Wiatrówka Beretta Cx4 Storm



Najlepsza zabawka na rynku


Klient wybierając towar kieruje się zupełnie nieobliczalnymi kryteriami, co z jednej strony spędza sen z powiek specjalistom od marketingu, a z drugiej strony zapewnia im intratne posady. A i tak najwięcej zgarnia ten, który wstrzeli się w modę i oczekiwania rynku, bo bez tego nie sprzeda się nawet najlepszy produkt. Z drugiej strony, nic nie pomoże gdy produkt będzie byle jaki.
Nie inaczej jest w przypadku wiatrówek. Urządzenia pneumatyczne miotające za pomocą sprężonego gazu, podlegają takim samym prawom jak czekolada Milka i samochody Toyoty: prawom rynku. Jak popatrzy na nie przez pryzmat wiatrówek, to właściwie nie wiadomo, śmiać się czy płakać.


Wiatrówki to nasze hobby - wiatrówka Beretta Cx4 Storm

Beretta Cx4 - widok z lewej strony


Wiatrówka powstała w XVI w. jako precyzyjna broń do polowania na drobną zwierzynę. Do końca XIX w. takie było główne zastosowanie wiatrówek. Broń palna tamtych czasów, czarnoprochowa i z kalibrem zaczynającym się od 9 mm, nie nadawała się do takiego polowania. Powolny rozwój konstrukcji umacniał tylko główną cechę wiatrówek, tak różną od broni palnej – ogromną precyzję przy niewielkiej sile rażenia. Koniec XIX wieku, związany z przejściem na proch bezdymny, zmniejszaniem kalibru broni palnej i zwiększaniem jej precyzji, spowodował wyparcie wiatrówek jako broni myśliwskiej. Wiatrówka przeszła na salony, jako broń służąca rozrywce, ogrodowemu strzelaniu do tarczy. Choć i tutaj nie zagrzała miejsca, wyparta przez nabój Floberta – broń tańszą i prostszą.


Wiatrówki to nasze hobby - wiatrówka Beretta Cx4 Storm
Wiatrówka sprężynowa w kalibrze 6.35 mm z 1897 roku


Do lat 60-tych XX wieku wiatrówki zostały niemal zapomniane. Ot, zabawki dla dzieci... Aż przypomniano sobie o podstawowych zaletach pneumatyków: celności i niskiej energii. Po traumie II Wojny Światowej, „niehumanitarna” broń palna została w sporcie strzeleckim zastąpiona (oczywiście nie całkowicie) „humanitarną” bronią pneumatyczną. Od tego momentu konkurencje pneumatyczne stawały się coraz popularniejsze, a broń na ich potrzeby – coraz bardziej precyzyjne i technologicznie zaawansowane. Współczesny wyczynowy karabin pneumatyczny to niezwykle wyrafinowane urządzenie, które oprócz 130 punktów regulacji, posiada kompensacje zjawisk fizycznych wpływających na celność, o których istnieniu nie zdaje sobie 99,99% strzelców. Osiągi takiej broni świetnie oddaje popularne określenie „dziurkacz” - skupienie 4,60 mm dla kalibru 4,48 mm, przy dowolnej ilości strzałów powoduje że granica absurdu została chyba już osiągnięta. Cena za takie urządzenie, sięgająca 8 tysięcy złotych, jest uważana za normalną. Popatrzmy na taki karabinek jako na szczyt możliwości w technologii wiatrówek. Popatrzmy na sam karabinek. Z wyglądu przypomina to... hmm... rurę skrzyżowaną z samochodem przejechanym walcem i bożonarodzeniową choinką. Nic dziwnego że popularnie nazywa się takie „coś” mianem „protezy”. Piękne to jak pylon mostu Siekierkowskiego, zgrabne jak noga wieży Eiffla. Taki jest skutek użyteczności i precyzji postawionej na pierwszym miejscu. Przez wzgląd na cenę i wygląd zapomnijmy więc o „protezach”.


Wiatrówki to nasze hobby - wiatrówka Beretta Cx4 Storm
"Proteza" w pełnej krasie i urodzie


Lata 70-te to renesans wiatrówek „normalnych”. I wcale nie przypadkowo ojczyzną tego renesansu jest Anglia. Wyspa pozbawiona naturalnych drapieżników to ojczyzna „pest-control” - czyli tępienia drobnych szkodników. Do takiego celu wiatrówka jest idealnym narzędziem, całkiem przyjemnym w użytkowaniu, a wbrew opiniom „zielonych”, bardzo humanitarnym. Z „pest-control” do rozrywki tylko jeden krok, mija 20 lat i wiatrówki stają się bardzo popularną „zabawką”. Wobec coraz większych obostrzeń w dostępie do broni palnej dalszy rozwój wiatrówek „dla mas” jest już dziejową koniecznością.
Lata 90-te to zmierzch wiatrówek myśliwskich. Myśliwi docenili małe kalibry (222, 223 Remington), coraz częściej zaczęli używać amunicji bocznego zapłonu .22lr (5,5 mm). Wprowadzenie naboju .177HMR (również wiatrówkowy kaliber - 4,5 mm) uczyniło wiatrówki myśliwskie bronią przestarzałą i nieskuteczną.
Dziś wiatrówki to tylko zabawka. Oczywiście są to wiatrówki oparte na stylistyce myśliwskiej, pomimo że stylistyka ma się nijak do użyteczności (tą widać w wiatrówkach wyczynowych). Powody są proste: po pierwsze dlatego że takie początkowo było przeznaczenie tej broni, po drugie... bo tak jest ładniej.



Nie ma co nudzić, czas powiązać historię wiatrówek z marketingowym wstępem. Pierwsze prawo marketingu - wiatrówka sprzeda się wtedy, kiedy będzie ładna. A co jest ładne? To już kaprys chwili. Czy będzie to stylistyka myśliwska, czy sportowa, nie jest ważne - ważne co jest teraz modne. I tu dochodzimy do sedna sprawy. Wiatrówka przestała być precyzyjnym urządzeniem pneumatycznym, do dziurkowania tarczy lub zwierzątka. Stała się zabawką. Przeznaczenie jest drugorzędne, a najważniejszy przecież stosunek cena/jakość ląduje na trzecim miejscu. Od razu podpowiem że jakość jest na miejscu czwartym. Jakie czasy taki marketing, choć to marketing kształtuje czasy. Nie da się ukryć, że militarny wygląd jest teraz modny. Widać to po wersjach „taktycznych” przeróżnych wiatrówek – przede wszystkim tych, z których trudno trafić w kartkę A4 na 30 m, ale za to wyposażone są w latarkę (bo przecież każdy wie że z wiatrówki strzela się tylko w nocy), celownik laserowy (pomimo że o skupieniu można mówić tylko w kryteriach posiewu wielkości stodoły), o kolimatorze nie wspomnę (zastosowanie tego gadżetu jest dla mnie niepojęte). Dwa lata temu do łez uśmiałem się z wiatrówki prezentowanej przez dumnego producenta na targach IWA, który to karabinek wyposażony był w tłumik, dwójnóg, latarkę, celownik laserowy i oczywiście snajperski celownik. Nie byłoby to śmieszne gdyby nie to że... była to stara, oklepana wiatrówka sprężynowa o łamanej lufie. Dziś, po wyczynach Umarexa i Crosmana, nie zdziwi mnie już nic.


Wiatrówki to nasze hobby - wiatrówka Beretta Cx4 Storm
Cometa w super-hiper-taktyczno-combatowo-militarnej wersji


Na rynku marketingowo najbardziej szaleje niemiecka firma Umarex. Zaczynając od wiatrówek będących replikami broni palnej, wyrobiła sobie markę dzięki ładnym, solidnym, choć bezużytecznym wiatrówkom. Tak, bezużytecznym, bo ani to do tarczy, ani do treningu... za to nie dało się tych zabawek nie lubić. Teraz Umarex sprzedaje chińskie wiatrówki jako produkty szwajcarskiego Hammerli'ego, czy potworka z przerobionego na PCP Umarexa AirMagnum jako Walthera Dominatora. Nie zdziwiłem się więc widząc rok temu najnowszy model Umarexa – karabinek Beretta Cx4 Storm.


Wiatrówki to nasze hobby - wiatrówka Beretta Cx4 Storm
Beretta Cx4 - widok z prawej strony


Wzorem poważnego autora, powinienem teraz napisać kilka zdań o „ostrym” karabinku Beretta Cx4 Storm, a potem wykazać jaką to wspaniałą repliką jest produkt Umarexa. Jest jednak pewien problem: Cx4 Storm w kalibrze 9 mm i 4.5 mm nie mają ze sobą absolutnie nic wspólnego. Twierdzenie że jest inaczej, jest dorabianiem ideologii tam gdzie bez niej produkt się nie sprzeda – nie będę więc wyręczał speców od marketingu, oni biorą za to pieniądze.
Biorąc do rąk elegancką plastikową walizkę z dyskretnie wytłoczonym napisem Beretta nie oczekiwałem niczego. Ot, kolejna bezsensowna wiatrówka mająca się sprzedać dzięki „taktycznemu” wyglądowi. Pamiętając o problemach z magazynkiem Skiffa, nie wróżyłem kariery dziwacznemu rozwiązaniu w Cx4.

Walizka jest porządna, tylko zapomniano o tym że gąbka w środku jednak powinna być. Plastikowe „ramki” dobrze trzymają wiatrówkę, ale śrut, tarcze, tacker, zapasowe naboje CO2 i inne takie niezbędne gadżety przemieszczają się w „komorach” dość swobodnie. Ale i tak zaoszczędziliśmy 100 zł, bo walizka jest, a gąbkę można sobie przyciąć samodzielnie.


Wiatrówki to nasze hobby - wiatrówka Beretta Cx4 Storm
Walizka Negrini wraz z zawartością


Po wyjęciu z walizki uderzają dwie cechy produktu Umarexa. Pierwsza to niezłe odwzorowanie wyglądu „ostrego” oryginału. Druga to zdecydowanie inaczej umieszczony środek ciężkości jak w „ostrym” bracie. Pomimo praktycznie identycznej wagi, Umarex wyważony jest zdecydowanie lepiej, ale też nie musimy się tu przejmować odrzutem przy strzale.

Karabinek jaki jest każdy widzi. Przedstawię więc tylko to czego nie widać. Jednorazowy „nabój” CO2 88g wkłada się w kolbę, po zdjęciu stopki. Nabój wkręca i wykręca się bez najmniejszego problemu, jedynie ta stopka trzyma się trochę niepewnie.


Wiatrówki to nasze hobby - wiatrówka Beretta Cx4 Storm
Nabój CO2 wkręcony w kolbę, oraz odejmowana stopka będąca równocześnie zaślepką


Dźwigni przeładowania „zamka” mogłoby nie być. Przydaje się tylko na samym końcu strzelania, gdy kończy się CO2 i brakuje już ciśnienia by przeładować karabinek. Ale to jest sygnał do zmiany CO2 a nie do szarpania się z rączką. Pomimo że wszyscy zaklinają się że karabinek wyposażony jest w „blow-back”, ja takowego nie znalazłem. Może wypadł, albo został w fabryce? Nic ruchomego, żadnego cofającego się przy strzale zamka, dźwignia przeładowania tkwi nieruchomo jak zaczarowana. Jest to więc zwykła wiatrówka samopowtarzalna. Nie ma też możliwości zwolnienia bijnika. W efekcie jedynym zabezpieczeniem przed niechcianym strzałem (nieważne czy ze śrutem czy bez) jest bezpiecznik. I warto pamiętać o jego używaniu, jak i o wyciąganiu magazynka przy przerwie w strzelaniu.


Wiatrówki to nasze hobby - wiatrówka Beretta Cx4 Storm
Dźwignia przeładowania - właściwie ozdoba niż konieczność


Bezpiecznik przetykowy blokuje spust. By zabezpieczyć wciska się go z lewej strony, by odbezpieczyć – z prawej.

Spust jest twardy, choć da się go opanować. Przy dłuższym strzelaniu zaczyna to jednak przeszkadzać, bo czuje się w palcu potrzebny do jego wciśnięcia wysiłek.


Wiatrówki to nasze hobby - wiatrówka Beretta Cx4 Storm
Widok na spust, bezpiecznik, dźwignię przeładowania. No i oczywiście chwyt połączony z kolbą w "Clintonowski" sposób (od ustawy Clintona zakazujących w USA karabinów z chwytem pistoletowym).


Magazynek jest najbardziej charakterystycznym elementem Beretty Cx4. Jest to taśma wykonana z miękkiego i elastycznego plastiku, z „oczkami” w które wkłada się śrut. By uniknąć zacięć należy starannie dopychać śrut przy ładowaniu, samo ładowanie śrutu jest dość pracochłonne. Sam magazynek należy równie starannie wkładać w gniazdo mieszczące się w chwycie. Taśmę należy ustawić tak by na jego szczycie było oczko. Magazynek wchodzi dość opornie.


Wiatrówki to nasze hobby - wiatrówka Beretta Cx4 Storm
Częściowo wysunięty magazynek


Przycisk zwolnienia magazynka wymaga głębokiego wciśnięcia, a jego położenie jest dalekie od ergonomii. Mam długie palce, aby zwolnić magazynek muszę zmienić chwyt, a drugiej ręki użyć nie mogę, bo jest potrzebna do wyjęcia magazynka. Ten bowiem sam nie wypadnie. Czyli o szybkiej wymianie magazynka można zapomnieć.


Wiatrówki to nasze hobby - wiatrówka Beretta Cx4 Storm
Beretta Cx4 Storm i magazynek


Wszyscy zapewniają nas że z jednego naboju CO2 88g będziemy mieli 350 strzałów. Jak zwykle, chronograf prawdę powie...
Największa zmierzona prędkość (dla śrutu JSB Exact) to 165 m/s (7.5J) – ale to tylko jeden taki...
Pierwsze 60 strzałów utrzymuje prędkość na poziomie 145-155 m/s. Kolejne 40 to spadek do poziomu 110 m/s (3.3J), przy których można oddać ostatnie 180 strzałów. Po tych 280-300 strzałach prędkość spada drastycznie i CO2 się kończy. Oznacza to że większość strzałów oddaje się z energią w okolicach 4J.

Najważniejsze jest jednak strzelanie. Tutaj Beretta Cx4 Storm pokazuje pazury. Mała, zgrabna, poręczna, bezodrzutowa. Magazynek, wbrew początkowym obawom, chodzi bezproblemowo, niezawodnie i bez zacięć. 30 śrutów wystrzeliwuje się w błyskawicznym tempie. Proste przyrządy celownicze (muszka to sam słupek, zamiast szczerbinki oczko przeziernika) dają się całkiem precyzyjnie ustawić.


Wiatrówki to nasze hobby - wiatrówka Beretta Cx4 StormWiatrówki to nasze hobby - wiatrówka Beretta Cx4 Storm
Typowo wojskowy przeziernik


Wiatrówki to nasze hobby - wiatrówka Beretta Cx4 Storm
Wiatrówki to nasze hobby - wiatrówka Beretta Cx4 Storm
Muszka to zwykły pręcik


Karabinek jak na zabawkę jest zdumiewająco celny, i to pomimo szybkiego strzelania. Na 10 m skupienie bez problemu mieści się w denku od puszki (jakieś 4 cm), a na 25 m puszka po piwie obrywa za każdym razem. Dopiero powyżej 30-35 m strzelanie staje się pewnym wyzwaniem, jednak można zmieścić się w kartce A4. Oczywiście jeśli ktoś chce, to może dobrać śrut, przyłożyć się do celowania... Mnie to nie interesowało.

Nie jest to wiatrówka precyzyjna. Nie jest to wiatrówka myśliwska. Jest to zabawka. Zabawka profesjonalna, do szybkiej utylizacji śrutu, z całkiem niezłymi wynikami. Strzela się szybko, przyjemnie, mając z tego ogromną frajdę. Rozwieszenie na różnych dystansach puszek czy kawałków rur daje niekończącą zabawę – ostrzeliwanie celu aż się zakołysze, zmiana celu, ostrzelanie kolejnego... jedyne co spowalnia zabawę to konieczność załadowania magazynka (to trwa, a zapasowy kosztuje 130 zł). Takich „zadań strzeleckich” można sobie wymyślić dziesiątki, co oznacza że dużo wody w Wiśle upłynie zanim Beretta Cx4 Storm się znudzi. Nasuwa mi się analogia do Walthera CP-99 Compact – równie bezsensownej wiatrówki, z której dziwnie ciężko zrezygnować.

To jest fenomen. Doszedłem do wniosku, że czas wprowadzić nowe kryterium oceny wiatrówek. Wiadomo że strzelanie to hobby, rozrywka – i nie dorabiajmy do niej ideologii. Skoro ma być to przyjemność, to wiatrówka taka, która nie służy do wygrywania zawodów (a polować w Polsce nie można), jest tylko zabawką. Czy to źle? Absolutnie nie! Przecież to jest kwintesencja hobby – zabawa i zabawki do niej. Beretta Cx4 Storm jest tutaj rewelacyjna! Pod względem kryteriów powszechnie uznawanych (przyznaję się, także przez mnie) za kluczowe - celności, jakości i niezawodności, stosunku cena/jakość – wiatrówka ta wypada bardzo średnio. Celność zbyt kiepska do typowych zastosowań, jakość i niezawodność na wysokim poziomie, stosunek cena/jakość... masakra! Za 1200 zł kupić można całkiem niezłą wiatrówkę „klasyczną”. Ale Beretta Cx4 Storm jest warta tych pieniędzy. Zapewnia doskonałą zabawę! Strzelanie to istna rewelacja, czysta frajda... „Fun factor” (współczynnik zabawy) w tej wiatrówce bije prawie wszystkie inne na głowę! A przyznacie, że chyba o to chodzi?

Na koniec przyszło mi do głowy że nie jestem sprawiedliwy. Zastosowanie dla tej wiatrówki się znajdzie. Bawiliśmy się swojego czasu w PPP (Praktyczny Pistolet Pneumatyczny), czyli wiatrówkowe IPSC. Beretta Cx4 to wyśmienity karabinek do konkurencji, którą z powodu braku odpowiedniego sprzętu zarzuciliśmy (NightStalker się psuje) – czyli Praktycznego Karabinu Pneumatycznego. Tutaj osiągi Cx4 umożliwiają spokojnie zostawić w tyle konkurencję, a jego „zabawowość” staje się zaletą.

Dane techniczne:
- kaliber: 4.5 mm
- długość: 780 mm
- długość lufy: 445 mm
- waga: 2.4 kg
- liczba strzałów: ok. 300
- energia wylotowa: 4J
- magazynek: 30 szt.
- osada: plastikowa

Zalety:
- poręczność
- jakość
- odwzorowanie orginału
- walizka w komplecie

Wady:
- przeciętna stabilność energii wylotowej
- ciężki spust
- kiepsko umieszczony przycisk zwalniania magazynka


autor: Miłosław Majstruk
zdjęcia: Karol "Diesel" Kiełbasiński (Beretta, zabytek), autor (IWA), Anshutz ("proteza")

Dodatkowe materiały znaleźć można w Encyklopedii Wiatrówek pod hasłem: Beretta Cx4 Storm


CX4 STORM

DARIUS NAWET NIEZŁY KARABINEK TYLKO CZY SOLIDNY


DARIUS

portret użytkownika mmajstruk

Pewnie tak

Na pewno lepszy od Crosmana NightStalkera, który MUSI się popsuć.

Generalnie nawet najbardziej badziewna zabawka Umarexa (nie mówię tu o chinkach, tylko o ICH projektach) ma naprawdę niezłą jakość.

A to jest ich sztandarowa wiatrówka, więc byłbym spokojny...



Miłek Majstruk



Ojciec Założyciel


Ojciec Donosiciel
Nosił wilk razy kilka, donieśli na Miłka...

Ciszej

Proszę nie KRZYCZ bo to brzydko wygląda i psuje ci reputację.


850 AirMagnum +Blog 6-24x50 AOE

Dzięki wielkie

dzięki wielkie za rozwianie we mnie wszelkiej niepewności dotyczącej tej wiatrówki... jest to jedyna recenzja CX4 jaką dotychczas znalazłem(i to mnie martwiło na początku)... jestem raczej weekendowym "pykaczem" mocno zarażonym wiatrówkowym bakcylem, ale raczej nigdy nie będę mierzył w kierunku strzelectwa precyzyjnego... mam już Compakta i uskuteczniam w miarę możliwości swoje małe PPP, teraz zastanawiałem sie nad zakupem AM850 ale nie do końca spełniało ono moje "wymagania" (mała pojemność magazynka, brak tak naprawdę precyzji do czego ma służyć ta wiatrówka, no bo na puszki to 1200-1400 trochę dużo, a na coś poważnego te karabinek jest za slaby)... CX4 trochę się obawiałem, ze może to taki sam niewypał jak crosman nightstalker, ale już wiem... to będzie moja kolejna "zabawka", bo w końcu w tym wszystkim chodzi o zabawę jak pisał autor :D



jeszcze raz wielkie dzięki dla autora/autorów recenzji :)


odkryłem RAM/RAP i chyba utonę...
wszytko co pluje CO2, na inne gazy obecnie mnie nie stać :)

Beretta Cx4 Storm

Fajny opis! Dobrze, że znalazłeś czas na ten teścik, bo pomożesz w podjęciu decyzji wielu chętnym do kupna tej wiatrówki. W końcu to ma być dobra zabawa. Pozdrawiam. Krzysztof


Potrzebna informacja !

Proszę Was o pomoc w uzyskaniu informacji na temat tego sprzętu "Wiatrówka sprężynowa w kalibrze 6.35 mm z 1897 roku" (zdjęcie powyżej). Kiedyś obił mi się on o oczy ale był w takim stanie, że nie szło odczytać żadnych sygnatur i do dziś nie znam bliższych szczegółów.


portret użytkownika Kurierex

Podlinkuj fotkę to coś będzie

Podlinkuj fotkę to coś będzie można pomóc.


Miłego dnia/nocy*
...Kurierex...
--www.cekaus.pl--
Diveproject.pl - Nurkujemy nawet w wodzie

*/niepotrzebne skreślić