Jak rozkręcić wiatrówkę Feinwerkbau FWB 300S

Sesja rozbierana staruszki.


Feinwerkbau FWB 300S jest historyczną już wiatrówką, która właśnie dzięki temu przeżywa drugą młodość. Wyprzedawana za grosze przez kluby, jako wiatrówka do zezłomowania, jest kupowana przez osoby lubujące się w tej niezniszczalnej, niezwykle precyzyjnej maszynie. I właśnie te ręce pieszczą FWB, doprowadzając go do stanu jakim poszczycić się mogły jedynie po opuszczeniu fabryki.
Ale jest pewien problem... jak tą skomplikowaną, wyczynową konstrukcję rozłożyć?

1). Potrzebne narzędzia:
Teoretycznie:
- śrubokręt o dużym, średnim i malutkim łebku
- klucz płaski "17"
- kombinerki
- przydatna penseta
- mały gumowy młotek

Praktycznie:
używałem całego wiadra narzędzi ale to tylko zależy od podejścia.



2). Odkręcamy łoże od systemu, dwiema śrubami mocującymi:

3). Z przodu, pod lufą wyjmujemy sprężynkę:

4). Zdejmujemy pierścienie Zigerta (czy jakoś tak) - są umieszczone od wewnętrznej strony. Niestety nie pokażę, bo oba się zgubiły Później, wyjmujemy oba bolce.

5). Często się zdarza, że nie można ich wyciągnąć, więc robimy tak: na końcu systemu wyjmujemy taki element:

6). Następnie odciągamy szynę, tak jak na zdjęciu, i delikatnie pukamy młoteczkiem gumowym w miejsce zaznaczone strzałką.

7). Zostaje pośrodku szyny bolec ją trzymający. Ponownie należy zdjąć pierścień, i wyjąć bolec:

8). Odwracamy "wnętrznościami do góry" i wykręcamy obie śruby:

9). Odkręcamy śrubę trzymającą dźwignię naciągu:

10). Z boku zdejmujemy ten pierścień:

11). Oraz wyjmujemy ten bolec:

12) Kluczem "17" odkręcamy tą śrubę.
Kilka uwag:
a). U mnie gwint i na śrubie i w bebechach jest prawie zerwany, jeszcze ze 2 rozkręcania i będę chyba kleił, więc ostrożnie przy odkręcaniu i dokręcaniu.
b). Lepiej oprzeć sobie tył systemu o podłoże, bo jest to ostatni element, trzymający całe bebechy (robiąc to trochę w innej kolejności, całość mi wystrzeliła - a jaką miałem wtedy minę).

13) A tutaj całość (przepraszam za nieostrą fotkę):

14). Uwaga na te elementy, włożenie ich odwrotnie o 180 stopni skutkuje ponownym rozbieraniem wiatrówki, o czym się przekonałem.


Autor: Kossy
Zdjęcia: autor