Crosman NightStalker

Rozczarowujący puszkobijca


W ręce Miłka wpadł Nightstalker i postanowilismy go przetestować. Oto mój opis i moje wnioski. Miłkowe znajdą się w "Arsenale".

Testerzy:

Obiekt testu:

Pierwsze wrażenie? Plastikowa zabawka.
Obudowa wykonana z czarnego, solidnego plastiku, powinna przetrwać niejedną "walkę". Dobre wrażenie psuje mnóstwo dziur na śruby - jest ich strasznie dużo!
"Osada" składa się z dwóch połówek i "zatyczki" kolby. Niestety, owe połówki są średnio ze sobą spasowane, co pogłębia tylko wrażenie zabawki i to nienajwyższych lotów.

Lufa i osłona:

Wysuwanie lufy (np. przy zacięciu) - w kolejności na zdjęciach: w dół i w lewo do oporu (lufa z lewej strony zdjęć):

Gniazdo magazynka, osłona zamknięta i otwarta:

Bezpiecznik:

Przeziernik i muszka:

Dźwignia przeładowania - zwolniona i naciągnięta:

Pojemnik CO2 88g w kolbie:

Zacięcia i efekty:

Zmarnowane i pogięte śruty - na 250 wystrzelanych...

Tarcza PPn - 10m, benchrest, 12 strzałów

Tarcza PPn - 10m, stojąca, wolna ręka, 12 strzałów:

Tarcza PPn - 25m, benchrest, 12 strzałów

Tarcza PPn - 25m, stojąca, wolna ręka, 12 strzałów:

Z benchrestu strzelałem w tempie 1 strzał na 5-7 sekund, z wolnej ręki - 1 strzał na 1-2 sekundy.

Do kompletu - 3 filmiki (wybaczcie marną jakość), na których widać i słychać, jak szybko można strzelać (to te 3-4 magazynki bez zacięć). Na ostatnim widać pracującą (niestety za szybko jak na możliwości tego aparatu) dźwignię przeładowania.

Podsumowując - jesteśmy zdegustowani:

Zalety
- zadowalająca celność jak na puszkobijcę
- combatowy wygląd
- ruchoma lufa: szybkie rozładowanie przy zacięciu
- bardzo szybkie i pewne strzelanie, szkoda, że tylko na 3-4 magazynkach... (vide: niestabilność strzelania)
- magazynek: 12 śrutów



Wady
- odkręcająca się śrubka mocująca dzwignię przeładowania (śruba calowa...)
- osłona magazynka: należy ją odsuwać i zasuwać idealnie w osi broni, inaczej blokuje się, co znacznie wydłuża czas zmiany magazynka
- magazynek: nie wystrzeliwuje z karabinka, przez to trzeba go "wydłubać" ze środka, czyli tracimy czas
- osłona przeziernika i muszki: za wysokie, zdecydowanie utrudniają założenie optyki i optoelektroniki na karabinek. Do lupy nie wystarcza najwyższy montaż SM'a - SeeThrou... Shocked Należałoby uzyć podwyżek SM'a lub BKL'a, ewentualnie zamontować przejściówkę na szynę Weavera...
- przeziernik: niby ma dwa ustawienia ale niczym się od siebie nie różnią (wysokość, średnica itd), do tego średnica otworu jest ewidentnie za duża, blokada przeziernika nie wytrzyma zbyt długiego użytkowania, jest za blisko strzelca (powinien być przesunięty min. 12 cm w stronę lufy)
- stopka: nie jest profilowana, nie ma niczego antypoślizgowego, ciężko powtarzalnie się złożyć
- karabinek nierozbieralny: wygląda na to, że elementy wewnętrzne trzymają się na ośkach i srubach mocowanych do obu połówek osady jednocześnie, czyli przy rozłożeniu po prostu wysypie się z niegu kupa drobnych części. Składanie polecane zegarmistrzom i farmaceutom...
- nabój CO2: wystarcza na ~170 strzałów (absolutnie nie na 350 jak reklamują!), co robi strzelanie z Nightstalkera nieopłacalnym, do tego sporo gazu marnujemy na zacięcia
- niestabilność strzelania: mając pełny nabój pierwsze 5 magazynków należy strzelać wolno, bo się zacinają, kolejne 3-4 strzelają jak marzenie a później dzieje się to samo, co na poczatku.
- magazynek i zacięcia: śruty dość luźno wchodzą do magazynka, co często powoduje zacięcia. Czasami odnosiłem wrażenie, że strzał padł zanim magazynek wszedł w oś lufy - czyli zacięcie...
- wytrzymałość: mimo solidnego plastiku może nie przeżyć trudów intensywnego użytkowania
- port magazynka: bardzo podatny na zabrudzenia, przedmuch CO2 (uciążliwe tryskanie CO2 po oczach)

Przyznam szczerze, że spodziewałem się wiecej. Może nie po wyglądzie ale po strzelaniu. Ale zacięcia, zdecydowanie za duże zużycie CO2, przekreślają ten karabinek.

Rozwiewając bzdury pojawiające się na stronach dystrybutorów i powielane na forach: lufa jest stalowa, gwintowana a aluminiowa jest tylko osłona na niej!

Niewątpliwą zaletą są "zęby" osłaniające muszkę i szczerbinkę. Świetne i proste zabezpieczenie przed uszkodzeniem w trakcie użytkowania.

Regulacja muszki jest prostacka i perfekcyjnie skuteczna. Przeziernika również. Jak dla mnie najciekawszy i najprostsze rozwiązanie jakie widziałem. Crosman nazwał ten system przyrządów celowniczych "Mohawk". Wydawało mi się to kolejnym reklamowym sloganem. Już mi się nie wydaje. Myliłem się.

Karabinek jak na fatalnie dobrany przeziernik jest zdumiewająco celny.
Gdyby nie zacięcia, gdyby dobrać dobrze śrut i użyć optyki, to wyniki na tarczy byłyby wyraźnie lepsze. Bo jest coś nienormalnego że strzelając szybko (12 strzałów w 3 sekundy) osiągaliśmy wyniki praktycznie takie same jak strzelając wolno i z podpórki.
Oczywiście jest to celność puszkobijcy!

Proszę nie porównywac tego karabinka z normalnymi wiatrówkami. Nie takie było założenie konstrukcji, nie takie jest zastosowanie NightStalkera. To jest karabinek do strzelań dynamicznych.
Przykłady?
Wadliwa stopka (a właściwie jej brak) nie przeszkadza w strzelaniu tylko w jednym przypadku - gdy pozycja strzelecka jest typowa dla komandosów a nie strzelców sportowych.
W światło przeziernika wchodzi nie tylko słupek muszki, ale także owe "zęby", czyli tworzy sie w kółku widok mniej więcej taki: (| i |)
Przeziernik powinien być mniejszy.
Wada? Tak. Ale przy strzelaniu szybkim, dynamicznym - nie przeszkadza.

Generalnie rozczarowuje mocno wydajność karabinka, szczególnie biorąc pod uwagę koszt naboju CO2 88 gram (ok. 25 zł). Stanowczo koszt eksploatacji zabije sens zabawy.

Rozczarowuje także rozwiązanie gniazda magazynka. Przesunięcie klapki zasłaniającej otwór musi być bardzo dokładne. Pozostawienie pół milimetra luzu, bardzo łatwe przy szybkiej zmianie magazynka, powoduje że magazynek nie chce wejść w gniazdo. I w drugą stronę - przy zamykaniu należy klapkę przesuwać bardzo osiowo, inaczej zaczyna się klinować. No i plastikowa klapka, przy tak intensywnym szarpaniu długiego żywota mieć nie będzie.

Jeśli mówimy o hasłach reklamowych, to należy umieć je czytać.
Tutaj jest próbka tłumaczenia w wykonaniu Militaria.pl:
http://militaria.onet.pl/1304287,artykul.html
"szybko i sprawnie demontowana aluminiowa lekka lufa zapewnia komfort czyszczenia, a jednocześnie jest wystarczająco wytrzymała dla mocy tej wiatrówki."
Znając konstrukcje Crosmana wiedziałem że aluminiowa jest osłona lufy a nie lufa, no i że lufa nie jest szybkoodłączalna.
A jakby ktoś nie wiedział, system przesuwania lufy w przypadku zacięcia (te zęby z boków) został przez importera przetłumaczone jako lufa szybkoodłączalna.
No cóż, tlumaczenie nie przebiło jak na razie opisów Webleya ze strony Sharga, ale dajmy Militariom szansę. Są na dobrej drodze.
Młodsi czytelnicy pewnie nie znają klasycznych już opisów Sharga, więc podaje źródło i cytaty:
http://www.sharg.pl/obrona/wiatrowki.htm
"Webley Patriot
* Dostępna w wersji "mocny strzał" 6.35 mm
* Automatyczny i ponownie nastawialny bezpiecznik
* Dwustopniowy nastawialny cyngiel
* Gwintowany wylot lufy dla łatwo mocowanego spowalniacza
* Integralne bruzdy lunetowe
* Niskoprofilowe otwarte / odsłonięte / przyrządy celownicze jako standard.
* Dostępny w Zjednoczonym Królestwie tylko na podstawie Certyfikatu na Broń Palną"


Autor: Artur "Lars" Ignaczak
Zdjęcia: autor


Hmmm....

"Na ostatnim widać pracującą (niestety za szybko jak na możliwości tego aparatu) dźwignię przeładowania."



Czyli on ma blow-back'a ?


POZDRO. :-)

portret użytkownika mmajstruk

Jeśli to tak się nazywa...

Jeśli to tak się nazywa... Raczej trudno da się to nazwać blow-backiem.


Ojciec Założyciel



"Strzelanie to nie tylko zawody FT i aluminiowa kolekcja pucharkow z Auchan" - Konr4DiX



Ojciec Donosiciel
Nosił wilk razy kilka, donieśli na Miłka...

Nightstalker po pół roku

Co do zalet się zgadzam, ale wady z którymi się nie zgadzam opiszę

"Wady

- karabinek nierozbieralny: wygląda na to, że elementy wewnętrzne trzymają się na ośkach i srubach mocowanych do obu połówek osady jednocześnie, czyli przy rozłożeniu po prostu wysypie się z niegu kupa drobnych części. Składanie polecane zegarmistrzom i farmaceutom..."



Z tym się nie kategorycznie nie zgodzę, po to ma śrubki by była możliwość jego rozebrania. Odpowiadam, tak rozbierałem go i nie jest to nic strasznego. Zużyła mi się uszczelka butli 88g, i musiałem ją wymienić na .... uszczelkę od kranu (delikatnie przyciętą nożyczkami). Działa rewelka. Koszt 50gr i 1 godzina. Jak ktoś zainteresowany to porobię zdjęcia jak rozebrać.



"- nabój CO2: wystarcza na ~170 strzałów (absolutnie nie na 350 jak reklamują!), co robi strzelanie z Nightstalkera nieopłacalnym, do tego sporo gazu marnujemy na zacięcia"



Proszę zainwestować w gaśnicę, koszty CO2 robią się wtedy śmieszne, koszt gaśnicy na złomie 20pln, koszt napełnienia 35pln. Ilość wystrzelanych butli ok 20. Po wymianie uszczelki jeszcze nie robiłem pełnej sesji strzeleckiej, więc nie jak obecnie, ale wcześniej ok 200-250 strzałów.



"- niestabilność strzelania: mając pełny nabój pierwsze 5 magazynków należy strzelać wolno, bo się zacinają, kolejne 3-4 strzelają jak marzenie a później dzieje się to samo, co na poczatku."



Wszystko zależy od jakości śrutu, używam tylko Crosman POINTED i Crosman WADCUTTER. Zacięcia się zdarzają średnio 2-3 na sesję strzelecką.



Podsumowując

Do tarcz można postrzelać, ale jego przeznaczeniem to puszki, butelki itp. i wtedy daje najwięcej radości.

Pozdrawiam

redhat12


portret użytkownika mmajstruk

Pewnie, podrzuć

Śmiało. Wrzuć jakiś opis rozkładania - choćby na forum. A jakby ci wyszedł cały eleborat, to po prostu ślij na maila redakcji. Przyda się.



Ojciec Donosiciel
Nosił wilk razy kilka, donieśli na Miłka...

gaśnica

Witam. Mam pytanie, o co chodzi z tą gasnicą aby zmniejszyć koszty zwiazane z zakupem co-2 88g? Czy nightstalker posiada jakis zasobnik wbudowany i wystarczy jakaś końcówka do uzupełniania go z gasnicy, czy zasobnikiem jest sama butla 88g i ją się nabija? Obecnie jestem nowicjuszem, dawniej strzelałem (jakieś 20 lat temu) sportowo jeszcze za czasów "LOK" ale wiadome jakie wtedy były sprzęty. Zamówiłem crosman nightstalker zanim trafiłem na wasze forum i troszke przeraziło mnie to co opisujecie na temat wydajności pojemników co-2. Gdyby ktos potrafił mi wytłumaczyć tak na chłopski rozum jak to zrobic będę bardzo wdzięczny. Pozdrawiam i z góry dziękuję.