Opis wiatrówki Haenel Suhl 310



Magia czterech taktów


„Zobaczyłeś, lub zobaczyłaś, ją przypadkiem. U kolegi, sąsiada, znajomego, obcego. W reklamie telewizyjnej, w gazecie, w internecie. Wzbudziła nowe emocje, albo też wróciły wspomnienia z młodości. Namiętność lub kaprys stały się zbyt silne”. Tak pisał mój kolega Adrian w swoim tekście Wiatrówkowe ABC. Rozumiem to doskonale.
Zobaczyłem ją u kolegi, na zlocie wiatrówkowym. Nie była moją pierwszą wiatrówką. Była jednak wyjątkowa. Wcześniej się z taką nigdy nie spotkałem. Wziąłem ją do rąk. Dokładnie obejrzałem. Poprosiłem o krótką instrukcję użytkowania. Pierwsze naciągnięcie sprężyny. Ten ruch - cztery takty - pobudziły moją wyobraźnię. Wówczas już wiedziałem, że chcę taką mieć. Chcę „repetiera”!


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Haenel Suhl 310 - opis
Autor i jego Haenel 310


„Jeżeli czegoś nie ma w googlach - to znaczy, że nie istnieje” - tak mawia moja Kobieta. Ma rację, choć na temat tych repetierów jest równocześnie całkiem sporo i tak niewiele. Pierwsze kroki skierowałem na egun, aby zorientować się w cenach. Było ich kilka sztuk. Głównie Haenel Suhl 310. Trafiłem też dwie lub trzy aukcje z modelem 49a. Rarytasem wydała mi się jedna aukcja Anschutz’a 275. Ceny? W przeliczeniu, w granicach 300-400 zł. Niestety, ciężko się kupuje tam cokolwiek nie znając niemieckiego. Dodatkowo, nie wszyscy sprzedawcy zgadzają się na wysyłkę za granicę, a że Polskę z Niemcami dzieli granica pozostaje faktem bezapelacyjnym.
Przy okazji poszukiwań trafiłem na różne informacje na temat repetierów produkcji niemieckiej. Według bloga na PyramydAir projekt takiej wiatrówki pochodzi z 1933 r. i został wykonany przez samego Schmeissera. Na tej samej stronie widnieje informacja, że są zdjęcia przedstawiające „dzieciaki Hitlera” trenujące strzelanie na pierwszych takich wiatrówkach.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Haenel Suhl 310 - opis
Haenel 310 w swoim pierwotnym, pomalowanym na czarno, stanie


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Haenel Suhl 310 - opis
Widok od góry, z wyjętym magazynkiem


Po wielu perypetiach udało mi się wreszcie nabyć repetierka o dumnej nazwie Haenel Suhl 310. Ten, którego miałem okazję obejrzeć na zlocie, to był Sport Model 49a. O ile nazwa dumna - tak sam karabinek nie bardzo. Poprzedni właściciel pomazał go jakąś czarną farbą (chyba olejną). Nie tylko drewienko, ale i system. Byłem świadomy, że karabinek będzie wymagał sporych nakładów sił do przywrócenia mu przyzwoitego wyglądu. Nie sądziłem jednak, że jego stan może być tak opłakany. Początkowo nie bardzo miałem pomysł jak się do wszystkiego zabrać. Rozebrałem spust i bezpiecznik, ale do samej sprężyny nie dałem rady się dostać. Z pomocą przyszedł mi Kurierex - okazało się, że ma jakiś siuwaks do rozpuszczania lakierów i uszczelek, więc na pierwszy ogień poszło czarne mazidło na systemie. Chemikalium sprawdziło się bezbłędnie i niestety ujawniło przyczynę malowania. Odrapany korpus z mocno powycieraną oksydą i lekkimi wżerami rdzy. W pośpiechu nie udało się nam nawet wspólnie wyjąć sprężyny. Przyszedł weekend więc spakowałem graty i pojechałem z moją Panią na działkę do rodziców. Ojciec obejrzał sprzęt i po próbach wyciągnięcia naciągu „na drut” stwierdził, że korpus blokuje elementy systemu. Jest takie stare prawidło, że jak czegoś nie da się wyciągnąć, to trzeba to wepchnąć (np: korek od wina). Skorzystaliśmy z tej zasady i wepchnęliśmy element stopujący sprężynę głębiej. Po zablokowaniu go uzyskaliśmy trochę miejsca niezbędnego do obrobienia krawędzi korpusu. Dobrze, że zabrałem na działkę miniszlifierkę, a w pudełku walał się kamień szlifierski. Po piętnastu minutach zabawy w dentystę, środek wiatrówki wyjechał ładnie z korpusu.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Haenel Suhl 310 - opis
Magazynek mieści 8 kulek. Obok, na wiatrówce, widać zatrzask magazynka.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Haenel Suhl 310 - opis
Rączka do przeładowania, oraz jaj gniazdo w wiatrówce


Podczas gdy zająłem się myciem elementów mechanizmu, mój Ojciec przy pomocy wiertarki i tarczy z papierem ściernym zabrał się za drewienko. Prace nad czyszczeniem osady zajęły przeszło 2 godziny, a i tak nie wszystkie ślady po czarnej farbie udało się usunąć. Miejsca gdzie drewienko było obite bądź wgniecione trzeba było by wydrapać. Nie chciałem usuwać farby chemicznie, nie wiedząc na ile takie płyny penetrują suche drewno. W ruch poszły w końcu drobniejsze papiery ścierne, a z otworów pod śruby i wystające elementy systemu resztki farby dzielnie wydłubała moja Pani.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Haenel Suhl 310 - opis
Odnowiona wiatrówka w pełnej krasie


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Haenel Suhl 310 - opis
Od przodu wygląda jak sztucer


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Haenel Suhl 310 - opis
Wyprawa z taką wiatrówką do lasu jest jak wyjście na polowanie


Zadowolony z pracowitego dnia (czasem jestem nienormalny) wróciłem do domu, zahaczając o market budowlany. Nabywszy lakierobejcę w kolorze cedru, jeszcze tego samego dnia, pokryłem nią drewienko. Wiem, że niektórzy mogą się krzywić, ale nie przepadam za olejowanym i woskowanym drewnem. Olej otwiera pory, w które lubi włazić zarost. W taki prosty sposób, można sobie zrobić dość bolesną depilację policzków.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Haenel Suhl 310 - opis
Jakże inaczej wyglądają zdjęcia detali po renowacji - tak gniazda magazynka...


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Haenel Suhl 310 - opis
...jak i dźwigni naciągu.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Haenel Suhl 310 - opis
Haenel Suhl 310 "krami się" kulkami BB w kalibrze 4.40 mm


Początkowo planowałem oddać korpus do oksydowania. Wrodzona niecierpliwość i żądza ujrzenia efektów własnej pracy skłoniły mnie bym pobawił się sam. Mając resztkę oksydy na zimno przeprowadziłem test na ryglu i kawałku lufy. Efekt był zadowalający. Nie wszystko jednak idzie zawsze gładko - oksydy na zimno nigdzie nie ma w Warszawie. Kupiłem inny środek. Według informacji na stronie sklepu, nabyłem oksydę włoską. To samo można było wyczytać z informacji w języku polskim umieszczonej na buteleczkę. Oryginalne napisy na buteleczce mówiły co innego. Tym oto sposobem stałem się posiadaczem 2 buteleczek płynu do brunirowania o pojemności 18 ml każda. Kolejny test i efekt nawet bardziej zadowalający. Podczas samego procesu na podstawie obserwacji doszedłem do wniosku, że najlepszy efekt osiąga się nakładając płyn patyczkiem kosmetycznym i stosując krótkie pociągnięcia. Niektóre fragmenty opierały się czernieniu w sposób dość uporczywy. Kilkukrotne odtłuszczenie benzyną ekstrakcyjną pozwalało na osiągnięcie zadowalającego efektu. Na koniec dobrze jest przetrzeć całość szmatką zwilżoną płynem czerniącym w celu uzyskania jednolitego koloru. Ciekawostką jest, że po chwili na brunirowanym elemencie powstaje jasnobrązowy osad. Jeszcze ciekawsze jest, że osad w żaden sposób nie chce się usunąć przy pomocy benzyny ekstrakcyjnej. Chwila zastanowienia i wniosek, że ponownie należy skorzystać z prawa czynników odwróconych. Skoro benzyna odtłuszcza to może należy element lekko natłuścić. Użyłem PKB i wszystko zeszło elegancko. Czarny z odcieniem brunatnym wygląda bardzo ładnie i nadaje karabinkowi wygląd odpowiedni do jego wieku.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Haenel Suhl 310 - opis
Haenel 310 ma to "coś" - nie da się go nie lubić


Po złożeniu wszystkiego w całość, można się cieszyć eleganckim repetierem. Przynajmniej ja się cieszę. Możecie mi zazdrościć.


Autor: Tomasz "Logan" Cegiełka
Zdjęcia: autor


portret użytkownika mmajstruk

Temat o wiatrówce jest na forum

Jakby co, temat o wiatrówce Haenell 310 jest na forum:

http://www.airguns.pl/forum/viewtopic.php?t=1509


Ojciec Założyciel



"By jednak odpowiedzić wprost co PFTA zrobiło, odpowiem - mogło więcej, ale z pewnością nie jest tak, że nie zrobiło nic." - Wemar



Ojciec Donosiciel
Nosił wilk razy kilka, donieśli na Miłka...

Trudno dostać śruty do tej

Trudno dostać śruty do tej wiatrówki ?Bo jak widzę kaliber 4,4mm.


850 AirMagnum +Blog 6-24x50 AOE

portret użytkownika bonzoo

Mam i ja...

Jakiś czas temu wpadł mi w łapki, i na razie pozotał taki sam Haenelek. Mam nadzieję, że jak skończę przy nim dłubać to będzie tak dobrze wyglądał jak ten:). Śrutki kulki można dostać bez problemu.


bardzo fajny sprzęt

ciekawi mnie tylko jakie osiągi ma to cudo... celność i moc?? czy jest na tyle wystarczająca żeby się dobrze pobawić?? (nie mówie tu o roztrzaskiwaniu szklanych butelek tylko z jakiej odległości da się zdjąć cel rekreacyjny tj. pucha po browarze ??) wiatrówka sama w sobie ma to coś, i musze przyznać że sporo pracy cię kosztowało doprowadzić wiatrówkę do stanu w jakim jest terac... gratuluję




Jak się dobrze złozysz to

Jak się dobrze złozysz to trafisz puszkę na 25-30 metrze. Oczywiście nie za kazdym razem ale się da i trzeba sporą poprawke nad cel wziąć.

Tamten na ile pamiętam pomiary u Kurierexa miał chyba 2,7J.

Szykuję się do drugiego ale będzie mocno zmodyfikowany wizualnie.


"Bilet miesięczny na okaziciela."