona instrukcja - łoże oddzielić od złomu właściwego.
Złom na złom, łoże na opał.

Skrócona instrukcja użytkowania wyrobów B... coś tam
Copyright by Ravkill & BEER CO. LTD.

O czym zapomniałem?

Oczywiście o podaniu danych importera.
Źródło: www.militaria.pl

"Klasycznie łamana wiatrówka z lufą gwintowaną, kaliber 4,5 mm. Ładowana śrutem typu Diabolo. Prosta w obsłudze i celna. Szczerbinka regulowana w pionie. Łoże i kolba wykonane z drewna. Posiada blokadę łamania lufy, która jest gwarancją bezpieczeństwa. Na wiatrówce można zamontować lunetę.

100 tarcz + 500 szt. śrutu GRATIS!

Jakość produktu potwierdzona 24 miesięczną gwarancją!

Produkt dostępny bez zezwolenia dla osób pełnoletnich.

Dane techniczne:
Prędkość początkowa: 210 m/s
Długość całkowita: 1080 mm
Długość lufy: 480 mm
Waga: 2,8 kg
Energia kinetyczna pocisku: poniżej 17J"

Warte zacytowania są niektóre umieszczone komentarze zadowolonych użtykowników. Nadaje się to do działu "Humor w krótkich spodenkach". A swoją drogą ciekawe że im gorszy złom tym więcej zachwyconych opisów. AirArms ProSport ma 3 komentarze, A Norconia Germany Magnum 35. Czy naprawdę trzeba się aż tak poniżać?

Sławomir Orłowski, 14-9-2004
Listonosz doręczył mi ją podczas remontu w domu, a gdy to zobaczyli robotnicy to się ze mnie zaczęli śmiać - "coś to, taką zabawkę sobie kupił ??? hahaha!!"- ale jak ją rozpakowałem, to każdy chciał strzelać i od razu ze 100 śrutów chyba poszło :) - (takie duże dzieci :))

Sebastian Szuszkiewicz, 20-9-2004
Klasyczna, celna, tania, a ile daje zabawy w gronie znajomych przy małych zawodach.
Pozdrawiam

Grzegorz Olejniczak, 18-1-2005
Jej gwintowana lufa daje lepszą celność i cichy strzał. GORĄCO POLECAM !

Jerzy Majkut, 1-10-2004
Jest lekka, w miarę dobrze wykonana, dobrze się z niej strzela, chociaż początkowo ma twardy spust, no i brak jest zabezpieczenia przed przypadkowym strzałem. Ale za tak niską cenę daje niemałą frajdę jej użytkownikom. Jestem zadowolony z jej zakupu i polecam innym.

Jacek Jankowski, 30-11-2004
Całkiem niezła wiatrówka! Co prawda nie obeszło się bez użycia wkrętaka i dokręcenia wszystkich śrub ale ta czynność zabrała zaledwie 5 minut czasu. Wykonanie dosyć solidne, celność dobra a najważniejsza jest ... satysfakcja z jej posiadania :-)

Barbara Sagan, 21-12-2004
Trwała, solidnie wykonana, celna, silna... Można by długo wymieniać jej zalety. Bardzo cieszy fakt, że za takie pieniądze dostajemy tak dobrą wiatrówkę. Polecam wszystkim.

Jakub Kowalewski, 6-1-2005
Towar pierwsza klasa. Wiatrówka jest porządnie zakonserwowana. Nawet się nie spodziewałem takiej celności i zasięgu.

Paweł Żurawski, 14-2-2005
Używam tej wiatrówki już prawie pół roku i nadal jestem z niej zadowolony. Wszelkie mechanizmy są wytrzymałe na eksploatację i niezawodne. Gorąco polecam!

Adrian Noparlik, 28-2-2005
Wiatrówka pomimo swojej niewielkiej ceny, spełnia wymogi każdego, kto lubi oddawać celne strzały. Trzy dni z bronią pozwalają świetnie ją wyczuć, a śrut uderza tylko w czarne pole na tarczy przy strzale z ok.15m.

Dorota Szczygieł, 4-3-2005
Jest tania i dosyć solidnie wykonana -poza szczerbinką, która ma element plastikowy który połamał się już w trakcie transportu. Dobrze się z niej strzela, jest celna, chociaż dla mnie jest trochę za ciężka i trudno mi ją utrzymać nieruchomo. Jest to świetny prezent dla chłopaka (mój był bardzo zadowolony kiedy ją dostał;)

Marcin Zagojski, 9-12-2004
Wiatrówka bardzo mile mnie zaskoczyła. Zdecydowanie jestem zadowolony z jej siły i celności, aczkolwiek na początku miałem pewne obiekcje co do jej wykonania. Ale jak za te pieniądze to bardzo porządny sprzęt. Pierwszego dnia wystrzelałem 400 szt. śrutu :) Polecam szczególnie początkującym.

Wiktor Kasprzak, 10-12-2004
Za te pieniądze to naprawdę świetna zabawa! Może strzelanie okaże się Twoim nowym hobby tak jak w moim przypadku! :)

Paweł Żurawski, 28-12-2004
Wiatrówka jest solidnie wykonana i dobrze wyważona. W początkowym okresie eksploatacji miałem problemy ze zwolnieniem blokady łamania lufy, na szczęście teraz juz jest oki.Poza tą małą wadą Magnum GW to naprawdę solidna i tania wiatrówka! Gorąco polecam!

Grzegorz Olejniczak, 6-1-2005
Jest to bardzo dobra wiatrówka jej gwintowana lufa daje lepszą celność, nie jest ciężka strzela na 25 metrów, po prostu brak mi słów. Polecam!

Marek Borkowski, 26-1-2005
Jestem zafascynowany. Niska cena, niesamowita celność, solidne wykonanie, idealna wiatrówka. Luneta bardzo przydatna.

Krzysztof Szczerbiak, 3-3-2005
Tania i bardzo solidnie wykonana wiatrówka. Idealna dla poczatkujacych strzelców. Jej gwintowana lufa daje dobrą celność. Jestem zadowolony, szybko mi ją dostarczono.

mARIUSZ GLINKA, 17-12-2004
Naprawde dziękuję firmie za tą wiatrówkę czekałem na nią 3 dni, ale było warto dostałem 100tarcz gratis+500 śrutu. Od razu wystrzelałem tą 500 śrutu i jest świetna. Na początku trzeba uregulować celność, ale potem można strzelac z 200 m "dziekuję firmie za nią" jest tania i zawalista !

Pomyśleć tylko że Norconia Germany Magnum kosztuje 199 zł...
Znaczy to że jest to najdroższa wia?rówka na rynku - za 200 zł dostaje się absolutne nic.


Autor: Miłosław Majstruk
Zdjęcia: Karol "Diesel" Kiełbasiński


Test ten mógł powstać dzięki temu że:
firma Militaria.pl - użyczyła wiatrówki
firma CEKAUS - użyczyła śrut JSB, celownik optyczny, chronograf i sporo innego śmiecia
firma INCORSA - użyczyła śrut Crosman i H&N
warsztat samochodwy ROTO SERVICE - użyczył miejsca do wykonania testów


portret użytkownika mmajstruk

Dyskusja przeniesiona na forum

Dyskusja została przeniesiona na forum:

http://www.airguns.pl/forum/viewtopic.php?t=1357



Ojciec Donosiciel
Nosił wilk razy kilka, donieśli na Miłka...