Test wiatrówki CO2 Crosman 3576



Pneumatyczny „kałach”


„Kałach” to potoczna nazwa dobrze znanych karabinów Автомат Калашниковa. Jest ich już kilkadziesiąt modeli - pierwszy był AK-47. Karabin ten cieszy się dobrą opinią wśród żołnierzy ze względu na swoja niezawodność i skuteczność. Broń ta doskonale spisywała się w polu i na początku swej historii była praktycznie bezkonkurencyjna. Karabin ten był tani i prosty w budowie dzięki czemu był dostępny dla wszystkich żołnierzy. To jest właśnie „duch kałacha”, najsłynniejszego karabinu świata.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Crosman 3576 - test.


Większość pewnie spodziewa się opisu wiatrówki Yunker-3 - niestety jest on tylko repliką „kałacha”, nie jest tani i łatwo dostępny, a to go dyskwalifikuje. Lider-31 jest reklamowany jako „wiatrówka kałach”. Właściwie nie wiadomo skąd ten pomysł, ale hasło chwytliwe. Czym tak naprawdę jest więc tytułowy „kałach”?

Czy można znaleźć wiatrówkę posiadającą podobne cechy co legendarny „kałach”? Prostą w konstrukcji i obsłudze, nie wymagająca od strzelca wielu zabiegów konserwacyjnych, tanią i łatwo dostępną w sklepach?

Według mnie tak. Zaskoczeniem może być to, iż jest to pistolet pneumatyczny. Mam tu na myśli rewolwer wzorowany na modelu Colt Python, wyprodukowany przez firmę Crosman model 3576. Czemu ośmielam się nazywać Crosmana 3576 „pneumatycznym kałachem”? Otóż uważam, że dobrze oddaje on „ducha” konstrukcji Kłasznikowa.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Crosman 3576 - test.
Coś dla wielbicieli gadżetów


Z pewnością jest on równie bezkonkurencyjny jak „kałach”. Jest to jedyny pistolet zasilany CO2, strzelający śrutem diabolo, kosztujący poniżej 200zł. Konkurencyjne konstrukcje jak Crosman C11 czy Desert Eagel Compact to plastikowe pistoleciki strzelające śrutem stalowym BBs. Śrut taki daje możliwość stosowania magazynków o dużej pojemności (15-20 sztuk), jednak stalowa kulka wystrzelona z gładkiej lufy pozbawiona jakiejkolwiek stabilizacji na torze lotu, jest więc bardzo niecelna. Tymczasem Crosman 3576 oferuje nam gwintowaną lufę o długości 6 cali. Lufę o takiej długości można spotkać w pistoletach Walther CP88 Competition czy Smith&Wesson 586, kosztujących ponad 800 zł. Dłuższa lufa poprawia celność, także dzięki dłuższej linii celowania.

Konstrukcja wiatrówki Crosman 3576 jest prosta, nie wymaga od strzelca „przeglądu zerowego” - można wyjąc go z pudełka, wyjść do ogródka i rozwalić puszkę na strzępy. Przy budowie użyte zostały tworzywa sztuczne, prawie wszystko, co nie musi być metalowe, jest z plastiku. Najbardziej rażąca może być lufa, która z zewnątrz wygląda na plastikową. W rzeczywistości w plastikowy płaszcz jest wsunięta stalowa lufa. Nie jest ona w żaden trwały sposób połączona z plastikiem, bez trudu można ją wysunąć. Nie stanowi to jednak problemu, gdyż w trakcie strzału ząb obracający magazynek dopycha bęben, a pośrednio lufę, w skrajnie przednie położenie. Dzięki temu lufa pozostaje w stałym położeniu podczas wszystkich strzałów. Problem stanowi ruch lufy w płaszczyźnie góra-dół na zbyt luźnym zatrzasku. Problem ten udało mi się łatwo rozwiązać, wpychając cienki pasek wycięty z karty telefonicznej tuż za blaszką ustalającą lufy. Teraz lufa zatrzaskuje się w stałym położeniu nie ma żadnych luzów.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Crosman 3576 - test.
Biały pasek plastiku dopychający blaszkę i poprawiający zatrzask


Crosman 3576 prezentuje się dobrze, jest to kawał „spluwy” długości 289 mm i o wadze tylko 0.91 kg. Chwyt jest spory i osoby o małych dłoniach (dzieci) mogą mieć problem z jego objęciem, ma on nowoczesny kształt, z oddzielonymi miejscami na palce. Pod okładzinami chwytu znajduje się miejsce na nabój CO2, dokręcany śrubą zakończona motylkiem. Magazynek (bębenek) wykonany z plastiku mieści 10 śrutów, jest więc pojemniejszy niż magazynki pistoletów Umarexa czy Crosmana (8 szt.). Równie pojemny magazynek na śrut diabolo posiada tylko Smith&Wesson 586. Ładowanie odbywa się w dość nietypowy jak na rewolwery sposób, poprzez złamanie lufy. Podobnie były ładowane pierwsze rewolwery Smith&Wesson oraz Webley Mk VI. Sposób ten został zarzucony, gdyż otwierany szkielet miał znacznie mniejszą wytrzymałość niż sztywny z bębnem na ramieniu wychylanym w bok.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Crosman 3576 - test.
"Otwarty" rewolwer


Mechanizm spustowy działa w trybie single-action i double-action. W trybie SA po ręcznym napięciu kurka droga spustu jest bardzo krótka (5 mm). Osobiście określiłbym go jako średnio twardy, „użytkowy”. W trybie DA spust ma do pokonania 2 cm, opór stawiany przez spust stale narasta w miarę napinania kurka. Po osiągnięciu trzech czwartych długości drogi opór jest maksymalny, po jego przełamaniu szybko następuje strzał. Tryb DA znacznie pogarsza celność, ale za to daje możliwość „wywalenia szybkiej serii”.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Crosman 3576 - test.
Kurek opuszczony


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Crosman 3576 - test.
Kurek odciągnięty


Wiatrówka Crosman 3576 zaopatrzona jest w dwa bezpieczniki. Jeden nastawny, przetykowy, umieszczony jest tuż pod szczerbinka. W celu zabezpieczenia wiatrówki należy lekko odciągnąć kurek, wcisnąć bezpiecznik, a następnie spuścić kurek na występ bezpiecznika. Drugi bezpiecznik jest automatyczny - to dźwignia pośrednicząca. Kurek w czasie strzału nie uderza bezpośrednio w zawór, ale w dźwignię, a ta dopiero w zawór, wyzwalając strzał. Aby dźwignia znalazła się we właściwej pozycji, spust musi być całkowicie ściągnięty. Rozwiązanie takie zabezpiecza przed strzałem przypadkowym, gdyby kurek sam spadł z zaczepu, bądź jeżeli nieopatrznie puścimy częściowo napięty kurek.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Crosman 3576 - test.
Gniazdo CO2 znajduje się w chwycie


Wielka zaleta Crosmana 3576 są przyrządy celownicze. Linia celowania wynosi około 20 cm, muszka ma szerokość 3 mm, szczerbinka także 3 mm. Szczerbinka, choć plastikowa, jest regulowana śrubami w dwóch płaszczyznach, jest dobrze wykonana i funkcjonalna. Wiele innych wiatrówek-replik CO2 posiada regulację tylko w płaszczyźnie poziomej - jest to więc kolejna przewaga Crosmana 3576 nad innymi, również droższymi modelami. Rewolwer jest zaopatrzony również w szynę montażową 11 mm, umieszczoną na „szynie wentylacyjnej” nad lufą. Szyna jest plastikowa, ale bez problemu daje się zainstalować kolimator albo celownik pistoletowy.

Wiatrówka zdaje się preferować twardy śrut Crosman Premier 7.9 gr (ten dawał chyba najlepsze wyniki), H&N Diabolo Sport czy H&N Baracuda (zużyty jako pozostałość po karabinie). Uzyskałem z tych śrutów lepsze skupienie niż z miękkiego Exacta Express, Crosman Premier, KTK i Coal Field. Spowodowane jest to prawdopodobnie konstrukcją rewolweru. Jak w każdym innym rewolwerze na początku lufy znajduje się stożek przejściowy: przewód lufy jest rozwiercony pod małym kątem do średnicy 6 mm, dzięki temu śrut, który nie zawsze ustawia się idealnie w osi lufy, może zostać do niej dość łatwo wepchnięty. Idealne zgranie magazynka i przewodu lufy byłoby bardzo trudne i drogie. Zastosowana metoda skutkuje jednak tym, że śrut wpadając z bębenka do lufy uderza w nią jedną stroną, w wyniku tego ulega on nieznacznemu odkształceniu. Miękki śrut jest bardziej podatny na odkształcenia i w tym może leżeć problem z celnością. Mimo to wiatrówka jest nadspodziewanie celna, przy użyciu celownika na 10 m z pozycji podpartej udało mi się osiągnąć skupienie rzędu 2 cm. Ktoś mógłbym zarzucić, że z pistoletu nie strzela się w taki sposób, ale karabiny często są właśnie tak testowane aby poprawić wynik, więc czemu nie? Strzelając z dwóch rąk można bez problemu zmieścić się w czarnym polu tarczy pistoletowej na 10 metrów. Crosman 3576 osiąga energię wylotową śrutu pomiędzy 2.5-3.5J, w zależności od temperatury i poziomu zużycia naboju CO2.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Crosman 3576 - test.
Skupienie osiągnięte z 10 m, strzelając z dwóch rąk, śrut Crosman Premier 7.9


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Crosman 3576 - test.
Skupienie wystrzelane z 10m, celownik optyczny Walther 2x20, pozycja z podpartymi rękoma, śrut HN Diabolo Sprt (zielony)


Wiatrówkę Crosman 3576 oceniam bardzo dobrze. Nie zmienia to faktu, iż jest ona jedynie konstrukcją rekreacyjną, więc daleko mu do rewolwerów Twinmastera. Najsilniejszą stroną Crosmana jest trudno mierzalny współczynnik „jakości do ceny” - jest po prostu bardzo dobry jak na swoją cenę. Obserwując fora internetowe, chyba nigdy nie spotkałem się z negatywnymi opiniami na temat tego Crosmana, nie spotkałem się też z żadnymi większymi problemami technicznymi czy usterkami. Będzie on z pewnością dobrym wyborem dla początkującego strzelca. Rewolwer Crosman 3576 ma z pewnością grono wiernych fanów i myślę, że każdy kto go kupi, dołączy do tego grona. Jest jak „kałach”: łatwy w obsłudze, celny, tani, bezkonkurencyjny w swej klasie... no i każdy może mieć swojego Crosmana 3576, tak jak kiedyś każdy żołnierz dostał swojego AK-47 (dosłownie każdy: nawet daleko na tyłach).


Autor: Grzegorz "gwozdziu_oi" Wardęcki
Zdjęcia: autor


portret użytkownika lightmun

Muszę przyznać


Muszę przyznać, że naprawdę mnie zaciekawiłeś tym rewolwerem. O ile uda mi się odłożyć kilka zaskórniaków to sobie taki sprawię. Swoją drogą wygląda powalająco w pełnym osprzęcie. Poza tym bardzo mily tekst, dzięki:)



Dołączyłem i ja


Do grona fanów.W swoim egzemplarzu na dzień dobry „wypolerowałem” opisany stożek przejściowy do lufy, fabryczny wydawał mi się zbyt „szorstki”. Poprawiłem koronę lufy, o ile można tak nazwać czynność manualną z użyciem kulki z łożyska i coraz drobniejszych papierów ściernych. Ustabilizowałem również szczerbinkę, sposób mocowania śrubki do regulacji w pionie, powoduje występowanie luzu w  pośrednim położeniu szczerbinki. Użyłem do tego półwałka wyciętego z kawałka oringu włożonego w siedzenie szczerbinki. Mam nadzieję, że zabiegi te miały wpływ na poprawę funkcjonowania rewolweru. Jako, że strzelanie traktuję czysto rekreacyjnie, jestem bardzo zadowolony z użytkowania, a zwłaszcza mój syn. Jedyna „wada” to żarłoczność. Tak ołowiu, jak i CO2.


Bardzo dobrze opisałeś tego "pneumatycznego kałacha", przekonująco, jak widać powyżej.

Pozdrawiam.



Popieram - jest to naprawdę

Popieram - jest to naprawdę kałach na CO2.

Mój  3576  bardziej lubi śrut płaski Crosman WADCUTTER 0,51g / 7,9gr

co pokazał na teście z imadla http://nasze-wiatrowki.pl/viewtopic.php?t=2677

 

Poprawiłem też test prędkości - odsunąłem COMBRO od wylotu lufy i dostałem taki wykresik:  

 

 

 


o)))

Zalety 3576

Gratuluję testów, kawał dobrej roboty ! Rzeczywiście , pistolet prosty jak "Kałach". W tej cenie jest bez konkurencji. Czytałem Twoje opinie i testy, dlatego go kupiłem. Nie jestem nowicjuszem , strzelam od kilku lat. Nie zawiodłem się ! Potwierdzam, że najlepsze do niego są śruty płaskie Crosman. Moim zdaniem wszystkie Twoje opinie są sensowne i oparte o własne doświadczenia. Gratuluję ambicji w testach, takich upartych ludzi potrzeba .

Służę opinią o Cp 88, jeśli kogoś ona interesuje.

Piotr


portret użytkownika devil75

DOBRY ARTYKUŁ

Troszkę ten rewolwer plastikowy ale stosunek ceny do jakosci przemawia na jego korzyść osobiście zraziłem się do rewolwerów musiałem nosić w pracy wynalazek pt.Arminius HW5 kal. 22 i tak mi zostało,uraz do końca życia:-}tylko czasem nie rozumiem kolegów którzy maja już jakieś doświadczenie w obsłudze,budowie i co za tym idzie w strzelaniu w ogólnym tego słowa znaczeniu którzy maja arsenał począwszy od pistolecików,rewolwerów ,chińczyków ,koreańskich replik aż do swoich flagowych zabawek po co.......?


FX RANCHERO +BURRIS TIMBERLINE 4,5-14x32 AO BP[B SQARE][B C]+ WEIHRAUCH SILENCER

Kupiłem sobie taki niedawno

Jedyne, co mnie męczy, to zatrzaski uchwytu. Po paru strzałach lata on sobie radośnie z góry na dół. Z kolei pistolet może być zabezpieczony specjalną blokadą spustu, otwieraną plastykowym kluczykiem. Taka ochrona przed przypadkowym naciągnięciem.