Theoben Evolution

Kolejny krok w ewolucji?


Spróbujemy odpowiedzieć na to pytanie przyglądając się wiatrówce angielskiej firmy Theoben Limited - model Evolution. Pierwsze spojrzenie na ten sprzęt daje wrażenie bardzo wysokiej klasy. Rzuca się w oczy wyjątkowo piękne orzechowe łoże, dopasowujące się niemalże do każdego strzelca samo przy pierwszym wzięciu do ręki. Jest to przykład kompaktowej i zwartej budowy, to wrażenie potęguje rozbudowana osada, szeroki jak na wiatrówkę cylinder, krótka lufa i duży tłumik. Opisywany model jest w kalibrze 4,5mm (.177) i wystrzeliwuje śrut w dopuszczalnym angielskim limicie energii wylotowej 12 ftlbs, który mieści się w naszym ustawowym limicie energii 17J i wg. naszego prawa nie jest bronią pneumatyczną.

A co mamy w środku?

Jest to przykład karabinka działającego w klasycznym układzie "sprężyna-tłok" ale z użyciem tzw. sprężyny gazowej. Firma Theoben Ltd produkuje wiatrówki z taką sprężyną już od 1982 roku a pierwsze próby wykonywała już 1978 roku i posiada zarejestrowane patenty na swoje konstrukcje. Sprężyna gazowa (gas strut) jest to w skrócie to stalowy cylinder wypełniony powietrzem i zamknięty ruchomym tłokiem z prętem. Zwykła sprężyna gromadzi energię wykorzystując sprężystość stalowego drutu zaś tutaj sprężany jest gaz (powietrze).
Konstrukcja wiatrówek Theobena usprawnia dodatkowo zwykły "gas strut" i w konsekwencji cały "napęd" ewoluuje w tzw. wysokowydajny system (H.E. System) zwany też "gas ram", który jest wyposażony w patentowaną uszczelkę tłoka (zephyr crown), ruchomy ciężarek (inertia) i zawór regulujący ciśnienie. Model Evolution idzie najdalej w usprawnieniach wśród obecnie produkowanych modeli (Fenman, SLR-98) bo syntetyczna uszczelka została zastąpiona stalową a kanaliki "zephyr crown" zostały precyzyjnie wyfrezowane na dnie komory sprężania.

    Oto zalety takiej konstrukcji:
  • wysoka powtarzalność uzyskiwanej energii śrutu i jej niezmienność w czasie, podczas gdy zwykła sprężyna traci swoją moc dzień za dniem, z każdą wystrzeloną peletką,
  • system nie wymaga częstej konserwacji i smarowania, dając cały czas stałą energię,
  • można zostawić wiatrówkę napiętą - co jest niedopuszczalne przy zwykłej sprężynie,
  • do napinania trzeba użyć nieco mniejszej siły jak dla porównywalnej klasycznej,
  • niewrażliwość na stosowanie bardzo ciężkich śrutów,
  • znacznie krótszy cykl strzału, czyli czas od naciśnięcia spustu do wystrzału,
  • mniejszy odrzut,
  • zawór regulujący pozwala na dobranie pożądanej energii wylotowej śrutu.
    Wady takiego rozwiązania:
  • system jest wrażliwy na długie przebywanie (kilka godzin) w bardzo niskiej temperaturze co może skutkować ubytkiem powietrza z gas ramu, można jednak przywrócić ciśnienie podłączając do zaworu regulującego zbiornik ze sprężonym powietrzem lub specjalną pompę,
  • cena takiego rozwiązania wielokrotnie przekracza koszt nawet najlepszych klasycznych sprężyn, ale przy dłuższym użytkowaniu okazuje się, że jednorazowy wydatek jest tańszy niż wiele sprężyn używanych jedna po drugiej, w dodatku z ich niedogodnościami (mniejsza stabilność energii wylotowej śrutu, konieczność smarowania, dłuższy cykl strzału, brzęczenie, etc.)


Zajmijmy się teraz elementami, które mają kluczowe znaczenie dla celności całej wiatrówki:

Główne elementy

Lufa - produkcji niemieckiej firmy Anschutz, która jest znana na całym świecie z produkcji luf i karabinków najwyższej jakości - klasy olimpijskiej. Jest stosunkowo krótka i mierzy 267mm (10.5") a więc zgodna z najnowszymi światowymi trendami w produkcji broni pneumatycznej. Posiada 12-bruzdowy gwint i mikrozwężenie na końcu zwane "czokiem" (choked barrel). Niepodważalnym faktem jest, że od precyzji wykonania lufy i jej koronowania zależy w największym stopniu celność wiatrówki. W tym wypadku mamy pewność, że nie ma tu żadnych kompromisów zmniejszających jakość tego sprzętu.

Spust - dwustopniowy, średnio lekki i co jest bardzo ważne - przewidywalny - po prostu niedościgniony wzór dla większości wiatrówek rekreacyjnych. Regulować w nim można właściwie wszystko: drogę pierwszego stopnia, nacisk i drogę drugiego stopnia. Obok spustu znajduje się też automatyczny bezpiecznik, dosyć ciężko chodzący. Początkowo postrzegałem to jako wadę, jednak z innymi strzelcami doszliśmy do wniosku że lekko chodzący byłby niebezpieczny i nie mógłby przeciwdziałać przypadkowemu odbezpieczeniu i niekontrolowanemu wystrzałowi.

Szczęki - wyjątkowo potężnie zbudowane i bardzo silnie trzymające. Lufa wydaje się wręcz trudna do złamania ale to kwestia odpowiedniej techniki, polegającej na lekkim uderzeniu w koniec lufy. Tu nie ma miejsca na żadne luzy czy niepowtarzalne położenie w trakcie strzelania. Nie da się tu jednoznacznie stwierdzić przewagi stałej czy łamanej lufy. W tym wypadku straciło to znaczenie. Mechanizm zaczepu jest dość typowy ale oparty na dużo grubszym jak w innych "pazurze" zahaczającym o grubą śrubę.

Tłumik "Evolution" + "Vortex diffuser" - te dwa elementy wytłumiają całkowicie odgłos pochodzący z rozprężanego po strzale powietrza i działają jak separator gazów wylotowych. Tłumik jest dość dużej objętości, ma 3.1 cm średnicy i 18 cm długości.

Vortex diffuser rozprowadza resztki powietrza bocznymi otworami i odcina strugę powietrza za śrutem. Jak sie okazało w testach na skupienie - niezwykle skutecznie. Trzeba jednak wspomnieć o nieco niedbałym zewnętrznym wykończeniu tłumika - widać niewielkie ślady kleju na oksydzie.

Przyrządy celownicze - brak zupełnie przyrządów otwartych, to broń tylko do wykorzystania z optyką. Posiada długie na ponad 14 cm frezy o rozstawie 11 mm. Pozwala to na zamontowanie typowych montaży, użyłem montażu produkcji Sportsmatch - UK sprzedawanego przez Simmonsa pod nazwą "pro15". Jest to montaż jednoczęściowy z kompensacją opadu. Do testów użyłem celownika firmy Leupold z serii Vari-X III, model 4,5-14x40 wersja taktyczna z krzyżem mil-dot.
Zapewnienie dobrej celności wymaga zastosowania celownika na którym mozna całkowicie polegać. Niestety słabej jakości celowniki mogą przez swój brak precyzji bardzo popsuć celność całego zestawu. Drobną niedogodnością jest brak otworu lub frezu na bolec stopujący montażu. Nie stwierdziłem jednak przesuwania się tego montażu podczas strzelania.

Osada karabinka

Niebagatelne znaczenie dla użytkowania wiatrówki ma jego łoże. Powinno ono zapewnić wysoką ergonomię chwytu a także odpowiednie zbalansowanie ciężaru całego karabinka. W opisywanej wersji jest łoże wykonane z drewna orzechowego o pięknie dobranym układzie słojów. Wykończenie jest czymś pośrednim między błyszczącym a matowym. Charakteryzuje się stylową linią ale jednocześnie utrzymuje klasyczny wygląd. To trudna sztuka żeby zapewniając maksimum ergonomii nie doprowadzić wyglądu karabinka do kształtów wyczynowych modeli - przypominających urządzenie ortopedyczne.
Osada w tym modelu nie jest "ambi" jak poprzednie wersje, jest całkowicie asymetryczna i może być przystosowane tylko dla prawo lub leworęcznego strzelca. To zdecydowanie jedna z najlepiej zaprojektowanych osad jakie miałem okazję wypróbować, włączając wiele robionych przez dobrych rzemieślników (custom stocks).
Opisując je zatrzymajmy się na kilku elementach dokładniej:

Stopka - wykonana z grubej, bardzo miękkiej gumy. Tłumi częściowo odrzut z powodu swojej dużej elastyczności i ułatwia składanie się do strzału. Jest technicznie dobrze zrobiona ale trochę niedbale usunięto resztki wystającej gumy. Można to powycinać delikatnie samemu ale firma nie powinna moim zdaniem oddawać takiego produktu klientowi.

Baka - nieźle wyprofilowana pod policzek, jednak do optyki i wysokiego montazu jest ciut za niska. Przy niskim montażu jest w sam raz, przy średnim można znaleźć położenie w którym jest w porządku. Jedynie lepsza byłaby regulowana.

Chwyt pistoletowy - zaprojektowany rewelacyjnie, mała dłoń z krótkimi palcami czy duża pasuje doskonale. Kto brał to do ręki nie miał żadnych zastrzeżeń. Bez problemu można ułożyć dłoń z palcem wskazującym na spuście i pozostałymi palcami obejmującymi chwyt. Jest też lekko łukowato zgięty do przodu dzięki czemu utrudnia zsuwanie się palców. Jest też dodatkowo chropowata, nie jest to typowa siateczka, jest to jakaś bardzo nieregularna technika obróbki drewna ale sprawdza się.

Wycięcie na kciuk - to wycięcie jest albo wadą dla niektórych albo niesamowitą zaletą. Strzelcy, którzy mają technikę obejmowania chwytu kciukiem będą to mieli znacznie utrudnione. Zrobione jest to wyraźnie dla strzelców (głównie angielskich), którzy kciuk trzymają tuż za korpusem. Na szczęście od lat jestem przyzwyczajony do takiego chwytu i dla mnie osobiście to strzał w dziesiątkę.

Osłona spustu - to jeden z najgorzej zrobionych elementów. Jest bardzo tandetny jeśli chodzi o kształt i wykonanie, naprawdę wstyd dla takiej firmy. Dużo modeli niskiej klasy ma to zrobione lepiej. Gdybym był maksymalnym estetą to natychmiast dorobiłbym nową osłonę, ale strzelając nie zwracam zupełnie uwagi na takie drobiazgi.

Wykończenie przy szczękach - moim zdaniem bardzo piękne, zasłania mechanizmy dzięki czemu z łoża wystaje sama lufa, widać wyraźne stylizowanie wyglądu na myśliwską broń palną.

Opisując wygląd trzeba wspomnieć o oksydzie, która jest typowa czarna i niewysokich lotów. Jest wrażliwa na zadrapania i tutaj też przejawia się metoda obniżania kosztów produkcji. Mówiąc o niedoróbkach to niedokładnie są też obrobione otwory na śruby. Ogólnie jednak patrząc te drobne niechlujstwo nie psuje całego wyglądu. Przynajmniej nie dla mnie gdyż najważniejsze jest jak się z niej strzela i z jakimi rezultatami.

Czas na wrażenia z użytkowania.

Strzelamy!

Łamiemy klasycznie lufę i tu pierwsza niespodzianka, uchwyt trzyma bardzo mocno. Trzeba mocno stuknąć od góry, potem naciąg już jest aż dziwnie lekki z wyraźnym "zaskokiem" pod koniec. Odsłania się wlot lufy i... pęknięty o-ring. Kolejny przykład niesamowitego niechlujstwa. Ładujemy śrut - (wchodzi lekko) i strzelamy. Silny i krótki wstrząs z metalicznym szczękiem mechanizmów. Rozprężane powietrze jest wytłumione i praktycznie nie jest słyszalne. Zachowanie karabinka jest typowe jak dla gas strutów. Nie było więc tu dla mnie jakiegoś zaskoczenia. Kopnięcie nie jest bardzo mocne ale na poziomie dobrze stuningowanych wiatrówek sprężynowych czy dobrze dociążonych.

Efekty strzelania....

Przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Nie ma jakiejś dużej przesady że osiągane wyniki prawie dorównują wiatrówkom ze zbiornikami na sprężone powietrze (PCP - precharged pneumatic). Mimo iż stalowe uszczelki i reszta mechanizmów wymagają wg oceny innych użytkowników 2000-3000 strzałów na dotarcie i uzyskanie dobrej powtarzalności prędkości wylotowej, udało się uzyskać skupienie poniżej 10 mm na 25 m i z niepodpartej pozycji siedzącej FT. Wynik z imadła mógłby zrobić piorunujące wrażenie. Na 50 m 5 strzałów utworzyło jeden otwór o średnicy w pobliżu 1.5 cm. Pomiar prędkości wylotowej na chrono pokazał 220 m/s na śrucie JSB Exact 4.50 co daje energię rzędu 13.2 J. Powtarzalność prędkości wynosiła +/- 2 m/s co daje dokładność osiąganą w wiatrówkach pcp. Użyłem początkowo śrutu doskonałej i znanej ogólnie jakości - JSB Exact 4.51. Jednak lepsze rezultaty wyszły na peletkach JSB Exact 4.50. Testy skupienia muszą być wykonane dokładniej i z podpórki żeby wyeliminować błędy strzelca. Ta wiatrówka wyolbrzymia je niesamowicie, każde zerwanie czy wystrzał niedokładny jest natychmiast tam gdzie powinien. Taki pneumatyk uczy dokładnego strzelania, można na nim polegać ze świadomością, że każde chybienie to wina nasza a nie sprzętu.

25 m, śrut JSB Exact 4.50 mm

53 m, śrut JSB Exact 4.5 mm, podpórka

Podsumowanie

Jest to fantastycznie celna wiatrówka z rewelacyjnym łożem, ale z niektórymi detalami wykonanymi niechlujnie. Jej cena jest dosyć wysoka bo ponad 300 funtów za wersję podstawową z bukowym łożem "ambi" i bez tłumika po sporo ponad 400 za pełną opcję czyli łoże orzechowe praworęczne/leworęczne i tłumik Evolution+Vortex. Jednak po strzelaniu z tej wiatrówki istnieje pełna świadomość, że sprzęt jest wart każdego wydanego funta. Odpowiedź na postawione na początku pytanie wydaje się oczywista. Czy ten model wiatrówki Theobena jest w rzeczywistości ewolucja ?
Zdecydowanie tak!
Zaawansowana konstrukcja, stalowe uszczelki, doskonale dopasowane łoże i przede wszystkim fantastyczna celność mimo drobnych niedoróbek świadczą o prawdziwym skoku technologicznym wśród wiatrówek sprężynowych. W trakcie używania wyszło także rozkręcanie się śruby przy osłonie spustu. Uważam, że to udany produkt, który zadowoli nawet bardzo wymagających strzelców, może z wyjątkiem estetów, którzy więcej czasu spędzają na oglądaniu swojego sprzętu jak na strzelaniu. W połączeniu z celownikiem dobrej jakości tworzą niezbyt ciężki i dający dużo satysfakcji zestaw. Łamana lufa jednak ogranicza użycie długich celowników (powyżej 14 cali) co ogranicza jej zastosowanie w strzelaniu Field Target, gdzie precyzyjny pomiar odległości obiektywem celownika zaczyna się przy powiększeniach rzędu 20x i z tego powodu dosyć długich. Do rekreacyjnego strzelania czy HFT mogę zdecydowanie polecić.

Dane techniczne:
długość: 104 cm
waga: 3.4 kg


Autor: Jarosław "Yaro" Matuszewski
Zdjęcia: autor


Większa energia=mniejszy opad=większa narowistość?

 

Czytałem opis Theobena Evolution i oglądałem wyniki na tarczy.

Przy ustawieniu mocy gassramu na 13,2J wyniki na 25m były idealne, natomiast na 53m opad wyniosł prawie 15cm. Czy zwiększając ciśnienie do ok17J opad się zmniejszy i na ile? Ale czy to nie będzie się też wiazało z większą narowistaścią wiatrówki? Podobno spust w tej wiatrówce jest dość twardy i nie ma dobrej regulacji? Jak poprawić wyniki?

Ma ktoś z kolegów taką wiatrówkę i jak mu się spisuje?

Pozdrawiam.

NGP + Leapers 3-9x32 MD CZ 75B


NGP + Leapers 3-9x32 MD
CZ 75B

A może ChairGun2 będzie

A może ChairGun2 będzie przydatny do obliczenia 1 - szej odpowiedzi?. W przypadku mojego  Pro Sporta programik się sprawdził więc istnieje szansa, że i w tym przypadku też się na coś przyda.

 Pozdrawiam: Igor

 

 


Nie jestem pewien, czy podążam we właściwym kierunku ; więc na wszelki wypadek nie zbaczam z kursu.