Rozkręcanie wiatrówki Webley Typhoon (Tajfun)



Sesja rozbierana tureckiej angielki


Stało się. Zostałem odkryty jako literat (fucha fajna, zwłaszcza jak są literatki pod ręką). W konkursie literackim na portalu „Airguns” wypisałem sobie drugą nagrodę - pistolet „Webley Typhoon”. Wiatrówka przyszła pocztą. Pistolet zapakowany jest fabrycznie w pudło tekturowe i folię bąbelkową. Na pudełku zdjęcie sprzęta i mnóstwo informacji.


Wiatrówki to nasze hobby. Rozkręcanie wiatrówki Webley Typhoon (Tajfun).


Pierwsze strzelania pokazały, że poza nazwą (zgadza się) wiele określeń to „chłit maketingofi” jak mawia klasyk polskiego kabaretu, a że mnie pistolowy strzelec jak z koziej d..y trąba – znaczy właściwe narzędzie we właściwym ręku. Ręka ręką, ale ambicja nakazywała poprawić wyniki. Poprawę wyników zacząłem od poprawy pistoletu. Spust w nim pracował koszmarnie ciężko. Po kilkudziesięciu strzałach wszystko tak się „dotarło”, że nacisk na język spustowy powodował naciąganie sprężyny „antyodrzutu”. Rok treningu takim pistoletem a dzika mógłbym łapać „na kulkę” (palec w d..ę i zakulić). Zatem rozbieramy.

W celu oddzielenia mechanizmu od osady wystarczy odkręcić trzy śruby (oznaczone strzałką na zdjęciu wyżej). Zaglądając do środka osady (czarne matowe tworzywo sztuczne) odkrywamy „system antyodrzutu” – sprężynkę, która spina dwie części osady przesuwające się względem siebie.


Wiatrówki to nasze hobby. Rozkręcanie wiatrówki Webley Typhoon (Tajfun).


Następnie należy odłączyć szczerbinkę stanowiąca jednocześnie maskownicę tylnej części cylindra (zdjęcie poniżej).


Wiatrówki to nasze hobby. Rozkręcanie wiatrówki Webley Typhoon (Tajfun).


Aby odłączyć system spustowy od mechanizmu pistoletu należy wyjąć bolec (na zdjęciu wyżej wskazany strzałką) a następnie cały blok mechanizmu przesunąć w kierunku tyłu pistoletu.


Wiatrówki to nasze hobby. Rozkręcanie wiatrówki Webley Typhoon (Tajfun).


Najprawdopodobniej wypadną także inne bolce i cały mechanizm spustu sam się zdemontuje. Język spustowy jest wykonany z tworzywa sztucznego. Z takiego samego tworzywa także wykonano blok w którym pracują mechanizmy. Zapadki (trzy sztuki) wykonane są z wytłoczek blaszanych i punktowo zgrzane. Krawędzie są jedynie wstępnie obrobione i wyglądają paskudnie. Trochę czasu mi zajęło zanim ustawiłem wszystko prawidłowo (pierwszą rozbiórkę robiłem wyłącznie w celach poznawczych). Na zdjęciu poniżej blaszki i sprężynki ułożone są tak, jak powinny pracować w bloku spustu.


Wiatrówki to nasze hobby. Rozkręcanie wiatrówki Webley Typhoon (Tajfun).


Małe bolce są różnej grubości, ale są tak dopasowane, że nie da się ich wsadzić zamiennie.
S-1 – jest to sprężynka umiejscowiona w języku spustowym i opierająca się na zapadkę z-1 przenoszącą ruch języka na blokady z-2 oraz z-3. Blokada z-3 zaczepia bezpośrednio o tłok.
Sprężynka s-2 jest niezbędna do prawidłowego współdziałania blokad. Aby zmiękczyć pracę spustu należy delikatnie podgiąć sprężynkę s-1, wymienić sprężynkę s-2 na bardziej miękką (może być od długopisu) oraz oszlifować i wypolerować współpracujące krawędzie zapadek z-1, z-2, z-3. Należy także wymienić śrubkę regulacyjną – śr. - w języku spustowym na dłuższą.

Następnym etapem jest przesmarowanie tłoka i sprężyny. Aby dostać się do „środka” należy wyjąć bolec blokujący tylną prowadnicę.

UWAGA. Sprężyna jest wstępnie mocno napięta. Aby wyjąć bolec należy zaprzeć mechanizm wiatrówki aby sprężyna nie wyskoczyła. Ja założyłem na lufę metalową puszkę a następnie przyparłem ciężarem ciała mechanizm do podłogi. Bolec wypchnąłem śrubokrętem. Wygodniej jednak robić to w dwie osoby. Po wyjęciu prowadnicy tylnej, sprężyny oraz prowadnicy przedniej (pełni równocześnie funkcję dociążnika tłoka) można wyjąć sam tłok (po zdjęciu ramienia napinacza).
Na poprzednim zdjęciu kolorem zielonym oznaczyłem położenie lufy, w którym możliwe jest wyczepienie ramienia napinacza tłoka. Poniższe zdjęcie przedstawia rozłożony mechanizm wiatrówki.


Wiatrówki to nasze hobby. Rozkręcanie wiatrówki Webley Typhoon (Tajfun).


Cylinder i tłok wyglądają solidnie. Stal jest gruba i dobrze obrobiona. Nie ma wiórów, choć są ostre krawędzie. Całość dość dobrze jest spasowana. Tłok i cylinder należy dokładnie wypłukać w benzynie, wysuszyć a następnie nasmarować smarem stałym (ja użyłem smaru molibdenowego - siarczka molibdenu). Oryginalnie całość jest delikatnie pokryta jakąś oliwą, ale nie ma ona chyba właściwości smarnych, gdyż tłok przesuwa się bardzo ciężko. Po nasmarowaniu jest znacznie lepiej. Przypuszczam, że wypolerowanie zewnętrznych krawędzi tłoka da jeszcze lepszy efekt (ja tego nie robiłem), a szczytem dekadencji będzie dorobienie pierścieni prowadzących. Nie zakładałem także osłony sprężyny wykonanej z butelki „pet”, gdyż opinie co do skuteczności są podzielone, a w dodatku będę musiał zrobić nową tylnią prowadnicę sprężyny - fabryczna jest zbyt krótka oraz zbyt cienka w stosunku do średnicy wewnętrznej sprężyny. Sama sprężyna nie jest też prawidłowo obrobiona na końcach. Prace które należy lub można dodatkowo wykonać, to:
- splanowanie końców sprężyny,
- dorobienie nowej prowadnicy,
- ewentualne dorobienie osłony sprężyny,
- polerowanie tłoka lub ewentualne dorobienie pierścieni prowadzących.
Przy składaniu mechanizmu wiatrówki przyda się pomoc drugiej osoby. Napięcie sprężyny, jak wspomniałem, jest duże i wynosi kilka centymetrów.


Wiatrówki to nasze hobby. Rozkręcanie wiatrówki Webley Typhoon (Tajfun).


Składamy oczywiście w odwrotnej kolejności do rozbierania. Pewien problem stanowić może system spustu. Sworznie blokujące zapadki i język spustowy są tak spasowane, że mogą samoczynnie wypadać przy pochyleniu bloku na bok. Aby temu zapobiec należy na jedną stronę bloku nakleić jakąś taśmę klejąca zabezpieczającą bolce. Po umocowaniu spustu do cylindra staramy się montować mechanizm w osadzie trzymając wszystko językiem spustowym w górę lub w dół.

Co dała „cywilizacja” mojego tajfuna? Dużo lżej się naciąga, spust pracuje zdecydowanie lżej (masa 650g powieszona na środku języka spustowego zwalnia spust) co w efekcie przekłada się na wynik. Poniżej tarcze ze strzelania. Odległość ok. 7m (nie mam wolnego większego ogrzewanego pomieszczenia, a całość prac robiłem w grudniu) strzelane tym samym śrutem (na zdjęciu).
Lewa tarcza to 10 strzałów po zmianach, prawa to kilkanaście strzałów oddane z wersji „pudełkowej”.


Wiatrówki to nasze hobby. Rozkręcanie wiatrówki Webley Typhoon (Tajfun).


Oczywiście wynik „żaden”, ale i strzelec nietęgi.
Po przeróbkach mam zatem całkiem przyjemny pistolet do ogródkowych zawodów lub mordowania puszek. Celnością nigdy nie zaimponuję „zawodowcom”, ale kolegom krwi napsuję. Standardowe przyrządy celownicze to plastikowa muszka i szczerbinka (takie jakieś grube?). Muszka się chowa w osłonie aby nie kaleczyć ręki przy naciąganiu. Dodatkowa nakładka na lufę (wygląda na tłumik) ułatwia naciąganie i w moim przypadku zmienia wyważenie tak, że wyniki osiągam lepsze. Muszka nie ma regulacji. Szczerbinka może być regulowana w pionie i poziomie. Przyrządy celownicze nie są najmocniejszą stroną pistoletu, ale do zabawy wystarczą. Na górze wyfrezowana jest także szyna 11mm na dodatkowe urządzenie celownicze. Próbowałem zamontować szczerbinkę przystosowaną do szyny, ale jest zbyt niska. Zamontuję tam kolimator.
Niestety, nie mogę podać energii wylotowej pocisku, gdyż nie posiadam „chrono”, lecz porównywanie „na przebijalność” z różnymi wiatrówkami własnymi i znajomych wskazuje na „szmocny” pistolet. Porównywalny do super-chiper-magnum chińskich karabinków – zatem gdzieś w zakresie 7-10 J.

Do „cywilizacji” pistoletu wykorzystałem następujące narzędzia:
- śrubokręt krzyżakowy
- kombinerki
- młotek
- imadło
- pasta polerska
- smar molibdenowy
- taśma klejąca
- mała frezarka górnowrzecionowa wraz z wałkiem giętkim i różnymi końcówkami
- sprężynka od długopisu
- śrubka M3 długości 2 cm
- pilniki iglaki
- pudełeczka na drobiazgi
- lampka
Całość prezentuje poniższe zdjęcie:


Wiatrówki to nasze hobby. Rozkręcanie wiatrówki Webley Typhoon (Tajfun).


Autor: Andrzej "Hun" Mazurek
Zdjęcia: autor


portret użytkownika Miki

Jak widać, nawet z miernego sprzętu można coś dobrego wykrzesać

Tak trzymaj!


Serwis, tuning wiatrówek CO2