Test wiatrówki BSA Lone Star



Samotna gwiazda myśliwskiego klimatu


Chciałbym przedstawić kolegom ciekawy wg mnie karabin pneumatyczny angielskiej firmy BSA.
Wiatrówkę kupiłem w lipcu. Jest to moje drugie PCP. Szukałem czegoś w budżetowej cenie, ale i dającego możliwość rozwoju. Cel główny - rekreacja, tylko precyzyjna.
Wybór padł na BSA Lone Star. Cena przystępna: 1700 zł.
Przymierzałem się (jak pewnie wielu) do różnych wiatrówek, ale ta ujęła mnie myśliwskim wyglądem i składnością chwytu. Nie jest przy tym ciężka.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka BSA Lone Star - test
BSA Lone Star


Wiatrówka BSA Lone Star jest następcą znanego Horneta - bardzo przyzwoitej wiatrówki. Niestety, BSA Hornet już nie jest produkowany.
W 2007 roku można było kupić w Polsce BSA Tech Star, a w 2008 - nieco zmienioną jego wersję, BSA Lone Star.
Różnice między tymi dwoma karabinkami nie są istotne. Inna osada, inne ryflowanie.
Dość jednak istotne różnice znajdziemy porównując te karabinki z BSA Hornet. Wrócę jednak do Lone Star.

Niestety karabinek został zubożony o regulator ciśnienia, co przy rekreacji nie jest może problemem, lecz dla chcącego startować w zawodach może stanowić pewna przeszkodę.




Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka BSA Lone Star - test
Napisy na korpusie


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka BSA Lone Star - test
Od spodu stopki wygrawerowane jest logo BSA


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka BSA Lone Star - test
Kolba posiada wyraźną bakę i zakończona jest gumową stopką


Spust jest regulowany: można ustawiać twardość i drogę pierwszego stopień.
Spust w wykonaniu fabrycznym ma długi skok i spory opór, aczkolwiek łatwy do przewidzenia. Porównałbym go do spustu w broni myśliwskiej. Problem pojawił się przy strzelaniu na 40 m. i powyżej, gdyż uciążliwie już sporawy opór powodował ściąganie broni przy strzale i odbijało się to na celności. Jednak po przeszlifowaniu papierem wodnym o gradacji 2000-2500, z bardzo lekkim wyobleniem współpracujących zapadek oraz przesmarowaniu elementów, udało mi się wymusić na mechanice bardzo małe opory. Regulacja drogi spustu to już betka. Nie jest to ustawienie na samostrzał (sprawdzałem wielokrotnie), ale już nadaje się do precyzyjnego strzelania.
Przy tych zmianach jest pewna komplikacja - otóż Anglicy zrobili sprytnie bezpiecznik, który w pewnym stopniu ogranicza modyfikacje spustu, zabezpieczając przed głupimi pomysłami amatorów prostych przeróbek.
Generalnie można w spuście jeszcze sporo zmienić.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka BSA Lone Star - test
Język spustowy po zmianach


BSA Lone Star ma również bezpiecznik blokujący skutecznie język spustowy - na szczęście nie jest automatyczny.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka BSA Lone Star - test
Korpus - widoczny bezpiecznik, przed nim dźwignia zwalniająca popychacz śrutu


Samo ładowanie śrutu jest realizowane trochę nietypowo lecz bardzo skutecznie. Z prawej strony korpusu znajduje się mała dźwignia, po naciśnięciu której wyskakuje popychacz śrutu. Po załadowaniu śrutu wystarczy wcisnąć popychacz z powrotem i ołów jest na swoim miejscu.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka BSA Lone Star - test
Bezpiecznik blokuje spust. W pozycji "S" wiatrówka jest zabezpieczona, "F" - odbezpieczona. Przed bezpiecznikiem dźwignia zwalniająca popychacz śrutu - widoczny w postaci pręta wystającego z tyłu korpusu.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka BSA Lone Star - test
Dźwignia wciśnięta, popychacz śrutu w tylnym położeniu - można ładować śrut


Niestety jeszcze nie możemy strzelać. Teraz trzeba naciągnąć bijnik zaworu który znajduje się pod kartuszem BSA.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka BSA Lone Star - test
Bijnik zaworu


Tu muszę dodać, że sam sposób naciągania bijnika zaworu w pozycji leżącej nie jest najwygodniejszy. Wymaga oderwania się od broni i ponownego składania. Można się do tego przyzwyczaić. Samo kompletne załadowanie przed oddaniem strzału jest bardzo szybkie.
Za pewną wadę uznałbym także kłopot z montażem dwójnoga (jak ktoś potrzebuje). Wynika to z konstrukcji mechanizmów i osady.

Sam strzał nie jest głośny w terenie, lecz w pomieszczeniu zamkniętym staje sie uciążliwym. Po zamocowaniu do wiatrówki tłumika (np. SAS Silencer) słychać podczas strzału tylko pyknięcie i dźwięk mechanizmów. Można delektować się ciszą.




Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka BSA Lone Star - test
Tłumik SAS Silencer


Mechanizmy wiatrówki pracują tak jak powinny - bez oporów, powtarzalnie, z wyczuwalną drogą i przewidywalnym "klikiem". Ładnie ryflowana osada z wyżej (w porównaniu do Horneta) podniesioną baką daje miłe odczucie panowania nad karabinem. Efekt jest taki, że karabin nie przeszkadza strzelcowi - a to już dobrze. Niestety, pomagać też nie będzie, więc do roboty i trenować!

Kartusz wiatrówki przyjmie ciśnienie 232 bar, jednak brak regulatora sugeruje tankowanie mniejszym ciśnieniem z zyskiem dla powtarzalności serii.
Wyniki pomiarów prędkości wylotowej (JSB Exact, masa 0.55 gram) W zakresie 220-80 bar:
135 strzałów
Vmax - 256 m/s (powyżej 17J!)
Vmin - 221 m/s
BSA Lone Star w zakresie od 190 barów strzela z prędkością ok. 250 m/s, i daje 70 w miarę równych strzałów.
Podsumowując, karabinek jest oferowany ze 110 strzałami z kartusza - i jest to prawda. Jednak około 70 z nich jest powtarzalnych. Uważam, że to bardzo dobry wynik jak na wiatrówkę PCP bez regulatora.

Samo ładowanie kartusza BSA jest banalnie wręcz proste. W komplecie dostałem końcówkę, którą łączy się ze standardowym zestawem do ładowania. Uszczelnienie jest na dwóch o-ringach i po raz kolejny okazuje się, że proste rozwiązania są najlepszymi.



Przy okazji pokażę wyposażenie dodatkowe mojego egzemplarza.

W komplecie z wiatrówką dostałem złączkę do zestawu do ładowania, kilka imbusów, o-ringów gumowych i smarowidło do nich.

A oto dwa warianty przechowywania wiatrówki: sztywna, plastikowa walizka i miękki pokrowiec z szelkami do przenoszenia na plecach.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka BSA Lone Star - test


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka BSA Lone Star - test
BSA Lone Star w walizce plastikowej...


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka BSA Lone Star - test
...i miękkim pokrowcu z szelkami.


Tu mamy butlę 2l 300 bar, niezbędną do "tankowania", oraz zestaw do ładowania z manometrem.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka BSA Lone Star - test
Butla na sprężone powietrze 2 l 300 bar, w pokrowcu


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka BSA Lone Star - test
Zestaw do ładowania


Można z tego BSA osiągnąć bardzo dobre skupienie, to już wiem, ale dopiero trening na to pozwoli. Z 40 m., z pozycji leżącej, przy mojej obecnej "formie" przestrzeliny pokryje moneta 2-złotowa. Wszak formę należy podnosić.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka BSA Lone Star - test
Skupienie na 21 m, śrut 4.5 mm Crosman Pointed


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka BSA Lone Star - test
Skupienie na 21 m, śrut 4.52 mm Air Arms (JSB Exact), lekki boczny wiatr, pozycja leżąca


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka BSA Lone Star - test
Skupienie na 40 m, śrut 4.52 mm Air Arms (JSB Exact), lekki boczny wiatr, pozycja leżąca


BSA Lone Star nie jest wyborem mojego życia, ale ta wiatrówka ma w sobie coś z tej "prawdziwej" broni. Coś, czego nie znajdę w wielu lepszych wiatrówkach, co daje pewien klimat mocy i siły... Klimat polowania. BSA Lone Star jest powtarzalny, wygodny w użyciu, przyjemny przy strzelaniu. Jest to dobra wiatrówka do dobrego strzelania i w dobrej cenie!

Podsumowując zakup - jestem zadowolony z wyboru.


Autor: Krzysztof „kat” Krzemianowski
Zdjęcia: autor


portret użytkownika devil75

przydatny link dla wszystkich ciekawych co siedzi w srodeczku

witam jak w tytule wklejam link do rosyjskiej stronki, dużo opisów przeróbek sprzętu pcp i nie tylko jedno małe ale ..........trzeba sobie przypomnieć j. rosyjski z podstawówki.

http://www.topguns.ru/?c=10030


FX RANCHERO +BURRIS TIMBERLINE 4,5-14x32 AO BP[B SQARE][B C]+ WEIHRAUCH SILENCER