Test wiatrówki CO2 Beretta 92FS



Najlepsza wiatrówka-replika CO2, jedna z "żelaznej trójcy" Umarexa


Repliki prawdziwej broni cieszą się niezmiennie ogromnym zainteresowaniem, szczególnie tych, którzy po raz pierwszy sięgają po wiatrówkę w jej krótkiej odmianie. W produkcji takich replik od lat specjalizuje się niemiecka firma Umarex.
W niezliczonej ilość postów na wszystkich forach poświeconych wiatrówkom, niemal codzienni pojawia się pytanie, co kupić: Beretta 92FS, Walther CP88 a może CP99, czy... I w miejsce kropek można wstawić dowolnie inny produkt Umarexa. Sam jestem właścicielem miedzy innymi Beretty 92FS. Posiadam ją na tyle długo, że mogę napisać o tym pistolecie nie tylko na podstawie zasłyszanych lub przeczytanych, mniej lub bardziej zgodnych z prawdą opisów i prezentacji, ale własnego doświadczenia.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Beretta 92FS - test.
Beretta 92FS sote z lewej strony...


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Beretta 92FS - test.
...z prawej strony...


Budowa

Beretta 92SF jest kopią oryginału i to niemal perfekcyjną, ale niestety tylko wizualnie. Detale pistoletu idealnie odwzorowywują prawdziwą broń, choć niektóre z nich jak np. przycisk zwalniający magazynek jest tylko atrapą. Szkoda, że tak oczekiwany przez wszystkich fanów replik ruch zamka przy strzale w tym modelu nie występuje. To domena innej Beretty, a konkretnie modelu PX4 Storm. Za to cała konstrukcja dziewięćdziesiątki dwójki wykonana jest z metalu, oprócz plastikowych osłon chwytu. Co ważne, producent nie poszedł na żadne kompromisy i nie znajdziecie tu plastikowych prowadnic zamka ani tym podobnych tandetnych rozwiązań. Być może jest to zasługa tego, że pistolet jest już jakiś czas na rynku, a konstrukcja pochodzi z czasów, kiedy to jakość była najważniejsza.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Beretta 92FS - test.

Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Beretta 92FS - test.
...a tu w walizeczce.


Dzięki temu, że producent nie poskąpił materiału, pistolet waży również tyle co oryginał, a w chwili kiedy bierzemy go do ręki, jego waga i metalowa konstrukcja naprawdę robi wrażenie. Czerń zamka i szkieletu Beretty, choć wygląda na oksydę, to nią nie jest. Wiatrówka pokryta jest lekko matowym lakierem i świetnie udaje czarne oksydowanie. Co ważne, lakier świetnie się trzyma i nie ma kłopotów z jego przecieraniem lub odpryskami.
Lufa jest oczywiście gwintowana, ale zarys gwintu jest dość płytki.




Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Beretta 92FS - test.
Gwint w lufie


Wspominając o lufie, na korzyść Beretty przemawia jej długość, która jest największa z pośród całej rodziny replik Umarex'a (oczywiście w wersji standardowej, nie Competition).
Pistolet został wyposażony w standardowe przyrządy celownicze i regulowaną w poziomie szczerbinkę. Jako opcja można dokupić szczerbinkę w pełni regulowaną, ale to w przypadku tego typu wiatrówki chyba nie ma sensu.

Obsługa

Pistolet zasilany jest 12g nabojem CO2 montowanym w rękojeści. Dostęp do miejsca, w którym umieszczono nabój CO2 jest typowy dla Umarexa. Aby otworzyć komorę trzeba nacisnąć czarny przycisk tuż przy kabłąku spustu po lewej stronie pistoletu (w orginale to przycisk zwalniania magazynka).


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Beretta 92FS - test.
Przycisk do otwierania komory na nabój CO2


Po naciśnięciu przycisku, z drugiej strony podnosi się okładzina chwytu, którą trzeba zdjąć aby dostać się do miejsca, w które umieszcza się nabój CO2.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Beretta 92FS - test.
Uniesiona okładka chwytu


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Beretta 92FS - test.
Po zdjęciu okładki widać wyraźnie miejsce na nabój CO2


Aby włożyć nabój do komory należy odciągnąć w dół stopkę, imitującą kopytko magazynka, a następnie włożyć nabój.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Beretta 92FS - test.
Po zdjęciu okładki widać gniado na nabój CO2


Teraz trzeba maksymalnie dokręcić widoczny mosiężny talerzyk, dociskając nabój do iglicy zaworu ukrytej pod atrapą zamka. Kiedy już nie można więcej docisnąć kapsuły, zamykamy stopkę. W tym momencie słyszymy delikatne sssss... i już wiemy, że Beretta jest pod parą.
Montaż osłony chwytu zasłaniającej komorę z nabojem CO2 może w pierwszej chwili nastręczać trudność, ale po kilku razach jest to czynność łatwa i przyjemna.

Skoro mamy już wiatr, pora na śrut. Beretta 92FS, identycznie jak Walther CP88, CP99, czy Colt 1911, zasilana jest z obrotowego magazynka mieszczącego 8 szt. śrutów. To w zasadzie mini-rewolwer. Przed każdym wystrzałem magazynek przekręca się o jedną ósmą obrotu i w ten sposób kolejny śrut jest gotowy do wystrzelenia. Aby dostać się do komory nabojowej przesuwany w dół dźwigienkę po lewej stronie pistoletu (w orginale służąca do zwalniania zamka).


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Beretta 92FS - test.
Dźwigienkia "otwierająca" gniazdo magazynka


Zamek odjeżdża do przodu z charakterystycznym szczękiem prawdziwej broni. Niestety, mało że do przodu, to jeszcze zamek rozsuwa się, co ma nie wiele wspólnego z oryginałem.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Beretta 92FS - test.

Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Beretta 92FS - test.
Gniazdo magazynka odsłonięte


Magazynek można umieszczać w komorze nabojowej w zasadzie dość swobodnie. Solidny trzpień widoczny w przedniej części gniazda, który w momencie jego otwarcia odjechał nam z lufą do przodu, idealnie centruje magazynek.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Beretta 92FS - test.

Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Beretta 92FS - test.
Trzpień centrujacy


Należy pamiętać, aby magazynek umieszczać stroną na której widoczne są ząbki w kierunku strzelca.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Beretta 92FS - test.
Magazynki


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Beretta 92FS - test.
Magazynek w gnieździe


Teraz zamykamy zamek popychając go do tyłu i znowu daje się słyszeć charakterystyczny szczęk broni. Oczywiście w takiej replice nie może się obejść bez ruchomego przełącznika bezpiecznika.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Beretta 92FS - test.
Skrzydełko bezpiecznika w górze - wiatrówka odbezpieczona


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Beretta 92FS - test.
Skrzydełko bezpiecznika w dole - wiatrówka bezpieczna


Skrzydełka bezpiecznika są umieszczone jak w oryginale po obu stronach pistoletu na końcu zamka. Przesuniecie skrzydełek do góry oznacza, że pistolet jest odbezpieczony - wtedy poniżej widać czerwoną kropkę. Skrzydełka w dół i wiatrówka jest już zabezpieczona.

Strzelanie

Pistolet załadowany i zagazowany, czyli ognia!

Beretta 92FS całkiem dobrze leży w dłoni, ale zdecydowanie lepiej, ze względu na ciężar, strzela się oburącz. Pistolet umożliwia strzelanie poprzez ręczne odciąganie kurka, w tak zwanym systemie SA i poprzez przeładowywanie spustem, czyli DA. Jeżeli odciągniemy kurek ręcznie, magazynek przesunie się jeden ząbek i kolejny śrut będzie mógł być wystrzelony. Jeżeli chcemy strzelać bez odciągania kurka, możemy ten sam efekt przeładowania magazynka uzyskać ściągając język spustowy. W przypadku ręcznego odciągania kurka strzał jest zdecydowanie bardziej precyzyjny. Strzelanie DA wymaga bowiem siły w przełamywaniu oporu spustu i tu właściwie o celności można zapomnieć. No chyba, że chcemy efektownie wykołować parę szybkich do dużego celu na niedużą odległość. Tak jak bliźniacze konstrukcje, np. Walther CP88 czy Colt 1911, Beretta nie informuje strzelca, że właśnie wystrzeliliśmy ostatni 8 śrut i siejemy jedynie wiatrem. Na szczęście odgłos pustego strzału jest na tyle charakterystyczny, że już wiemy, że trzeba załadować drugi magazynek.

Zużycie gazu jest całkiem znośne. Z jednej kapsuły CO2 można wystrzelić 8-10 magazynków. Należy jednak pamiętać, że napęd CO2 rządzi się swoimi prawami, a co za tym idzie, ma pewne ograniczenia. Po pierwsze, czym szybciej strzelamy, tym kolejne strzały są słabsze - dzieje się tak na skutek ochładzania zaworu dozującego gaz. Strzelając na zewnątrz w niskich temperaturach, Beretta 92FS również szybko traci wigor. Niestety, to dotyczy wszystkich pistoletów zasilanych CO2 i należy o tym pamiętać.

Celność

Czy Beretta 92FS jest celna?

To zależy jak na to patrzeć. Jeżeli chodzi o repliki ze stajni Umarexa, to obok Walthera CP88 zdecydowanie najcelniejszy pistolet. Najdłuższa lufa i najdłuższa linia celowania to niewątpliwe atuty Beretty 92FS. Ale przede wszystkim należy sobie uświadomić, że tego typu pistolety-repliki zostały stworzone do rekreacji i nie służą do wygrywania zawodów, nawet w lidze powszechnej. Jeżeli nabywca kupuje taki pistolet z nastawieniem, że będzie mógł z jego pomocą wystrzelać dobry wynik na tarczy, to odradzam zakup. Nie jest to konstrukcja przewidziana do tego typu zastosowań. Dość duży ciężar wiatrówki oraz brak ergonomicznego chwytu uniemożliwia uzyskania dostatecznej stabilności przy złożeniu. Nie wspomnę o spuście, który nie ma nic wspólnego z charakterem pracy, jaki możemy spotkać w pistoletach tarczowych.

Kolejny minus, który będzie przeszkadzał w strzelaniu do tarczy, to prędkość początkowa śrutu. W odróżnieniu od podawanej przez producenta (160 m/s) jest niewielka i w rzeczywistości wacha się w granicach 100-118 m/s i to w przypadku strzelania wyjątkowo lekkim śrutem. Jest to mankament wszystkich pistoletów Umarexa i nie dajcie się zwieść nieprawdziwym parametrami dotyczącym prędkości początkowej, podawanymi przez producenta czy sprzedawców. Tak mała prędkość to wyjątkowo kiepskie przestrzeliny, a właściwie rozdarcia tarczy, które skutecznie uniemożliwiają dokładne zliczenie punktów w przypadku, gdy dwa trzy strzały ułożą się blisko siebie. Mimo wszystko, w ramach testu wystrzeliłem trzy magazynki, aby zobrazować co może Beretta 92FS na dystansie 10 m., w konkurencji strzelanie do tarczy.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Beretta 92FS - test.

Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Beretta 92FS - test.

Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Beretta 92FS - test.
Skupienie na 10 m.


Skoro nie do tarczy, to do czego strzelać z Beretty 92FS? Oczywiście do puszek! Te z Berettą nie mają szans. Z 10 m. praktycznie 100% wystrzelonych śrutów osiąga cel i ładnie dziurawi puszkę na wylot, choć denka nie są już tak spolegliwe. Strzelanie na większe odległości w przypadku tego typu pistoletów w zasadzie nie ma sensu. Nawet oryginał przeznaczony jest do prowadzenia skutecznego ognia na odległości rzędu do 20 max 30m. Oczywiście zasięg naszej repliki to też jakieś 30 m., ale niska energia i lekki śrut stanowią barierę nie do pokonania. Wystrzelony z Beretty ołów na tą odległość dolatuje, ale jego skuteczność jest taka jak byśmy go rzucili własną ręką. Strzelanie na taki dystans nie ma już wiele wspólnego z celnością.

No i jeszcze kluczowa sprawa dla młodych strzelców: czy strzelając z Beretty 92FS da się stłuc butelkę? Jak się trafi pod odpowiednim kątem, czyli idealnie prostopadle, to czasami się to udaje, ale tylko czasami i to jeżeli butelka nie będzie dalej od nas niż 7 do 10m.

Mankamenty

W sumie jest ich naprawdę niewiele, a właściwie to dwa.

Należy okresowo sprawdzać, czy nie poluzowała się śruba trzymająca zamek. Śruba jest widoczna od przodu pistoletu tuż pod lufą. Jej poluzowanie skutkuje trudnością w zamykaniu portu ładowania magazynka.
Za mankament można uznać, ale raczej na siłę, minimalnie wyczuwalny pod palcami luz lufy osadzonej w szkielecie zamka, co jednak w najmniejszym stopniu nie wpływa na celność.

Ja jestem z Beretty 92FS bardzo zadowolony. Celność i wydajność z jednego naboju CO2 jest w zupełności wystarczająca, aby świetnie pobawić się w strzelanie przy tak zwanym grilu.

Dla kogo ten pistolet? Dla każdego, kto chciałby mieć pięknie wykonaną i niezawodną replikę kultowej broni. Dla kogoś, kto rozumie i zechce przyjąć do wiadomości ograniczenia wynikające z zasilania (nabój CO2), niskiej szybkości początkowej i energii na poziomie około 2-3J. Każdy, kto zanim zakupi ten pistolet rozważy opisane wyżej ograniczenia, a mimo to uzna, że tego właśnie szukał - będzie z niego zadowolony.


Autor: Dariusz "dlmtb" Lebiedź
Zdjęcia: autor


Test Beretty 92fs

Do mankamentów dodał bym też wyłamującą się muszkę podczas wyciągania z kabury lub z za paska.

Tak stało sie u mnie. Poza tym to fajny pistolet wiatrówka.


portret użytkownika mmajstruk

Nie tylk oprzy wyciąganiu


Nie wiem, czy to przy wyciąganiu, ale otwieranie Beretty z trzaskiem (w celu zmiany magazynka) powoduje urwanie muszki. Tak było u mnie...

Trzeba ręką przytrzymać przednią część, to problemu nie będzie.

Ale muszka kosztuje "naście" złotych, więc dramatu strasznego nie ma...


Ojciec Założyciel



"W czym problem? W znalezieniu sposobu, by zamiast dzielić się przez różnorodność, podzielić się różnorodnością." - Wemar



Ojciec Donosiciel
Nosił wilk razy kilka, donieśli na Miłka...

Beretta 92 FS

Bardzo zgrabnie i rzeczowo opracowany artykulik w temacie Beretty 92 FS. Dokładnie wszystko sie zgadza ( co prawda jestem "nowy " na forum i nie mam tak wielkiego doświadczenia jak moje koleżanki i koledzy :) ) ...ale kupiłem ten pistolecik 2 miesiące temu. wystrzelałem ok 1500 peletk i ... cały czas się świetnie bawię :) ... Nic się nie złamało, nie uszczerbiło, chodzi "jak złoto" :) ...pod warunkiem, ze faktycznie nie traktuje się tego jako broni wyczynowo-tarczowej :) ...

Pozdrawiam autora i całe Forum



p.s.



mam też Gamo CF 30 5,5mm chętnie posłucham opinii bardziej doświadczonych członków forum...