Opis wiatrówki Anschutz 250



Kolejna stara wiatrówka z antyodrzutem


Mam za sobą próby przerobienia wiatrówki Air Arms TX200 na namiastkę karabinka tarczowego. Nie byłem usatysfakcjonowany efektami, więc najpierw nabyłem FWB300 a dziś otrzymałem świetnie zapakowana paczkę...


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Anschutz 250 - opis.


...a w niej oczekiwany Anschutz 250.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Anschutz 250 - opis.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Anschutz 250 - opis.


Wiatrówka jest śliczna, oksyda rewelacja - występują tylko niewielkie otarcia na wylocie lufy i dźwigni naciągu. Osada z minimalnymi wgnieceniami, zwykły orzech, bez szczególnych "zawirowań" usłojenia. Ktoś o nią dbał, bo weszła na rynek ok. 1970 i w USA była dostępna do ok. 1985 r. Myślę, że w Niemczech podobnie, więc ma co najmniej 21 lat. Piękny wiek. Jak sobie przypomnę...

A tu moja parka, FWB300 z 1973 r. (chciałem mieć coś z prawdziwym tłumieniem odrzutu i dlatego do FWB300 "doparowałem" Anschutza 250).


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Anschutz 250 - opis.


Widać że Anschutz 250 jest dłuższy, ma większą osadę i jest o 10 dkg cięższy (4.9 kg) od FWB300.
Pierwszy strzał po rozpakowaniu: naciąg - głośny terkot grzechotki (nie jest to taka grzechotka jak w wirusie - karby znajdują się na dolnej powierzchni cylindra a pod systemem jest klin przyparty sprężynką, ale działa tak samo) i jęki jak z Narkomanii Dzierganej Profesjonalnie (moja ex pomyłka z 2004). Strzał krótki, subtelne drgnięcie i brzdęk sprężyny jak w Narkomanii. Zmartwiałem. A przecież system miał być w świetnym stanie. Ani chybi coś "strzeliło" w transporcie. Do tego delikatny swąd przepalonego oleju silnikowego. Kolejny strzał - to samo. No trudno. Jak z nowym-starym samochodem, trzeba wymienić paski, pompę wodną i płyny...

System do osady przykręcony jest dwoma śrubami. W przeciwieństwie do wirusa, śruby są wkręcone przez szynę antyodrzutu do systemu właściwego.

System oddzielony od osady:


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Anschutz 250 - opis.


Pod właściwym systemem znajduje się szyna antyodrzutu. Ciężarki i sprężyny „naciągane” są razem ze sprężyną główna, przy strzale przesuwają się wraz z tłokiem i tłumią odrzut. System nie „jeździ” na szynie, jest na sztywno skręcony z osadą. W przeciwieństwie do FWB300 jest to prawdziwe tłumienie odrzutu, więc Anschutz powinien być łagodny dla celowników. Osobiście do dalszego strzelania z celownikiem mam TX200 i HW-50, więc zostanę przy diopterze. Ten jest nieco inny niż w FWB300, ale sprawia wrażenia bardzo solidnego. Muszka tunelowa z soczewką powiększającą cel w pierścieniu. Jeszcze nie mam o niej zdania. Niestety metalowe Inserty od FWB nie pasują - inaczej rozstawione są boczne „wypustki”.

Szyna antyodrzutu również jestprzykręcona dwoma śrubami.

Wystarczy odpiąć dźwignię naciągu (część łącząca cylinder z dźwignią), wypchnąć jeden sworzeń i wyciągamy „korek” z dołączoną dźwignią naciągu.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Anschutz 250 - opis.


Następnie wyjeżdża nam blok spustu i cały mechanizm...


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Anschutz 250 - opis.


...a na nim 3 sprężyny. Teraz wiem czemu stękała i brzęczała.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Anschutz 250 - opis.


Nie miałem oryginalnej sprężyny, więc założyłem od HW-50. Sprawia wrażenie identycznej, jak ta połamana. W FWB300 mam za to sprężynę, która wygląda jak od TX200, przecięta na pół (w obu kawałkach zwoje w tą samą stronę).


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Anschutz 250 - opis.


Następnie smarowanie. Smar molibdenowy (MoS2 - Ravenol) na sprężynę, miedziowy na wewnętrzną ściankę systemu, litowy na cylinder i blok spustu, olejek z molibdenem cienko na wewnętrzną stronę cylindra i tłok.
Bardzo ciekawie wymyślono tylną prowadnicę - ma druty sprężynujące po bokach - trzyma sprężynę w miejscu.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Anschutz 250 - opis.


Tłok malutki i leciutki - jeden z powodów nieodczuwalnego odrzutu. Bez uszczelki, zastosowano tylko stalowy pierścień, tak jak w FWB300.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Anschutz 250 - opis.


Przy składaniu trzeba pilnować, aby wcięcie dla mechanizmu spustowego na trzpieniu tłoka znajdowało się na górze, a nie na dole. Ja musiałem rozkręcać jeszcze raz - nie „zaskakiwał” mechanizm spustowy. Napięcie wstępne sprężyny to 3.5-4 cm. Po skręceniu oliwa na oksydę i parę kontrolnych strzałów. Cichutki terkot grzechotki, cichy strzał bez brzękania. Shooting Chrony Beta niezmiennie pokazuje ok. 189 m/s na Tomitexie LOK. Ponad 9J. Przesadziłem z tą sprężyną od HW-50, ale może się jeszcze ułoży. Odrzut praktycznie nieodczuwalny (może to tylko przyzwyczajenie do średnio kopiących sprężynówek). Nie ma także uczucia przesuwania się systemu, jak w FWB300.



Wcześniej „urwałem się” z pracy i pojechałem przestrzelać Anschutza 250. Las Rędziński, 34 st.C w cieniu.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Anschutz 250 - opis.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Anschutz 250 - opis.


Naciąg wymaga większej siły niż z oryginalną sprężyną. Ba, nawet większej niż w FWB300 - no ale teraz ma 9.4J. Żadnych podejrzanych dźwięków poza grzechotką. Strzał cichy - te długie lufy działają chyba jak tłumik objętościowy. Przez pierwsze 5 strzałów dymek z lufy i portu ładowania, Następnie zniknął. Strzał krótki. Odrzutu właściwie brak – cel cały czas widoczny w pierścieniu insertu. Troszkę dziwnie celuje się z soczewką w muszce – biała kropka w tarczy PPn wypełnia prawie średnicę insertu z 10 m, muszę się przyzwyczaić.
Z 10 m 10 strzałów Tomitex LOK, z podparciem o dach samochodu - dziurka ok. 7 mm. Z 20 m 10 strzałów Tomitex LOK - ok. 15 mm. Ale co ciekawe, opad tylko ok. 10 mm. W moim FWB300 jest ponad 2 cm (czterdzieści klików). Jednak był to test całego układu, a nie tylko wiatrówki - właściwie ciągle się uczę strzelania z przeziernikiem i muszką tunelową, na pewno popełniam błędy. Prędkości wylotowe w serii 10 strzałów Tomitexu LOK wahały się od 189.4 do 192.7 m/s. Nieźle, rozrzut 3.3 m/s. W FWB300 mam rozrzut prędkości ponad 3.8 m/s, ale mam iuszkodzoną uszczelkę lufy/cylindra.

Nowa uwaga o antyodrzucie. Odpowiada za jego działanie także przesuwanie się bloku spustu do tyłu podczas strzału. Nie wiem czy widać to na zdjęciach przez szczelinę naciągu.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Anschutz 250 - opis.


W trakcie naciągania, zaczep na trzpieniu tłoka jest chwytany w bloku spustu. Podczas powrotu dźwigni naciągu i cylindra, blok spustu jest pociągany do przodu, a „korek” systemu z dźwignią naciągu pozostaje na swoim miejscu. Natomiast w momencie strzału przesuwa się do tyłu. Chyba dlatego montują dość silna sprężynę – cześć energii jest tracona na odrzucenie ciężkiego bloku spustu, a do tego działa ciężarek i sprężynki pod systemem, przesuwając się do przodu w momencie wystrzału.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Anschutz 250 - opis.


Jeszcze raz rozkręciłem Anschutza. Wszystko "pływało" w oleju. Ki czort? Skąd olej? I tak doszedłaem do kolejnego składnika antyodrzutu. Jest nim amortyzator hydrauliczny na końcu systemu.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Anschutz 250 - opis.


Kiedy pierwszy raz rokładałem system, wszystko było skąpane olejem, więc pomyślałem, że niemiecki użytkownik potraktował ją Mobilem 1. Natomiast tłok amortyzatora poruszał się bez oporu, więc pomyślałem, że to po prostu trzpień porwadzący blok spustu. Tym razem przy przesuwaniu zauważyłem wyciek oleju. I to wszystko tłumaczy. Tego oleju nie ma prawa tam być. Element jest nie rozbieralny. Pozostaje poszukiwanie.

Ale i tak fajnie strzela.


Autor: MarekS
Zdjęcia: autor


Tłok amortyzatora - Anschutz 250

Amortyzator można zregenerować :) Trochę poszperałem i znalazłem garść cennych informacji wraz ze zdjęciami

http://www.network54.com/Forum/405945/thread/1208025367


===
Anschütz 250 & Łucznik wz.1970