Daystate Huntsman Mk.II


Chciałbym przedstawić wiatrówke PCP Huntsmana Mk II firmy Daystate. Wieloletnie doświadczenia i tradycje firmy, wysoka jakość wykonania i osiągane parametry pozwalają zakwalifikować tą firmę (i jej sprzęt) do ścisłej czołówki producentów broni pneumatycznej. Można pokusić się o stwierdzenie, że firma Daystate produkuje sprzęt prawie "custom", jako że każda sztuka wykonywana jest z niesamowitą starannością, z wieloma elementami dopracowywanymi ręcznie do konkretnego egzemplarza. Jako ciekawostkę podam, że firma ta przechowuje większość parametrów technicznych (np. tolerancje wykonania) produkowanych egzemplarzy. Wystarczy podać nr seryjny broni a firma bez kłopotu dopasuje odpowiedni element lub wymieni coś co mogłoby się zepsuć zachowując parametry wyprodukowanego egzemplarza. Jak na dobrą firmę przystało mało co się psuje i raczej nie ma co się martwić o problemy techniczne.

Przesyłka: broń jest dostarczana w porządnym opakowaniu, mocna gruba tektura a w środku odpowiednio wyprofilowany styropian. Dodatkowo bron jest zabezpieczona opakowaniem foliowym. W komplecie z bronią jest instrukcja, gwarancja i już. Firma nie załącza żadnych dodatkowych elementów bo jak kiedyś napisano mi, przez 45 000 strzałów nie powinienem mieć żadnych kłopotów. Oczywiście ja, jako niedostający od reszty rodaków, zamówiłem troszkę najistotniejszych części zamiennych, tak na wszelki wypadek. Firma Daystate bez żadnych oporów przygotowała dla mnie specjalny KIT ratunkowy zawierający kilka podstawowych elementów takich jak o-ringi, filtr powietrza, trzpień dozujący powietrze, itp. Leżą w szfie do dnia dzisiejszego.



Pierwsze wrażenia: w chwili gdy wyjmuje się Huntsmana to chyba pierwsze wrażenie jest jedno albo dwa - piękny i duży. Co do urody to nie muszę chyba pisać, że wykończenie broni jest na najwyższym poziomie i zadowoli nawet najbardziej wymagających. Piękne oksydowany z niebieskim połyskiem robi niezłe wrażenie. Tak samo osada z orzecha, bez żadnych niedociągnięć, sama układa się do strzału. W mojej wersji mam osadę Thumbhole z otworem na kciuk.

Jednakże to samo dotyczy osad standardowych typu Sporter. W firmie Daystate nie ma taryfy ulgowej, wiele elementów jest wykonywanych ręcznie i dodatkowo przechodzą wielostopniową kontrolę. Oczywiście Huntsman nie posiada otwartych przyrządów celowniczych (nie są także przewidziane jako opcja) a jedynie precyzyjnie wyfrezowania pod standardowy 11mm montaż. Należy tutaj zaznaczyć że poszczególne wersje Huntsmana różnią się jedynie osadą, innym wykonaniem dzwigni załadowczej i opcjonalnymi dodatkami typu adapter do tłumika, tłumik.

W zależności od zainteresowania możemy wybierać wersję Huntsman Standard, Huntsman Delux i Huntsman Delux Adjustable Target Stock. Oczywiście jeśli się ktoś będzie upierał można zastosować osadę thumbhole do wersji standard. Biorąc pod uwagę że osada stanowi najistotniejszy powód wzrostu kosztów przy przejściu z wersji Standard do Delux nie ma to sensu. Lepiej od razu decydować się na wersję Delux. Niestety osady to jeden z istotnych elementów wpływających na cenę broni. Różnica w cenie osady Thumbhole i wersji Sporter (obie Walunt) to około 50 GBP, wersja Target to około 200 GBP więcej niż sporter (no i niestety osady Target są komponowane w wersji Delux). Cena podstawowa (w UK) Huntsmana Delux w wersji 12 ft/lbs z osadą Walnut Thumbhole Sporter Stock to około 500 GBP. Z tym że jest to model już nie produkowany, i dostać go można jedynie z drugiej ręki. Stąd cena może znacznie odbiegać od podanej (i to raczej na plus niż minus).
Jeśli chodzi o osady to firma proponuje następujące odmiany:

  • Beech / Walnut Ambidextrous Stock + opcja dla leworęcznych
  • Beech / Walnut Styled Sporter Stock + opcja dla leworęcznych
  • Walnut Thumbhole Sporter Stock
  • Walnut Adjustable Target Stock

Dostępne kalibry to .177, .22, .25. Moc standardowego Huntsmana to oczywiście legalne w UK 12 ft/lbs. Dla posiadaczy certyfikatu FAC lub w wersjach eksportowych moc w kal. 177 może zostać podniesiona do 20 ft/lbs czyli jakieś 27 J (niestety za dodatkową opłatą około 35 GBP). W większych kalibrach moc można zwiększyć odpowiednio do 30 ft/lbs i 50 ft/lbs przy czym trzeba pamiętać, że ilość strzałów pełnej mocy z jednego napełnienia odpowiednio spadnie. Chciałbym przy tym dodać że Huntsman nie ma regulatora mocy. Jest ona ustawiana fabrycznie i jakiekolwiek zmiany mogą być dokonywane jedynie przez firmę Daystate (jest to warunek gwarancji a gwarancja jest 2 lub 3 letnia już nie pamiętam). Co prawda w dalszej części opisu przedstawię wyniki pomiarów mocy i prędkości ale mogę zapewnić że zadeklarowana przez producenta moc jest w 100% uzyskiwana. Waga to w wersji bez akcesoriów to 3,95 kg więc nie jest lekki. Długość całkowita to 94 cm bez separatora oraz 109 cm z separatorem MFS. W niektórych testach np. w AirGunner broń ta dostała po 10 punktów za celność, moc, spust natomiast słabe noty właśnie za wagę i za bezpiecznik. Pisząc o wadze od razu chciałbym dodać, że jest to sprzęt raczej do FT lub strzelania na 40 czy 50 m z pozycji leżącej. W UK jest oczywiście wykorzystywany przy polowaniach. Ja osobiście nie polecam go do typowych, match`owych konkurencji strzeleckich. Wraz z optyką i dodatkowym osprzętem robi się zbyt ciężki (4.50 kg) choć są tacy co potrafią nim z 25 m w pozycji stojącej dziesiątki wycinać ? mi jeszcze do tego daleko. Ja w pozycji FT albo z bipodem mogę z niego strzelać godzinami.

Budowa: postaram się po kolei opisać ważniejsze elementy. Zacznę od zbiornika. Widoczna na zdjęciach "rura" pod lufą to zbiornik na sprężone powietrze. Z jednej strony zakończony jest specjalna końcówka do napełniania. Końcówka ta pracuje w systemie szybkozłącznym. Zakładanie i zdejmowanie przewodu połączeniowego to dosłownie sekunda, robi się to szybko i sprawnie bez żadnych problemów. Końcówka ta jest zintegrowana z wewnętrznym filtrem powietrza eliminującym cząsteczki oleju i innych nieciekawych dla PCP cieczy. Z drugiej strony zbiornik jest zespolony z częścią załadowczo-spustową (nie wiem jak to nazwać po polsku). Zbiornik jest ładnie wykończony (ręcznie polerowany) a po przetarciu ściereczką można się w nim przeglądać (ach ta legendarna angielska, niebieska oksyda). Standardowe ciśnienie pracy zbiornika to 3000 psi czyli jakieś 207 bar (204 atm).

W tym miejscu kilka zdań o ładowaniu powietrzem. Każdy model Daystate jest osobno testowany i weryfikowany - tak pod kątem jakości wykonania jak i zadeklarowanych parametrów - szczególnie energii wylotowej. W chwili odbioru swojej broni ma ona dołączoną informację o tym jaka moc została fabrycznie ustawiona i jakim ciśnieniem należy ładować zbiornik powietrza. Stosowna informacja jest zawieszona na osłonie spustu. W moim wypadku przy założonej mocy 18 ft/lbs (około 24.5 J) ciśnienie ładowania wynosi 2600 psi (około 179 bar, około 177 atm). Nie oznacza to że, nie można załadować większego ciśnienia (max. pozostaje jednak 3000 psi). Załadowanie większego ciśnienia nie zwiększa jednak mocy strzału. Przy zakupie broni można od razu zaopatrzyć się w odpowiednie akcesoria do ładowania z butli (widoczne na zdjęciu). Jest to o tyle istotne, że nie będzie kłopotu z poszukiwaniem odpowiedniej "szybkozłączki" a w komplecie jest od razu manometr i odpowietrzenie węża połączeniowego.



Ładowanie jest proste i nie wymaga szczególnych umiejętności, poza tym że należy uważnie dozować ciśnienie z butli bo zestaw do napełniania nie zawiera w sobie reduktora. Ciśnienie dozujemy odkręcając zawór w butli. Bardziej wymagający mogą zaopatrzyć się w zestaw z reduktorem ale to zwiększa dość istotnie koszty (lub pozostaje własna inicjatywa i opracowanie własnego zestawu do ładowania z reduktorem). Odrobinę niewygody sprawia jedynie zbyt krótki wąż połączeniowy. Ja jestem w trakcie "pozyskiwania" nowego kevlarowego węża o długości 1 m. Pozwoli to na ładowanie Huntsmana w dowolnej pozycji i nie będzie też wielkich strat ciśnienia bo nowy wężyk ma mniejszy przekrój niż oryginalny. Co istotne po naładowaniu należy odpowietrzyć wężyk połączeniowy bo panuje w nim niezłe ciśnienie i może to troszkę nas zaskoczyć gdy zdejmujemy szybkozłączkę bez odpowietrzenia..

Nad zbiornikiem jest umieszczona lufa o długości 18.5? czyli około 47 cm. Firma Daystate nie produkuje luf a wykorzystuje selekcjonowane lufy firmy Walther ("free-floating match-grade Walther barrel"). Przy samym zakończeniu zbiornika umieszczona została specjalna obejma integrująca zbiornik z lufą. Na pewno poprawia to sztywność broni zabezpieczając lufę przed przypadkowymi naprężeniami poprzecznymi a i wygląd też na tym zyskuje.

Standardowo lufa nie posiada nakładek lecz w zależności od wersji jest zaopatrzona w standardowy adapter pod tłumik (1/2 UNF) lub coś innego np. firmowy tłumik, kompensator. Swoja drogą to jak mnie poinformowała firma Daystate kompensator montowany jest bezpośrednio na lufę ale jest także wersja kompensatora nakręcana na przejściówkę 1 UNF. Czyli wykręcamy tłumik i nakręcamy kompensator. Bardzo fajny patent. Ja niestety mam zwykły kompensator wiec jego zakładanie to chwila zabawy z kluczykiem imbusowym.

Żeby dodatkowo wzbogacić ofertę i ułatwić użytkownikom obsługę broni pojawiły się kompensatory wyposażone w specjalne wkładki które w ciągu kilku sekund zmieniają kompensator w tłumik więc odpada problem wymiany (kompensator jest odkręcany od przodu i można do niego włożyć przegrody). Niestety nie testowałem kompensatora z wkładkami więc nie mogę go porównać do np. testowanego tłumika Logun`a.

Obecnie w moim posiadaniu znajduje się tłumik Logun`a. Zastosowanie go w Huntsmanie nie powoduje żadnych problemów i nie wpływa na pogorszenie parametrów strzelania (nie zmienia mocy ani celności). Największa zmiana to to, że z odległości 3 m nie słuchać strzału a jedynie małe ?syknięcie? lub ?pyknięcie? (jak kto woli), z większej odległości nie słychać już nic poza odgłosami wydawanymi przez strzelca. Oczywiście wygląd Huntsmana ulega zmianie, z tłumikiem wygląda dość jakby to powiedzieć niebezpiecznie. Zastosowanie tłumika Loguna ma jedna wadę mianowicie to, że średnica zewnętrzna na skosie w tłumiku jest mniejsza niż kołnierz w adaptorze i widać mały uskok po wkręceniu tłumika. Nie przeszkadza to zbytnio, a dla wymagających pozostaje zakupić oryginalny AirStream Silencer Daystate (zresztą bardzo dobry).

Oczywiście lufa jest wykończona w odpowiednim standardzie, ręcznie polerowana, także z piękna oksydą. Lufa mocowana jest w zespole załadowczo spustowym zamocowanym na tylnej części zbiornika powietrza. Najistotniejsze elementy zewnętrzne to port załadowczy i dzwignia załadowcza. Na zdjęciach widać różne fazy wysuwania trzpienia załadowczego i jego powrotu. Ładowanie odbywa się poprzez przekręcenie dzwigni załadowczej (przepraszam za określenia ale myślę że lepiej pasuje niż rygiel czy kurek) o 90 stopni w prawo a następnie poprzez odciągniecie w kierunku odwrotnym do wylotu lufy.

Odciągnięcie nie wymaga wielkiej siły, przebiega jakby dwustopniowo. W trakcie odciągania bez kłopotu wyczuwa się moment przeładowania.

Po odciągnięciu należy umieścić śrut w porcie załadowczym a następnie przesunąć dzwignię w pierwotne położenie włącznie z przesunięciem o 90 stopni w lewo (jest to o tyle istotne, że przekręcenie o 90 stopni powoduje coś w rodzaju ?zaryglowania? broni).

Brak "ryglowania" broni powoduje lekkie cofnięcie się trzpienia i ujście ciśnienia poprzez port załadowczy. W trakcie zamykania portu załadowczego trzpień załadowczy, cofając się wpycha śrut do lufy - nie trzeba go wpychać palcem do przewodu. Po załadowaniu broń jest gotowa do strzału. Na zakończeniu zbiornika znajduje się wahadłowy bezpiecznik. Konstrukcja dość "stara" i często wytykana firmie Daystate (chyba tylko dlatego że nie wymyślili nowego rozwiązania a jest to konstrukcja sprawdzona i niezawodna choć wygląda dość archaicznie). Bezpiecznik działa pewnie i łatwo zorientować się czy broń jest zabezpieczona czy nie.

Skok bezpiecznika nie jest duży, zabezpieczenie to naciśniecie dźwigienki po lewej stronie, odbezpieczenie następuje po wciśnięciu dźwigienki po prawej stronie. Żeby nie było pomyłek na lewym ramieniu wybita została literka S.

Spust jest oczywiście regulowany w pełnym zakresie, i w zależności od upodobań (przepraszam wymagań) strzelca umożliwia dość duży zakres regulacji. Jako, że nie jest to broń wyczynowa nie jest to wykonanie przebijające wyczynowe konstrukcje lecz myślę, że kultura pracy jest lepsza nawet do znanego Recorda firmy HW i spokojnie można mu dać 10 pkt na 10.

Sam strzał jest bardzo szybki, jak na PCP przystało praktycznie bez odrzutu z małym ?syknięciem? powietrza. Oczywiście głośność wystrzału w wersji standard jest taka, że amatorzy strzelania działkowego natychmiast sięgaliby po tłumik.

Osiągi: tutaj troszkę informacji o podstawowych parametrach czyli prędkość i moc. Po pierwsze zaznaczę, że większość testów przeprowadziłem z wykorzystanie śrutów typu HN Barracuda, Bisley Magnum, Crossman Premier (10.5). Po wstępnych strzelaninach stwierdziłem że śruty ?lekkie? nie są zbyt odpowiednie do tego sprzętu (przy tej mocy). Cięższe śruty wykazują się lepszą trajektorią i w efekcie poprawiają ?celność? co więcej pozwalają strzelać z lunetą wyzerowaną na 25 m na dystanse +- 10m praktycznie bez większych problemów z zerem.

Oto podstawowe informacje dotyczące pomiarów które przeprowadziłem.

w
m/s


Crosman
Premier 10,5


Bisley
Magnum** 10,75


H&N
Diabolo Baracuda 10,35


średnia
prędkość


265,2

269,1

267,1

prędkość
maksymalna


268,7

273,0

269,9

prędkość
minimalna


261,3

265,7

262,2

odchylenie
standardowe


2,6

2,11


2,3

odchylenie
maksymalne


7,4

7,3

7,7

energia
ft/lbs (średnio)*

17,6

18,6

17,6

energia
J (średnio)


23,8

25,2

23,8

- energia przeliczona na ft/lbs ze względu na porównanie wartości
deklarowanej przez producenta

** - wersja Bisley Magnum 4.51

Pomiary były wykonywane na 40 strzałach. Za każdym razem zbiornik był ładowany ponownie do znamionowego ciśnienia pracy. Po oddaniu 5 strzałów testowych mierzone były kolejne strzały (czyli od 6 do 40). Prowadząc moje testy okazało się, że pierwsze 5 strzałów wykazuje dużą niestabilność prędkości wylotowej. Strzały od 5 dalej to poezja, odchylenia średnie praktycznie rzędu 2 m/s a w poszczególnych strzałach często poniżej 1 m/s. Większe odchylenia skłaniają mnie raczej do dyskwalifikacji śrutu niż do wniosku o problemach technicznych broni. Potwierdzenie o pierwszych niestabilnych 5 strzałach uzyskałem także na jednym z forum gdzie inni użytkownicy Huntsmana potwierdzili to zjawisko. Tu przeproszę ale jakoś nie mam natchnienia do analizy dlaczego tak się dzieje ? może ciśnienie się ?stabilizuje?. Może dodam przy okazji że Huntsman jest wiatrówką bez wewnętrznego regulatora ciśnienia. Jak widać z powyższych pomiarów jest to broń charakteryzująca się bardzo dobrymi parametrami, powtarzalność po prostu wyśmienita. Moc jak widać także trzyma się deklarowanej wartości. W pojedynczych seriach np. na Barracudzie miałem wyniki zazwyczaj około 17,9 ? 18,1 ft/lbs , Bisley Magnym 18,1 do 18,9 ft/lbs czyli zawsze okolice 24, 25 J. Na śrutach lekkich uzyskiwane prędkości oscylowały około i powyżej 300 m/s np. RWS Superdome 8,5 gr 296 m/s (średnia z 20 strzałów). Oczywiście zaraz rodzi się pytanie dotyczące ilości strzałów (strzałów pełnej mocy) z jednego napełnienia i momentu kiedy należy doładować zbiornik. W zasadzie nie strzelałem więcej niż 70 strzałów z jednego napełnienia. Te 70 to było z ciekawości jaka będzie prędkość ostatniego. Co z tego wyszło popatrzcie sami (HN Barracuda) :

Strzały

Vśr
m/s


od
1 do 10


261,1

od
1 do 15


262,5

od
1 do 20


263,4

-?-25

264,5

-?-30

265,2

-?-35

265,8

-?-40

266,1

-?-45

266,2

-?-50

266,0

-?-55

265,5

-?-60

264,8

-?-65

263,8

od
1 do 70


262,6

od
50 do 60


258,9

od
60 do 70


250,0

od
50 do 70


254,4

Jak widać średnie prędkości od 1 do 55 trzymają się granicy 265, 266 m/s, (pierwsze 5 to okolice 260 m/s) potem już tylko spadki. Przy czym można zauważyć, że spadek prędkości postępuje w tempie około 1 m/s na strzał. Poniżej pomiary ostatnich 10 strzałów:

Strzały

Vśr
m/s


60

254,9

61

254,3

62

253,2

63

251,6

64

251,4

65

250,3

66

248,8

67

248,2

68

246,9

69

245,2

70

244,7

Jak widać różnica między 60 a 70 to już 10 m/s. Myślę, że dalsze strzelanie powodowałoby jeszcze szybszy spadek prędkości. Oczywiście oznacza to, że na mniejsze odległości można strzelać powyżej 40 strzałów ja jednak stosuję granicę 45 czyli 5 pierwszych + 40 właściwych. Parametry takie potwierdza poniekąd firma Dystate, która podaje że Huntsman z mocą 20 ft/lbs ma około 35 do 40 strzałów pełnej mocy z jednego ładowania. Przy mocy 12 ft/lbs (około 16 J) strzałów pełnej mocy jest około 80.

W tym miejscu chciałbym także przekazać troszkę informacji o tym ile razy można ładować z butli nurkowej Huntsmana. Moja butla to 5 litrowy zbiornik firmy Scubapro. Jest to standardowa butla 200 atmosferowa. Ja ładuję ją do około 230 atm. Jak dotychczas największą liczbę razy jaka ładowałem Huntsmana to około 8 razy. Niestety nie sprawdzałem ile jeszcze ciśnienia zostało w butli i ile razy miałbym jeszcze szansę ładować. Zawsze miałem okazję doładować butlę więc nie miałem okazji sprawdzić na ile pełnych ładowań wystarcza. Sprawdzę to przy najbliższej okazji i zaktualizuje dane. Koszt napełnienia butli to około 2 złotych za litr.

I teraz najważniejsze ? czyli co można zrobić z tarczą strzelając z Huntsmana. Tak więc strzelanie na 25 m (dla sprawdzenia możliwości Huntsmana pozycja leżąca, Bsquare bipod, celownik Simmons ProAir 6-18x40, kompensator Daystate MFC, śrut Bisley Magnum). Standardowa tarcza 25 m. Po wystrzeleniu 10 śrutów zostanie na niej dziurka o średnicy 10 oczywiście w 10 (około 1 cm). Załączona tarcza zawiera 10 strzałów niestety dwa mi ?odskoczyły? ? moja wina i brak poprawki w lewo. Na zlocie we Wrocławiu jeden z sędziów strzelał na 25 m (pozycja leżąca) i ze zdziwieniem stwierdzał, że każdy kolejny strzał wchodzi mu w tę samą przestrzelinę.

O mniejszych dystansach nie wspominam bo strzelanie na nich nie daje mi osobiście przyjemności. Strzelałem na 10 m i wycinałem okrągłą dziurkę a kolejne strzały przechodziły przez otwory poprzednich. Strzelanie na 30 m praktycznie taki sam rezultat. Strzelanie na 40 m niewielkie pogorszenie ale mieścimy się spokojnie w okręgu o średnicy 2 cm. Myślę, że przy bardziej sprzyjających warunkach (mniejszy wiatr i np. selekcjonowany śrut czy Barracuda Match) można uzyskać jeszcze lepsze wyniki. Strzelanie na 50 m nie odbiega znacząco od wyników 40 m i mieścimy się w okręgu 2,5 cm (strzelałem do takiej samej tarczy jak na 25 m). Niestety dość duży wiatr powodował odchylenia.

Z informacji przekazywanych na np. BBS Airguns Forum wynika że z Huntsmana można uzyskać skupienie 1/2? na 50 yardów czyli coś około 1.25 cm (dla porównania Daystate Harrier na 50 yardów daje skupienie między 1/2" a 3/4" cala a więc jakieś 1.25 do 2 cm). Takie wyniki pozwalają zakwalifikować Huntsmana do kategorii super celnych wiatrówek a mnie kwalifikują jako jeszcze bardzo słabego strzelca. Trzeba przy tym dodać, że broń taka jak Huntsman pozwala w dość jednoznaczny sposób ?obnażyć? umiejętności strzeleckie.

Po ostatnim zlocie wiele osób pytało mnie jak wygląda strzelanie na 100 m. Będę to sprawdzał jak tylko znajdę strzelnicę gdzie można strzelać na 100 metrach. Oczywiście testowałem na działce jak spadają puszki na 100 m ? spadają bez kłopotu.

W chwili obecnej mój Huntsman przeszedł drobne zmiany zewnętrzne. Dołożone zostały mocowania QD do pasa. Do mocowania QD można w ciągu kilku sekund zamocować bipod, w moim wypadku B-Square.

Zamiast tłumika mam aktualnie zamontowany kompensator MFC firmy Daystate. Dodatkowo na montażu celownika zainstalowałem Spirit Level. W dalszych planach mam wymianę standardowej stopki na regulowaną stopkę FT i może jeszcze jakaś ?płoza? także do FT.

W ramach akcesoriów jestem także w posiadaniu tzw. Speedloadera. Jest to dość prosty patent. Składa się z 2 części (wykonane są z tworzywa, trudno określić jakiego) nakładki na port załadowczy i zasobnika na śrut. Nakładka jest montowana na port i mocowana nakładką na wyfrezowania pod montaż do celownika i kontrowana śruba imbusową. Zasobnik (wygląda jak rurka), do którego wkłada się około 12 śrucin, jest wkładany w nakładkę i kontrowany poprzez przekręcenie o jakieś 45 stopni. Po umieszczeniu w nakładce zasobnik ułożony jest po prawej stronie (wzdłuż) zespołu załadowczo spustowego Po odciągnięciu dzwigni załadowczej (trzpień załadowczy cofa się) przeładowanie następuje poprzez naciśnięcie dzwigni umieszczonej z prawej strony nakładki. Powoduje to przesunięcie śrutu z zasobnika do portu a dzwignia cofa się sama i jest gotowa do wprowadzenia kolejnego. Po przeładowaniu cofamy dzwignię załadowczą do pozycji zaryglowanej (gotowość do oddania strzału). Speedloader został wymyślony przez jednego z właścicieli Huntsmana i jest obecnie produkowany przez Daystate osobno do każdego egzemplarza broni.


Autor: Wojciech "WojoHunt" Witkowski
Zdjęcia: autor
Artykuł umieszczony na stronie WojoHunt Airgun Page.