Wiatrówka Marksman 2004



Opowieść dlaczego chińska kopia a nie niemiecki orginał Weihrauch HW-40


Z pistoletami miewałem rzadko do czynienia, w dodatku nie były to topowe modele. Z uwagi na to, że jeszcze studiuję w Niemczech, a strzelanie z wiatrówki "po krzakach" nie jest tutaj mile widziane, nawet jeśli to 7.5J, pozostało więc kupienie czegoś mniejszego.
Posiadany Blow Air może i jest pocieszny, jednak szybko poczułem się ograniczony z powodu przyrządów celowniczych, które są jakie są...


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Marksman 2004 - test


Obejrzałem HW-40PCA i stało się. Przede wszystkim leży mi w ręce, podoba mi się praca spustu, przyrządy celownicze zapewniają odpowiednią dokładność, no i wyglada też ślicznie... Wcale nie jest też tak totalnie bezodrzutowy jak mi się wydawało kiedy czytałem opisy i testy. Dla mnie to zaleta: jakiś tam odrzut, który też trzeba opanować. Jest tylko jedno "ale"... i pomijając w sumie wcale niewielką różnicę w cenie oryginalnego Niemca i jego chińskiego klona, to własnie zadecydowało, że... nie wybrałem HW-40!

Zwariowałem, co? Może. Jednak nie trawię tru-glo w wiatrówkach takiej klasy! No ludziiie! Kto to wymyślił? Zgadzam się, niech montują to w chińskich Liderach, Norconiach - no ale w HW-40PCA? Naturalnie nie można dostać wersji pierwotnej - a kupując coś za takie pieniądze, to wybaczcie, nie ma sensu pchać się w niewiadomo jak eksploatowane używki, choć to i tak pewnie działałyby ze 40 lat bez kłopotów... Ostatecznie padło na Marksmana. Nie zastanawiałbym się ani chwili, jeśli Weihrauch HW-40 byłby ze standardowymi "narządami"...

Co jeszcze pomogło w dokonaniu tak przewrotnej decyzji? Ano wyniki z chrono. Marksman 2004 ma nieco wyższe prędkości wylotowe śrutu, są to tyle powtarzalne te pistolety, że mamy niezłą prędkość wylotową i to stabilną jak diabli.

Porównanie z Blowem Air jeśli chodzi o prędkości wylotowe nasuwa dokładnie takie wnioski - Marksman 2004 rozpędza śrut do znacznie wyższych prędkości i to przekłada sie na opad, na czas dolotu, i co za tym idzie - na mniejszą podatność na wiatr, czyli ostatecznie na celność i komfort strzelania.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Marksman 2004 - test
Blow Air i Marksman 2004


Dobra, w sumie test powstal, bo chcialem przedstawić swoje osobiste odczucia jako początkujący pistoleciarz.

Pierwsze wrażenie
Praktycznie brak różnic względem HW-40PCA, jednak chropowatość, bardziej błyszczące elementy języka spustowego, bezpiecznika i kurka (zaczepu), wykończenie mikrodetali są widoczne. Po otwarciu widać także mniej błyszczący cylinder.
Generalnie pierwsze wrażenie bylo w moim wypadku bardzo pozytywne, nie wiem czemu ale myslałem że ten pistolet jest mniejszy. Prezentuje się jak cud-malina i wygląda naprawdę "poważnie" (no, nie porównuję do HW-45).



Wrażenia ze strzelania
Jestem nadal wyznawcą teorii, że jednak bardzo często u nas kontrola jakości nie jest jak należy - przykładów jest wiele: chośby Hatsany kupione pod inną nazwą w Niemczech i bez porównania z naszymi "hockami" z lufami, z ogólnymi niedoróbkami...
Obawialem się w sumie jedynie spustu, no i trochę strachu było co też będzie z lufą. Czytałem opis i Marksman miał jakieś nierównomierności w pracy drugiego stopnia spustu. Pomyślałem, że przeżyje w razie czego, najważniejsze, ze nie bedzie tru-glo...


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Marksman 2004 - test


Zaskoczenie pełne! Mechanizmy ładnie przesmarowane jakimś nieco śmierdzącym smarem, jakiś molibdenowy pewnie. Tłok nawet w nadmiarze, przetarłem szmatką. No i najważniejsze, spust ultra płynny, bez żadnych ziarnistości i pięknie powtarzalny. Jedyna różnica względem HW-40, to oczywiście długość drugiego stopnia. Jest nieco za długi, ale u mnie przynajmniej pracuje świetnie. Czyli kwestia 50-80 strzałów i dokładnie wiadomo kiedy strzela. Nawet się bawiłem tym drugim stopniem - "pompujac" go z coraz większą amplitudą, żeby dokładnie wyczuć ile drogi jest przed wystrzalem. No, pracuje miodzio - i żadnych luzów.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Marksman 2004 - test


Weihrauch HW-40 ma mały bo mały, ale odrzut. Marksman 2004 ma go o wiele więcej. Mówienie że to wiatrówka bezodrzutowa jest moim zdaniem nie na miejscu. W HW-40 nie przeszkadzał mi, może za mało postrzelałem i nie zdążył zacząć przeszkadzać... No ale Marksman 2004 ma odrzut, dość wyraźnie podbija lufę podczas strzału i naturalnie nie jest to trudne do opanowania, jednak ma znaczenie podczas strzelania! Mi się podoba, bo już bałem się że będę słyszał tylko "pyk" i nic więcej opuszczenia lufy przez śrut nie obwieści żem strzelił. Właśnie nie, jest odrzut i to tym większy im cięższy śrut stosujemy. Na RWS Clasic (7 grain) jest zdecydowanie słabszy niż na jakichś "glutowatych" 9-ciu grainach. Tak więc podoba mi się to że nie jest to tak zupełnie jałowe jak myslałem. Dodam jeszcze, że sam strzał jest o wiele głośniejszy niż się spodziewałem. Blow Air w porównaniu to pierdnięcie komara. Teraz rozumiem ideę domontowania tłumika - wcześniej było to dla mnie co najmniej dziwne.

Lufa ma 12 bruzd, bardzo lekko zaznaczonych, gładź jak trzeba, nie dopatrzyłem się żadnych niedociągnięć, nierówności, itd. Oględziny śrucin po przelocie przez lufę wykazują równomierne nacięcia (płytkie) od gwintu, gładź jest na wysokim poziomie z tego co widzę.

Strzelanie
Strzelałem serie po 10 strzałów (jeśli zerwałem lub, jak w przypadku strzelania śrutem Koltera, zawadziłem dwa razy o gałązkę - to dodawałem kilka strzałów żeby było 10 "pewniaków" (czyli nie zerwanych, itd.).

Miejsce strzelania: leśna droga, z lewej strony tylko kilka drzew i krzaków oddzielających miejsce strzelania od polanki, z prawej już w miarę gęsty las.
Wiało trochę, podmuchy z lewej, czasem na mnie, z pewnością miało to wplyw na wyniki.

Ostatecznie zamieszczam tylko serie z 10 metrów, gdyż te na 15 m. obarczone były dużymi błędami strzelca jak i akurat wiało za mocno żeby można było wysnuć jakieś sensowne wnioski. Skupienia wszystkimi trzema rodzajami śrutu w granicach 7 cm na 7 cm.

Zero ustawione na okolo 15 metrów - strzelalem wcześniej test na tą odleglość, stąd już małe zmęczenie się wkradło przy testach na 10 metrów. Tarcze mają wymiary zewnętrzne 14 cm na 14 cm i środek o średnicy 2.5 cm. Oczywiście jest to za mały czarny punkt żeby dobrze celować, tak więc polecam jednak standardowe tarcze do strzelań pistoletowych na 10 metrów z większym czarnym punktem. Zero zostawiłem celowo wyżej, żeby trafienia nie psuły mi POA w postaci tego malego, czarnego pieroństwa.

Rodzaje śrutu użyte do testu:
- Kolter Finale Match (płaski)
- Coal White Pellets (jakiś niedrogi wynalazek, ostry szpic plus rant dookola główki, wycina w tarczy podobne otwory do płaskiego)
- Crosman Hunting Chasse (zaokraglony, coś na kształt Gamo Pro Magnum tylko lepiej wykonany, skirt ciekawy bo jest w głębi płaski).

Jako jedyny brudzący śrut, i to bardzo, z tej grupy to Crosman.

Śruty użyte do testu przeszły kąpiel w benzynie ekstrakcyjnej (Crosman dwukrotnie) i dodatkowo dodalem kilka kropel oleju do każdej kąpieli, czyli można powiedzieć że są myte i oliwione. Brak jakiejkolwiek selekcji, z paczki brany jak leci (tylko Crosmana przesypałem wcześniej z oryginalnego, plastikowego opakowania do pudełka po Gamo Match - jest zakręcane).


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Marksman 2004 - test
Zdjęcie makro śrutu (przypadkowe z paczki, bez oględzin). Kolejno od lewej:
- Crosman Hunting Chasse
- Coal White Pellets
- Kolter Finale Match


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Marksman 2004 - test
Jak wspomniałem, Crosman ma "płaskie dno"


Tarcze (10 metrów +/- 20 cm):


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Marksman 2004 - test
Crosman Hunting Chasse


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Marksman 2004 - test
Coal White Pellets


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Marksman 2004 - test
Kolter Finale Match


Ciekawostka
Wykonałem takze test przebijalności dla tych śrutow. Byłem ciekawy jakie są różnice i wyszlo ciekawiej niż się spodziewałem.
Do wykonania testu użyłem plasteliny (zlepiona z kilku kolorów, z tej tańszej plasteliny 8 kolorowej, dość grubawe walce, ogólnie twarda), ktorą uformowałem w postaci krążka (żeby spokojnie zmieścić wszystkie 3 śruty obok siebie). Wymiary to: średnica 5.5 cm i grubość 1.8 cm. Temperatura podczas wykonywania testu 15-16 stopni C. Ogólnie krążek był bardzo twardy.
Nie wiem jak to się stało, ale idealnie trafilem z tą grubością (tak sobie pomyślałem, że pewnie nie przestrzeli i że tyle starczy) ale o tym zaraz. Strzały oddałem z odległości 2 metrów, krążek był sztywno osadzony między gałęzią a pniem drzewa. Przy tej dość niskiej temperaturze ta z natury dość twarda plastelina była naprawde jak kamień, moglem spokojnie ją wcisnąć bez obawy o deformację.

Diagnoza
Strona wlotowa: tylko śrut Coal uczynił nadkalibrowy otwór wlotowy, to pewnie za sprawą tego minirantu widocznego na zdjęciach makro. O dziwo, mimo bardzo ostrego szpica nie zdołał przebić krążka.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Marksman 2004 - test
Strona wlotowa


Strona wylotowa: i tutaj ciekawa sprawa. Śrut Koltera uczynil najmniejsze wybrzuszenie po tej stronie krążka. Zaraz obok jest śrut Coal, który o dziwo został w środku! A spodziewałem się po tym ostrym szpicu że przeleci bez kłopotów. Tylko srut Crosmana przeleciał na wylot czyniąc idealny tunel w krążku. Widać kształt, duża prędkość wylotowa jaką osiąga, jak i koncentracja masy w jednej, małej bryle - z uwagi na budowe skirta i małą długość - dały taki efekt.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Marksman 2004 - test
Strona wylotowa. Kolejno od lewej: Crosman, Kolter i w prawym, górnym "rogu" Coal.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Marksman 2004 - test
Idealny tunel po przelocie Crosmana


Dodatek do testu
Strzelałem do tabliczki o wymiarach okolo 25 cm na 30 cm. Odległość do tabliczki to okolo 40 metrów.
Niezłe zdziwienie! Najpierw, przy zerze na około 15-tym metrze, celowałem o jedną tabliczkę i trochę ponad cel - i nic. Okazało się, że przy Crosmanie wystarczy celowac pół tabliczki wyżej i trafiam 10 na 10 strzelając oburącz, obojętnie czy mi tam wiało czy nie. Kolter byl nastepnym po Crosmanie, opad większy o około 15 cm, ten dziwny Coal różnie trafiał, opad większy o około 8 cm od Crosmana.

Wnioski koncowe
Nie dysponowałem standardowo używanymi przeze mnie śrutami JSB Exact jak i H&N FTT. Kupiłem na próbę za to śrut nieco tańszy, do takiego rekreacyjnego strzelania.

Kolter Final Match jest dość ciężki, długi i raczej miękki. Wchodzi ciężko do lufy i powoduje spory odrzut.

Coal podobnie, może nieco łatwiej go ładować z uwagi na szpic - nieco lżej wchodzi do lufy, też jest sporawy odrzut przy nim.

Crosman, o dziwo, wchodzi bardzo lekko do lufy i jest najbardziej powtarzalnym z tych wszystkich. Nie jest drogi, ma największą przebijalność i potwierdzony, sporo mniejszy opad na dużych dystansach, gdzie zachowuje celność. Jedyna wada - brudzi palce jak cholera. W sumie i tak kąpię śruty (żeby nie brudziły), więc jedna kąpiel w benzynie więcej... Chyba jest to najlepszy kompromis jakość-cena-celność-donosność-przebijalność dla tego pistoletu i dalej nie będę póki co szukał, choć może jeszcze przy okazji przywiozę "normalnego" śrutu i postrzelam. Strzelając w drzewo z odległości 40 metrów ze zdziwieniem stwierdziłem że śrut prawie cały chowa się w dość twardej korze, tak więc trzeba ze strzelaniem uważać. Strzały z bliska w twardy patyk wykazały że tylko Crosman się w nim schował, Coalemem dostałem w ten głupi łeb z rykoszetu "180 stopni", Kolter odbił się nie uszkadzając mnie.

Lufa sprawia wrażenie dość ciasnej, i mimo tak łatwego ładowania Crosmana (co normalnie poprzedza siewnik jak ta lala) jest dobrze. Dodatkowo odrzut przy tym śrucie (a nie jest aż taki lekki) jest wyraźnie mniejszy.

Kolter jest celnym śrutem z dobrą, jak na płaski śrut, donośnością. Jest dość ciężki i powoduje znacznie większy odrzut niz Crosman - stąd pewnie mam takie rozłozenie w pionie.

Coal to dziwny śrut, zdażają się grupy nieraz i czterech śrutów w jednej dziurze, ogólnie jednak nie jest zbyt powtarzalny. Taki do byle czego, ale w sumie sie nie oplaca.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Marksman 2004 - test


Podsumowanie
Po przeliczeniu zapłaciłem poniżej 250 zł za ten pistolet. Strzelanie to już naprawdę inna bajka, spust, spora energia wylotowa, celność... zanim mnie to zacznie ograniczać to jeszcze sporo śrutu przez lufe przeleci.

Polecam z czystym sumieniem i mam nadzieję że nie jestem szczęściarzem z tym poprawnym spustem, tylko że po prostu tak powinno być.

Aha, jeszcze jedno. To raczej nie jest pistolet dla juniorow lub drobniejszych niewiast, jednak trochę siły trzeba do naciągnięcia. Nie bardzo rozumiem doniesień o przestawianiu się szczerbinek, przycinaniu ubrań, itd. Trzymam wiatrówkę w prawej dłoni, zamykam trzymając palcami za ryflowanie zaraz obok szczerbinki (te po bokach) - i nawet nie dotykam szczerbinki, o przestawianiu nie ma nawet mowy. Po 100 strzałach doszedłem do automatyzacji procesu i o ile szybkostrzelność nie jest na poziomie banalnego w ładowaniu Blowa, to jest niewiele mniejsza. Po prostu kwestia wprawy... inna sprawa, ze ułomek to ze mnie nie jest, może stąd takie wrażenia.


Autor: "tomaszo"
Zdjęcia: autor


portret użytkownika misior

Pare uwag ;-)

Można kupić HW40 ze starą muszką i szczerbinką.

Sam kupiłem w 2008 roku i to opisałem.

:D

Jak założy się luźną bluzkę, zamyśli to można zamykać przyciskając za szczerbinkę i blisko ciała.

:D

Ot moje czepianie się

:)


Dobrzy ludzie są zawsze przekonani, że mają rację. - Barbara Graham (stracona w San Quentin 3 września 1955)

portret użytkownika mmajstruk

Odszczekuję pod stołem!

Kiedyś deklarowałem że będę głośno krzyczał jak Chińczycy nauczą się produkować wiatrówki.

MARKSMAN 2004 JEST DOWODEM NA TO, ŻE CHIŃCZYCY UMIEJĄ PRODUKOWAĆ WIATRÓWKI.

O czym głoszę niniejszym wielkimi literami.

A małymi dodaję że jest to jedyna, którą można z czystym sumieniem polecić.


Ojciec Założyciel



Ojciec Donosiciel
Nosił wilk razy kilka, donieśli na Miłka...

portret użytkownika ludwik

Wiatrowka Marksman 2004 - test

Coz,jak sie kiedys powiedzialo "A"/nawiasem mowiac -calkiem niedawno/,trzeba powiedziec i"B",kiedy argumenty sa niepodwazalne ,nie teoretyczne a empiryczne.

Ja po najnowszych,co prawda jeszcze malych doswiadczeniach,polecalbym jeszcze jedna" chinke"!?

Pozdrawiam


no to wlasciwie rozwiales

no to wlasciwie rozwiales moje wszelkie watpliwosci. Dlugo sie zastanawialem czy wybrac chinska wersje, czy moze wybrac cost drozszego jak webley alecto lub gamo compact. To co tu zobaczylem udowodnilo mi ze take jak mowisz, duzo srutu przeleci przez lufe zanim umiejetnosci pojda w gore, tym bardziej ze w zyciu nie strzelalem z pistoletu...


Protazy21, no to właściwie rozwiałeś że:

jesteś namacalnym przykładem załamki społeczeńtwa, i tak nie zrozumiesz o co biega.


WOŚP, Benjamin Sheridan HB22
Hämmerli 450, L/S

A powod twojego stwierdzenia?

A powod twojego stwierdzenia? Bo co? bo nie jestem onanista i potrafie zakceptowac, ze cos z napisem made in china moze strzelac tak samo dobrze, lub nie wiele gorzej od pierwowzoru? Przykladem zalamki spoleczenstwa dla mnie jestes Ty, negujac wszystko ponizej pewnej kwoty pienieznej lub wyprodukowanego w pewnych czesciach swiata.


Skoro chcesz, to proszę.

Twierdzisz że nie jesteś onanistą, jest ok, ale prawie sto procent społeczeństwa uprawiawa onanizm, ja też uprawiam onanizm, od dzieciństwa do teraz, notorycznie.

Dalej nie zrozumiałeś, nie chodziło mi o Twoje preferencje bo za przeproszeniem gów...o mnie to obchodzi.

Pisząc, szanuj Wszystkich "Innych" którzy to czytają.


WOŚP, Benjamin Sheridan HB22
Hämmerli 450, L/S

Na zakonczenie

Panowie, nie ma sie co podniecac.

Sprzet jest doby bo zostal wyprodukowany na licencji.

A co do chinskich rzeczy, nalezy je podzielic na dwie kategorie.

Produkty Made in China ale wuprodukowane przez znanych producentow, ktorzy projektuja i kontroluja jakosc i materialy swoich produktow. A druga kategoria to prodkty chinskiej mysli technicznej (wlasne lub kradzione). Ich jakosc i bezpieczenstwo urzytkowania pozostawia wiele do zyczenia.



Pozdrawiam.