Opis wiatrówki BSA Supersport



Najlepsza wiatrówka sprężynowa BSA


Wiatrówka BSA Supersport, jak przystało na wiatrówki z tej firmy wykonana bardzo
solidnie i z dbałością o szczegóły.


Wiatrówki to nasze hobby, opis wiatrówki BSA Supersport


Może po kolei. Oksyda czarna jak się patrzy, równomierna.


Wiatrówki to nasze hobby, opis wiatrówki BSA Supersport


Wiatrówki to nasze hobby, opis wiatrówki BSA Supersport


Lufa gwintowana osadzona prawidłowo na kostce miedzy masywnymi szczękami. Na zdjęciach tego nie ma, ale gwint dość dobrze wykonany.


Wiatrówki to nasze hobby, opis wiatrówki BSA Supersport


Wiatrówki to nasze hobby, opis wiatrówki BSA Supersport


Naciąg: łamana lufa, czyli lufa jako dźwignia - wszystko ciasno i bez jakichkolwiek luzów pracuje. Naciągnie sprężyny bardzo przyjemne – nic, cisza, tylko ruch lufy i na końcu usłyszymy ciche kliknięcie kiedy to tłok zapina sie w mechanizmie spustowym.


Wiatrówki to nasze hobby, opis wiatrówki BSA Supersport


Wiatrówki to nasze hobby, opis wiatrówki BSA Supersport


Wiatrówki to nasze hobby, opis wiatrówki BSA Supersport


Spust regulowany, ale tylko w jeden sposób – twardość. Bardzo przydałoby się również wyregulować jego drogę. W chwili obecnej ustawiłem go na może dwie muchy, bo na jedną był za miękki, czasami jeszcze dobrze nie przymierzyłem się do strzału, a już było po wszystkim. Ogólnie jest w porządku, fakt, że trzeba było tu i ówdzie wypolerować.


Wiatrówki to nasze hobby, opis wiatrówki BSA Supersport


Wiatrówki to nasze hobby, opis wiatrówki BSA Supersport


Drewienko... miodzio, wiem co mówię, bo jestem stolarzem. Gatunek pierwsza klasa, usłojenie dobrze ułożone, drewno bukowe bejcowane na orzech i lakierowane, zabezpieczone z każdej strony. Chociaż ja ze swoim wypaczeniem zawodowym przyczepiłbym się do troszkę nierównomiernego wybarwienia.


Wiatrówki to nasze hobby, opis wiatrówki BSA Supersport


Strzał krótki, bez ekscesów typu brzęczenia sprężyny, itp., po prostu dwa puknięcia - jedno tłoka w dno cylindra, a po chwili drugie, to blaszany gołąbek. Jednak trzeba przyznać, że troszkę wierzga ta "dziewczynka" i trzeba odrobinę wprawy aby to maleństwo okiełznać.


Wiatrówki to nasze hobby, opis wiatrówki BSA Supersport


Wiatrówki to nasze hobby, opis wiatrówki BSA Supersport


Czy diesluje? Nie. Raz na kilkaset strzałów zdarzy sie ze tak a wtedy kbks przy niej to jest cichutki.
Sprężyna na zdjęciach ma przebieg parę tysięcy śrutu i jak widać, ani nie ma garba, ani się w lewo czy prawo nie wypaczyła. Jak na razie nie wygląda na taką, której dni są policzone, może dlatego, że jest dobrze dopasowana do niej metalowa prowadnica. Tłok, sprężyna, cylinder, po paru tysiącach strzałów wyglądają jak nowe, żadnych przetarć i widocznych objawów zużycia - nawet zaczep tłoka w dalszym ciągu wygląda jakby wczoraj go ktoś wykonał.


Wiatrówki to nasze hobby, opis wiatrówki BSA Supersport


Wiatrówki to nasze hobby, opis wiatrówki BSA Supersport


Celność i skupienie - niestety matchówka to nie jest i nie będzie nigdy, za bardzo narowista.
Najlepsze wyniki jakie z niej uzyskiwałem to 10 strzałów zamkniętych w kole o średnicy 20 mm przy 25 m. Nie wiem o co chodzi, ale z 20 m. oprócz dyszki w tarczy, to w każdy inny cel wielkości centymetra kwadratowego trafiam praktycznie za każdym razem. Chyba ze mnie taki strzelec...


Wiatrówki to nasze hobby, opis wiatrówki BSA Supersport


Wiatrówki to nasze hobby, opis wiatrówki BSA Supersport


Autor: Daniel „dannn78” Wołoszynek
Zdjęcia: autor


portret użytkownika lightmun

Bardzo ładnie, bardzo

Bardzo ładnie, bardzo zgrabnie i na temat, miła lektura, dzięki:)


portret użytkownika janusz55

Elementy spustu

Elementy spustu przypominają te z B3.

Opis bardzo dobry.


NIE ZNASZ CHWILI ANI GODZINY ......

BSA SS

Daniel.

Fajnie,że trafiłeś na udany egzemplarz.Ja, ok 7 lat temu ,takiego farta nie miałem. Kupiłem nówkę i bylo tak :

-Piękna błękitna oksyda.

-Ładna osada z buczyny (chyba).

-Cenę obniżono do osmiuset kilkudziesięciu pln.

A potem tak :

- sprężyna główna pękała po ok 2.5-3 tys strzałów .Było tych sprężyn oryginalnych kolejno ze 3,więc liczba strzałów jest przybliżona.

- rzekomo potężne szczęki lufa - kostka okazały się być zawodne, ponieważ pojawił się luz nie do wyeliminowania - zespolone to było bolcem bez gwintu.

- spust tylko pozornie z regulacją,ponieważ śruba regulacji z żelaza pracowała w kształtce z gównolitu.

- niezwykle skomplikowany mechanizm spustu - ta wydumka była zapewne przyczyną samostrzałów po kilku tys peletek.

Mile wspominam znakomitą lufę (a to czasy GL były) . I to właściwie jedyna zaleta...

Tyle pokrótce.

Aktualnie bawię się Slawią 634 ,która nie jest ładna i oksyda do bańki i frezy pod optykę węższe i takie tam ,ale posiada podstawową zaletę - trafiam raczej tam ,gdzie celuję ( amatorszczyk ze mnie-nie profesjonalista) . I mimo,że już wiele tys wypluła śrutów,to nic nie pęka,mechanizm spustu genialnie prosty,luz w kostce lufy w miarę eksploatacji można redukować ... To machina na kika pokoleń chyba ... ;)

Pozdrawiam.

Włodek