Opis wiatrówki Blow Air vel Norica Mod. 01



Jak Lachów wziąć w jasyr


Aby spopularyzować strzelectwo pneumatyczne w Polsce, z uwagi na polskie realia ekonomiczne, konieczne jest dostarczenie potencjalnym zainteresowanym niedrogiego i jednocześnie dobrego sprzętu. Przeglądając oferty zarówno sklepów internetowych jak i Allegro, bez problemu można znaleźć sprężynowy pistolet pneumatyczny w cenie do 200 zł. Niestety, oferta ta spełnia tylko pierwsze z kryterii koniecznych do popularyzacji - niską cenę. Żaden z oferowanych pistoletów nie zasługuje na miano dobrego. Posiadają koszmarnie twardy spust, a sama jakość wykonania pozostawia wiele do życzenia. Jest to zatem na pewno oferta tania, ale jakość sprzętu nie zapewni ani przyjemności z użytkowania, ani nie zachęci do dalszego zainteresowania się tym sportem.

Ze zdziwieniem zatem stwierdziłem, że firma Kolter (bron.pl) wprowadziła do sprzedaży kolejny łamany pneumatyczny pistolet sprężynowy w cenie do 200 zł. Jednak ten model wyróżniał się od innych. Producent deklarował że posiada system antyodrzutowy. Zaciekawiło mnie to do tego stopnia, że biorąc pod uwagę ewentualne kolejne rozczarowanie, wyprosiłem u Ojca Założyciela by "załatwił" mi taki pistolet do przetestowania.

Wiatrówka jest wyprodukowana przez turecką firmę Blow. Produkty tureckie są znane na rynku wiatrówkowym w Polsce i zawsze stanowiły tą lepszą alternatywę dla taniego sprzętu sprowadzanego z Chin. Zawsze były zarówno lepiej wykonane jak i trwalsze. Na taką też jakość byłem nastawiony.


Estetyka i funkcjonalność


Blow Air dotarł do mnie w iście ekspresowym tempie. Po rozpakowaniu przesyłki spotkało mnie pierwsze pozytywne doświadczenie. Wiatrówka dostarczana jest w zgrabnej plastikowej walizeczce. Jest to ewenement. Żaden z tanich pistoletów takiej walizeczki nie posiada. W ten sposób producent rozwiązał odwieczny problem taniego sprzętu - w czym to trzymać, jak to przenosić. Walizka wyłożona jest wewnątrz gąbką, która chroni wiatrówkę przed uszkodzeniem. Wycięte jest nawet zgrabne kółeczko w gąbce w sam raz do włożenia puszki śrutu. Walizka jest na tyle pojemna, że bez problemu pomieści tarcze, środki do konserwacji pistoletu i inne "przydasie".


Wiatrówki to nasze hobby, opis wiatrówki Blow Air
Blow Air w swojej walizeczce


Sam pistolet sprawia dość dziwne wrażenie. Na pierwszy rzut oka zwraca uwagę nieproporcjonalnie krótka lufa w stosunku do długości cylindra. Jednak łatwo się domyśleć, że jest to świadome zamierzenie konstruktorów i bynajmniej nie wynika z ich poczucia estetyki. Aby mechanizm antyodrzutowy działał skutecznie śrut powinien opuścić lufę zanim mechanizm zakończy działanie uderzając o ogranicznik. Sama zasada działania mechanizmu jest najprostsza z możliwych i powszechnie znana i stosowana, np. w karabinku do strzelań tarczowych FWB 300, który jeszcze w latach 80 można było zobaczyć na olimpiadach, albo w Dianie 54AK. Zasada działania polega na tym, że system (czyli lufa, cylinder i cała reszta "metalu") przesuwa się swobodnie wzdłuż rękojeści w osi lufy. Wyzwolenie strzału powoduje cofnięcie się całego systemu w kierunku strzelca i zanim dobije o ogranicznik i pojawi się podrzut śrut opuszcza lufę. W ten sposób podrzut nie ma wpływy na celność. To wielka zaleta takiego rozwiązania.


Wiatrówki to nasze hobby, opis wiatrówki Blow Air
Mechanizm antyodrzutowy


Wykończenie systemu wzbudza najwięcej kontrowersji. Rozmawiałem z kilkoma posiadaczami tej wiatrówki i doszliśmy do wspólnego wniosku, że to nie jest oksyda (choć bardzo ją przypomina), ale rodzaj jakiegoś malowania. Poszczególne elementy wykonane są chyba z jakiegoś stopu aluminium. Tyczy się to zarówno cylindra, prowadnic systemu antyodrzutowego jak i.. lufy! Lufa jednak na cale szczęście ma stalową wkładkę z dość zgrabnym, choć niepotrzebnie tak głębokim, gwintem. Przyrządy celownicze wykonane sa z czarnego tworzywa. One też wzbudzają najwięcej moich krytycznych uwag. Muszka tunelowa jest zdecydowanie za gruba (albo szczerbinka za wąska jak kto woli). Regulacja szczerbinki jest zbyt prymitywna i nie zapewnia zarówno odpowiedniej precyzji jak i niezmienności nastaw. Kiepskie przyrządy celownicze to duży minus.


Wiatrówki to nasze hobby, opis wiatrówki Blow Air
Muszka


Wiatrówki to nasze hobby, opis wiatrówki Blow Air
Szczerbinka


Blow Air nie posiada jakiejkolwiek szyny montażowej umożliwiającej założenie celownika albo kolimatora. Właściwie nie powinno się tego traktować jako wady z uwagi na spoób działania systemu antyodrzutowego jak i samo zastosowanie do którego pistolet ma służyć.

Rękojeść wiatrówki to czarna plastikowa wypraska składająca się z dwóch połówek i mocowana do systemu czterema śrubami. Połówki rękojeści są skręcone śrubą. W mojej ocenie całość jest zbyt delikatna. Przy mocniejszym ściśnięciu dłonią rękojeści czuć jak połówki przesuwają się między sobą. Nie mam żadnych wątpliwości, że gdyby pistolet nieszczęśliwie upadł na ziemię rękojeść połamałaby się. Samo wyprofilowanie rękojeści jest maksymalnie... uniwersalne. Oznacza to dokładnie tyle, że jest niewygodne dla maksymalnie dużej ilości użytkowników. Zarówno kąt pochylenia rękojeści jak i samo jej profilowanie pod palce jest nie najlepiej dobrane. Oczywiście może to być subiektywne odczucie wynikające z budowy mojej dłoni.


Obsługa


Blow Air nie wymaga dużej siły zarówno do "złamania" lufy jak i do samego naciągnięcia. Jednak z uwagi na krótką lufę robi się to dość niewygodnie, bo po prostu nie ma za co złapać. Podczas naciągania z wiatrówki wydobywają się zgrzyty i szczęki zgniatanej sprężyny, która stara się ułożyć. Mechanizm spustowy pewnie zaskakuje z wyraźnym klikiem. Po załadowaniu śrutu domykamy lufę i ściągamy spust. I tu kolejne wielkie pozytywne zaskoczenie. Spust jest nie dość że nieprawdopodobnie miękki to jeszcze z wyraźnym drugim stopniem! Piszę z całą świadomością. Nie znam innego równie taniego sprzętu z tak dobrym spustem. W mojej ocenie tureccy konstruktorzy dokonali cudu. Spust jest po prostu rewelacyjny jak na tą klasę sprzętu!

Dalej już nie jest tak różowo. Pierwszy strzał to prócz dość głośnego brzęczenia sprężyny, głośny huk i chmura dymu. Blow Air diesluje jak wściekły. Dieslowanie to popularne określenie na samozapłon olejów lub smarów w wiatrówkach sprężynowych, spowodowane nadmiarem tychże jak i szybkim sprężaniem powietrza, które to gwałtownie wtedy się rozgrzewa. To bardzo niekorzystne zjawisko, które powoduje szybsze zużywanie się sprężyny głównej oraz powoduje uszkodzenie uszczelki. Jednak zaryzykowałem i kilkoma strzałami pomierzyłem prędkość wylotową śrutu. Prędkość śrutu Tomitex płaski gładki w chmurze dymu waha się w okolicach 115 m/s. Bez dislowania byłoby to ciut mniej.

Postanowiłem rozebrać pistolet i usunąć nadmiar smarów. Blow Air rozbiera się banalnie prosto i nie wymaga żadnych specjalnych narzędzi, wystarcza jeden(!) średniej wielkości śrubokręt krzyżakowy. Po odkręceniu śrub trzymających rękojeść (uwaga na aluminiowy kołpak kryjący sprężynę powrotną mechanizmu antyodrzutowego - wystrzeliwuje bez ostrzeżenia) opieramy trzymając za lufę pistolet pionowo o podłogę i dość zdecydowanie naciskamy. Śrubokrętem wypychamy sworzeń blokujący tylny dekiel tłoka i następnie delikatnie zmniejszając nacisk na pistolet pozwalamy by sprężyna główna się wysunęła. Pistolet jest rozebrany.


Wiatrówki to nasze hobby, opis wiatrówki Blow Air
Blow Air rozłożony na części główne


Po wyciągnięciu sprężyny i tłoka, ku mojemu zdziwieniu, stwierdziłem że wewnętrzna stalowa prowadnica sprężyny znajduje się wewnątrz tłoka (kolejność elementów widać na zdjęciu). Jest to o tyle dziwne, że prowadnica jest stosowana po to by sprężynę uchronić przed wyboczeniem się podczas sprężania i by poprawić kulturę rozprężania się podczas strzału. Prowadnica schowana w tłoku powoduje, że wprawdzie ta część sprężyny w tłoku ma świetne zewnętrzne i wewnętrzne prowadzenia ale za to sprężyna poza tłokiem prowadzenia takiego nie ma wogóle. Stąd też owe dziwne dźwięki, które słyszałem podczas napinania wiatrówki i brzęczenie podczas strzału. Powszechnie stosowane rozwiązanie jest natomiast takie, że jeden koniec sprężyny jest prowadzony zewnętrznie przez tłok a drugi wewnętrznie przez prowadnicę. Jedyne uzasadnienie takiego nietypowego położenia prowadnicy to zwiększenie masy tłoka w celu zwiększenia energii wylotowej śrutu.

Całość mechanizmów wiatrówki była wprost skąpana w rzadkim oleju. Producent nie żałował go i wnętrze wyglądało jakby Blow Air przed wysyłką był moczony w beczce z olejem. Wnętrze pistoletu, zwłaszcza wnętrze cylindra i samą uszczelkę, dokładnie wytarłem papierowymi ręcznikami. Te części elementów które trą o siebie posmarowałem smarem molibdenowym. Tymże smarem posmarowałem również sprężynę i prowadnicę. Składając pistolet zrobiłem eksperyment i prowadnicę założyłem od tyłu, czyli tak jak zazwyczaj się to robi. Jak się okazało był to dobry pomysł.


Strzelanie i kultura pracy


Z poprawnie przesmarowanym pistoletem wybrałem się na strzelanie testowe.

Dzięki założeniu prowadnicy od tyłu przy naciąganiu zniknęły chrobotania sprężyny. Sam strzał stal się szybszy i cichy. Sprężyna nie brzęczała. Nie powinno to dziwić. Tłok zostało odciążony a sprężyna zyskała prawidłowe prowadzenie. Zniknęły też chmury dymu. Zmierzona prędkość dla Tomitexu wykazała spadek prędkości do 105 m/s. Jednak ów spadek składam bardziej na karb braku dopalania oleju, niż na zmniejszenie masy tłoka poprzez zmianę położenia prowadnicy.

Strzelanie z tego pistoletu to czysta przyjemność. Kilkoma strzałami wiatrówkę wyzerowałem na 10 m, na tyle dokładnie na ile się to daje zrobić. A potem już tylko naciągnięcie, załadowanie, ściągnięcie pierwszej drogi spustu, wyraźny opór, delikatne zwiększenie nacisku i... pada strzał. Blow Air przyjemnie wierzga w dłoni. Jednak wierzga w dłoni po tym jak śrut trafia w cel. Oznacza to, że mechanizm antyodrzutowy działa jak powinien. Naciągnięcie, załadowanie, strzał, wierzgnięcie, naciągnięcie, załadowanie, ... itd. Na tarczy zaczęły się pojawiać regularnie skupienia rzędu 20-25 mm, co z wolnej ręki dla niewprawnego pistoleciarza jakim ja jestem uważam, za dobry wynik i dobrze świadczy o celności wiatrówki Nie zauważyłem nawet jak z pudełka śrutu zniknęło mi pół jego zawartości. Pokusiłem się również o zrobienie testu "długodystansowego". Długi dystans dla takiego pistoletu o tak małej prędkości wylotowej to 20-25 m. Z takiej odległości można trafić cel wielkości puszki po piwie (bezalkoholowym oczywiście). Co więcej jest to bardzo łatwe. Z tego pistoletu wprawny strzelec na pewno będzie mógł osiągnąć dużo lepsze wyniki niż osiągnąłem ja.

Chciałbym jednak podkreślić, że nie jest to wiatrówka do strzelania tarczowego i proszę nie odnieść takiego wrażenia, a samego pistoletu nie traktować jako substytutu pistoletu pneumatycznego do zawodniczych czy też treningowych strzelań tarczowych. Strzelanie z tego pistoletu to po prostu kwintesencja rekreacji i do tego został stworzony.


Podsumowanie


Długo się zastanawiałem co powoduje że ten pistolet jest tak pozytywnie odbierany. Z jednej strony reprezentuje nienajwyższy poziom wykonania plasujący tą wiatrówkę wśród innych, podobnych mu tanich pistoletów sprężynowych. Mamy tu wszystko co nas tak drażni w masmarketowej tandecie. Wszechobecne plastik z nadlewkami i jego delikatność, średnią precyzję wykonania i kiepskie przyrządy celownicze. Jednak z drugiej strony mamy naprawdę świetny spust i mechanizm antyodrzutowy, który powoduje, że strzelanie z tego pistoletu jest bardzo charakterystyczne i przyjemne. Dostajemy też w cenie niezłą celność. A wszystko to za kwotę 179 zł. Szczerze mówiąc nie znam lepszej alternatywy.

Wiatrówkę oceniam też jako wspaniały materiał dla wszystkich tuningowców. Mają otwarte pole popisu np. do łatwego wykonania nowej drewnianej rękojeści lepiej dopasowanej do swoich potrzeb, z uwagi na to że w rękojeści konstruktor pistoletu nie zawarł żadnych mechanizmów. Bardzo łatwe rozkręcanie umożliwia w prosty sposób eksperymentowanie ze sprężynami i energiami. Oczywiście należy pamiętać o tym, że takie działania skutkują utratą gwarancji.

Czy warto go kupić jeśli chodzi nam po głowie zakup taniego pistoletu sprężynowego? Tak. Zdecydowanie. Jeśli zaakceptujemy jego wady oraz to, że pierwszą rzeczą którą należy zrobić przed strzelaniem to rozebrać wiatrówkę i prawidłowo ją przesmarować (a właściwie odsmarować), to jego zakup będzie najlepszym wyborem w tej cenie.

Właściwie nie zdziwiłbym się, gdyby po pewnym czasie przyległo do tego pistoletu określenie "kultowy".

Dane techniczne:
- kaliber: 4,5 mm
- prędkość początkowa: ok. 105 m/s.
- waga: 956 g
- długość: 321 mm,
- długość lufy: 161 mm,

Podziękowania dla firmy Kolter (bron.pl) za udostępnienie pistoletu do testów.


Autor: Tomasz “Cypis” Gębala
Zdjęcia: autor