Test wiatrówki Remington Summit



Nie wszystko złoto, co markowe


Większość ludzi zaczynających zabawę z wiatrówkami jest zainteresowana tylko dwoma kryteriami – ceną i MOCĄ. O ile cena jest zrozumiałym czynnikiem wpływającym na wybór wiatrówki, to przykładanie uwagi do MOCY jest mało rozumiałe. Połączenie mocnej wiatrówki i niskiej ceny skutkuje poważnymi wadami – wiatrówka nieprzyjemnie kopie w ramię, wierzga przy strzale bijąc po szczęce, celność jest żenująco niska a awaryjność duża. Jednak, skoro klient sobie życzy, to nie dziwi fakt, że wiele firm wprowadza w swoją ofertę “armaty pneumatyczne” - ot, choćby Gamo Hunter 1250, Hatsan 125 czy właśnie... Remington Summit.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Remington Summit - opis.


Remington Summit od razu kusi nazwą znanego producenta broni. Nic bardziej mylnego, a Remington z tą wiatrówką poza nazwą nie ma nic wspólnego. Firma Crosman ma prawa do używania nazwy handlowej, zaś wiatrówki o nazwie Remington są produkowane... w Chinach. Owszem, w porządnych jak na chińskie realia standardach, jednak od razu wiadomo, że jakość nie będzie najmocniejszą stroną tej wiatrówki. No, ale może cena, parametry, kultura pracy i inne czynniki spowodują, że Remington Summit będzie świetnym wyborem dla początkującego, zafascynowanego MOCĄ wiatrówkowicza?

Sprzedawany zestaw wygląda atrakcyjnie. Potężna, ponad metrowa wiatrówka, wg dystrybutora osiągająca prędkość 300 m/s, z obciążnikiem sugerującej założony tłumik, do tego w komplecie celownik optyczny 3-9x40 z Mil-Dotem i pokrętłami typu target (wieżyczkami), no i montaż jednoczęściowy w komplecie. A wszystko za 1109 zł.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Remington Summit - opis.
Obciążnik lufy z muszką


Wiatrówkę otrzymujemy w eleganckim, solidnym i dobrze zabezpieczającym zawartość pudełku. Już na pierwszy rzut oka widać jednak, że Remington Summit to nic innego jak mocno powiększony Quest – czyli konstrukcja bazująca na starym, dobrym Gamo Hunterze. Celownik nie jest założony na wiatrówkę.

Remington Summit jest klasyczną, łamaną wiatrówką sprężynową.
Osada jest wykonana z bukowego drewna, niestety mocno lakierowanego, z ryflowaniami (nacięciami) ułatwiającymi chwyt. Kolba zakończona jest gumową stopką. Metalowe części wiatrówki wykończone są starannie, pokryte jednolitą oksydą. Summit wygląda więc atrakcyjnie.



Łamanie wiatrówki, przez wzgląd na długą lufę, nie stanowi większego problemu. Jednak jest “mały” problem. Otóż muszka jest mosiężnym bolcem, nie wiadomo dlaczego kuliście zakończonym. Typowy dla wiatrówkowicza odruch by złapać z koniec lufy kończy się niemiłym uczuciem wbijania się gwoździa w rękę. Najgorsze, że do złamania lufy trzeba ją dość solidnie uderzyć od góry. Jeśli uderzy się w muszkę... boli, i to bardzo. Wiem coś na ten temat, wolę nie cytować mojego okrzyku po takiej “niespodziance”. Pod względem ergonomii jest to rozwiązanie absurdalne.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Remington Summit - opis.
Muszka metalowa, błyszcząca i ostra - czysta przyjemność przy celowaniu i łamaniu


Równie absurdalna jest szczerbinka. Posiada ona światłowody, tak modne wszak teraz jest Tru-Glo. Tylko po co, skoro muszka światłowodu już nie ma? Ba, złocisty połysk od mosiężnej muszki skutecznie uniemożliwia strzelanie w słońcu, zaś połączenie czerwonych kropek i jasnej muszki uniemożliwia celne strzelanie. Ogólnie otwarte przyrządy celownicze są kuriozalne, jednym wytłumaczeniem dla takiej niedoróbki jest fakt, że Remington Summit jest przeznaczony do strzelania z użyciem celownika optycznego, więc muszka i szczerbinka zostaną natychmiast zdemontowane. Tylko po co ludzi do tego tak boleśnie zmuszać? Lepiej było ich w ogóle nie montować...


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Remington Summit - opis.
Szczerbinka ze światłowodami


Na korpusie Summita jest wyfrezowana szyna do montażu celownika, klasyczny “jaskółczy ogon”. Dodatkowo, przewidując solidny odrzut tak mocnej wiatrówki, dysponujemy dwoma otworami pod kołek stopujący montażu. Największe zdziwienie budzi fakt, że przedni otwór jest wykonany... na wylot korpusu! Widać przez niego sprężynę wiatrówki. Jaki jest cel takiego rozwiązania? Ułatwienie dostępu do mechanizmów dla wody, piasku i innych zanieczyszczeń? A może wiatrówka powinna oddychać? Nie wiem. Kolejna bzdura zgodna z chińską logiką. Czyli “niech się zepsiuje, byle sibciej, a my temu pomoziemy”. Choć mój kolega określa to lepiej - “Kupiłeś, to sp...laj”.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Remington Summit - opis.
Otwory pod kołek stopujący. Ten od strony lufy jest na przelot - widać sprężynę


Spust jest wykonany z metalu, osłona spustu – z plastiku. Przed językiem spustowym znajduje się bezpiecznik, typowy dla Gamo. Przesunięcie go powoduje zablokowanie spustu. Chodzi bardzo twardo, tak bezpiecznik, jak i spust. Jak na taką wiatrówkę, w końcu przy 17J niespecjalnie wysiloną, to spust jest zdecydowanie za twardy. W efekcie zrywa się strzał, a to, jak wiadomo, nie sprzyja celności.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Remington Summit - opis.
Typowy dla Gamo i chińskich wiatrówek spust i bezpiecznik przed nim umieszczony


Sam strzał nie należy do przyjemnych. Co dziwi przy tej masie, wiatrówka dość mocno kopie. Do tego przy strzale wiatrówka podskakuje, ale także wykręca się na boki. Cykl strzału jest długi, co przy długiej lufie i podrzucie skutkuje dużym rozrzutem na tarczy. Remington Summit wymaga więc dobrego opanowania wiatrówki, jak i dużego wysiłku i koncentracji przy strzelaniu. Nie jest to więc wiatrówka dla początkujących.
Wiatrówka bardzo długo i mocno diesluje, czyli spala nadmiar smarów. Nie jest to zdrowe dla uszczelki i sprężyny, stąd należałoby przed strzelaniem Summita rozebrać, wyczyścić i prawidłowo nasmarować.

Muszę przyznać, że poświęciłem sporo czasu aby opanować Summita. Od razu jednak pojawił się problem z wyzerowaniem celownika – nie dało się tego zrobić. Strzelając z odpowiednią poprawką, przez cały czas okazywało się, że nie jestem w stanie uzyskać 10 przestrzelin w tarczy o wymiarach 17x17 cm. - tak na 50, jak i na 25 m. Średni punkt trafienia wędrował z każdą serią, co skłoniło mnie, by bliżej obejrzeć celownik. Obejmy montażu od środka są wyłożone paskami z klejem. To już oznacza że celownik będzie “pływał” w obejmach przy tak silnych kopnięciach wiatrówki. Po ich usunięciu jednak sytuacja się nie poprawiła. Okazało się też, że montaż przesuwa się po szynie. Zaraz, zaraz, zapytacie się, jak to się przesuwa, skoro są otwory na kołek stopujący? Niestety, wymiary kolby jak i odległość od oka dla celownika Crosmana są takie, że montaż musi znajdować się jak najbliżej oka, czyli na końcu szyny, a kołek stopujący nie trafia w otwór. Czyli praktycznie okazało się, że kołek stopujący w montażu jest, otwory pod ten kołek w wiatrówce są, tylko nie da się jednego z drugim połączyć. A siła odrzutu była taka, że w montażu wytarły się szczęki trzymające szynę. Świadczy to jednoznacznie, że montaż, pomimo że w komplecie, nadaje się może do czegoś, ale na pewno nie do Summita.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Remington Summit - opis. Solidny chiński montaż - szczęki wyrobione pod wpływem odrzutu wiatrówki. Oczywiście, montaż nie trzyma solidnie...


Wymieniłem montaż na SportsMatcha. Ponieważ celownik też nie budzi zaufania (opisany jest dokładnie tutaj), wymieniłem go na Deltę Optical Titanium 4-16x42. Umocowałem wszystko solidnie... nie pomogło. Owszem, poprawa skupienia była, jednak nadal nie dało się zmieścić 10 strzałów w tarczy. Średni punkt trafienia zmieniał się w losowy sposób, a różnica potrafiła sięgnąć nawet 20 cm. na 25 m!

Momencik.... wiem, że jestem kiepskim strzelcem, wiem, że nie umiem strzelać z kopiących wiatrówek, ale są jednak pewne granice. W tarczę 17x17 cm na 25 m można trafić 10 na 10 razy z procy, a co dopiero z wiatrówki z celownikiem optycznym!


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Remington Summit - opis.
Pokrętło powiększenia oraz okular z napisem Crosman 3-9x40


Obejrzałem więc wiatrówkę. A dokładnie rzecz biorąc – śruby mocujące system do osady. O dziwo, trzymały. Szczęki trzymające kostkę, w której jest osadzona lufa – trzymają. Ale za słabo. Okazało się, że lufa jest za luźno zamocowana. Dokręciłem śrubę – nie da się złamać wiatrówki. Do tego okazało się, że zatrzask trzyma dość... hmmm... dziwnie. Śrut załadowany, lufa prawidłowo zatrzaśnięta, a od delikatnego wstrząsu przy opieraniu wiatrówki lufa potrafi przesunąć się o parę milimetrów. I to nie tylko w dół – także na boki. Przy prawie półmetrowej lufie daje to potężny rozrzut. Niestety, nie jest to problem do rozwiązania tylko za pomocą śrubokręta, a wymaga większej zabawy w warsztacie. Wiem, oczywiście, można strzelać z muszki i szczerbinki, ale jeśli fabryce nie chce się poprawnie wykonać mocowania lufy, do tego żąda za tą wiatrówkę takich pieniędzy, to nie zamierzam się przejmować. W końcu nie płaci się za bubla.

Niniejszym, z prawdziwą ulgą, Remington Summit został zdyskwalifikowany, jako wiatrówka nie nadająca się do strzelania. Jak za wiatrówkę za 1000 zł, czyli ze średniej półki, konieczność fachowej ingerencji w fabrycznie nowy sprzęt by uzyskać jakiekolwiek skupienie jest przesadą. Jest wiele wiatrówek w tej cenie, które oferują o niebo więcej od chińskiej niedoróbki.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Remington Summit - opis.
Taktyczne pokrętła celownika optycznego


Najlepsze w Remingtonie Summicie pozwolę sobie pozostawić na deser.
Pomiar prędkości wylotowej jest standardowym elementem testu, pomimo dyskwalifikacji Remington Summit został więc zmierzony na chrono. Zrobiłem to tym bardziej, że dystrybutor, firma TM-Militaria, pisze wprost:
Dzięki zastosowaniu silnych sprężyn i odpowiednio dobranych ciężarków po raz kolejny udało się zbliżyć się do maksymalnie dopuszczalnej prędkości początkowej 300 m/s.
Przypominam wzór ze szkoły podstawowej. Ek= mV2/2
17J=m*(300 m/s)2/2
Czyli masa śrutu musiałaby mieć 0,38 grama żeby ta teza była prawdziwa. Niestety, dla śrutu ołowianego diabolo jest to niemożliwe... Czyli standardowo sprzedawca okłamuje klienta. Bo przecież jest na dole opisu adnotacja że Remington Summit nie przekracza 17J:
“UWAGA: Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem na posiadanie wiatrówki o mocy poniżej 17 Jouli nie jest wymagane pozwolenie i są one dostępne w sprzedaży dla wszystkich osób pełnoletnich.”


Pomiary na chronografie firmy Shooting Chrony, model Beta Master, wykazały następujące parametry:
dla śrutu 4.52 mm JSB Exact Express, o masie 0.51 gram – prędkość 270 m/s – energia 18.6J
dla śrutu 4.52 mm JSB Exact, o masie 0.55 gram – prędkość 260 m/s – energia 18.6J
dla śrutu 4.52 mm JSB Exact Heavy, o masie 0.67 gram – prędkość 230 m/s – energia 17.8J

Dla wyjaśnienia dodam, że było to po całym, długim (przez wzgląd na problemy) cyklu testów, a więc wiatrówka już nie dieslowała, była dotarta, o czym też świadczyła niezła stabilność prędkości. Bezpośrednio po wyjęciu z pudełka Remington Summit ma dobre 2-3J więcej.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Remington Summit - opis.
Obiektyw i pokrętło AO


Wniosek jest jednoznaczny.
Remington Summit jest bronią pneumatyczną, podlegającą rejestracji. Dystrybutor, firma TM-Militaria, podając, że wiatrówka ta ma poniżej 17J, wprowadza kupującego w błąd, narażając go na konsekwencje karne. Na posiadaczu wiatrówki spoczywa bowiem obowiązek rejestracji, a więc także znajomości energii wylotowej, jaką ta wiatrówka posiada. Mało tego, firma TM-Militaria robi to świadomie, o czym jednoznacznie świadczy fakt chwalenia się MOCĄ wiatrówki w opisie produktu.

Pozwolę sobie zostawić Czytelnikom ocenę moralną sprzedawcy który z premedytacją wprowadza w błąd kupującego, narażając go na konfiskatę wiatrówki i konsekwencje karne.


Wiatrówki to nasze hobby. Wiatrówka Remington Summit - opis.
Napis na korpusie nie pozostawia wątpliwość. Choć to amerykański Crosman pod nazwą amerykańskiego Remingtona, to wykonany w Chinach


Zalety
- eleganckie wykończenie
- celownik w komplecie

Wady
- twardy spust
- dziura w korpusie
- bezużyteczna, wręcz szkodliwa muszka
- kiepski celownik
- kiepski montaż
- niska kultura pracy
- fatalne mocowanie lufy
- energia powyżej 17J

Uwaga, broń pneumatyczna sprzedawana nielegalnie!
Wiatrówka zdyskwalifikowana!
Polecamy tylko jeśli kosztuje 300 zł, tylko pod warunkiem solidnych przeróbek!

Dane techniczne:
- kaliber: 4.5 mm
- długość całkowita: 1143 mm
- długość lufy: 484 mm
- masa: 3.53 kg
- prędkość początkowa: 260 m/s (JSB Exact, 0.55 g.)
- energia: 18 Jouli


Autor: Miłosław Majstruk
Zdjęcia: Karol "Diesel" Kiełbasiński


Redakcja dziękuje firmie Delta Optical za udostępnienie celownika na potrzeby testów.


Brawo,Ojcze tak

Brawo,Ojcze tak trzymać.Piętnować żeby im się odechciało.A co.


Ludzie posiadający

Ludzie posiadający kompleksy,a nie mający odpowiedniej wiedzy,nie powinni pisać artykułów na forum publicznym.


portret użytkownika eclip2

Psst..

..a można wiedzieć, do kogo teraz pijesz?

P.S. to jest akurat nie forum, a portal i do tego prywatny :)


...+BT3-9x40DOA600
Hatsan55(II)
Łucznik wz.70 1975

portret użytkownika Julius

Drogi @jogi.b

Drogi @jogi.b....

Jeżeli kupiłeś wiatrówkę którą , ktoś uważa za bezwartościową....to drogi Panie nie miej pretensji do autora tylko do siebie...A jeżeli jesteś zadowolonym posiadaczem tego sprzętu i uważasz ze jest ok. To wypisz jego zalety, zamiast bezpodstawnie oczerniać. Może się okazać że jesteś bardziej kompetentny i wiesz więcej niż autor, ale skoro przeczytałeś opis można domniemać że jednak nie posiadasz odpowiedniej wiedzy.

Bez urazy.

Pozdrawiam.


Full Metal Jacket

Artykuł pisany z założenia

Artykuł pisany z założenia pod takim kątem,aby jak najbardziej oczernić dosyć znaczącego sprzedawcę jakim jest Militaria.pl.Wymyślane są nawet bzdury techniczne ,by wszystko wypadło jak najgorzej.Ma to na celu zniechęcenie potencjalnych nabywców tej firmy.


portret użytkownika mmajstruk

A może jakieś dowody?

Teza odważna, teraz poproszę o jakieś bardziej konkretne dowody niż "misie".


Przeszły mi przez ręce łącznie 3 Summity. Wszystkie takie same, jak ten pierwszy, opisany w artykule.

Coś się nie zgadza w tym artykule? Montaż nie lata po wiatrówce? Celownik nie jest do kitu? Dziury w korpusie nie ma? Nie ma poronionej muszki? Nie luzują się śruby? Nie przekracza 17J?

Jak chcesz coś udowodnić, to może zasponsorujesz jakiemuś innemu autorowi zakup Summita, napisze swoją wersję? Jesteś chętny? Zorganizujemy to tak, że nikt nie będzie mógł podważać wiarygodności.


Jeśli negatywna recenzja wiatrówki zniechęca do zakupów u "znaczącego sprzedawcy" (swoją drogą, co z tegą, że sa znaczący?), to problem Militaria.pl. Przecież świetnie wiedzą, co sprzedają. Inna rzecz, że zniechęcać nie trzeba - mają ugruntowaną opinię, przez długie lata ciężko na nią pracowali. To, że się ostatnio poprawili, o niczym jeszcze nie świadczy. Takie fazy mieli już wcześniej, potem wszystko wracało do (ich) normy...



Ojciec Donosiciel
Nosił wilk razy kilka, donieśli na Miłka...

Jak można z przeciętnej

Jak można z przeciętnej sprężyny 24,5cm 3mm 35zw przekroczyć 17J(chyba,że to cud techniki).Autor nie zdobył się nawet na to,aby przesmarować pierścienie ślizgowe kostki lufy.Nie ma wtedy fizycznej możliwości takiego dokręcenia śrubokrętem(nawet na max),aby zablokować zawias.O jakich luzach mowa?-nie wiem.Montaż się przesuwa?to go dokręć odpowiednio,przecież jest kołek.Dziury pod kołek w korpusie?-niektóre Air Armsy mają ich nawet cztery.Jest jeszcze wiele innych złośliwości w tym artykule -OJCZE ZAŁOŻYCIELU.I nie przypominaj mi,że jest to strona prywatna.


Apropo muszki-już jej nie

Apropo muszki-już jej nie ma,jak również jest tylko jedna dziurka w korpusie pod kołek stopujący.


portret użytkownika Miki

Czytanie ze zrozumieniem czytanego tekstu to trudna sztuka

Sprężyna jest aż nadto wystarczająca, aby przekraczać limit. Testowana była wiatrówka w stanie fabrycznym, a nie po tuningu, więc powinna być przesmarowana odpowiednio albo w fabryce, albo przez sprzedawcę. Dokładnie tak, jak smarowane są Slavie sprzedawane w Cekausie.



Montaż ma kołek stopujący, wiatrówka ma otwór, a nawet dwa. I co z tego, jak żaden z otworów nie jest nawiercony w miejscu, w którym być powinien? Nie mówiąc już o tym, że to powinny być wgłębienia w korpusie, a nie dziury na wylot. I w Air Armsach są wgłębienia, a w Remingtonach dziury.



Drogi pracowniku/właścicielu Militariów - handlujesz chłamem, i nie zakrzyczysz tego faktu. A pisać o tym trzeba zwłaszcza wtedy, gdy chłam kosztuje tyle, co przyzwoita wiatrówka dobrej marki.


Serwis, tuning wiatrówek CO2

portret użytkownika mmajstruk

To nadal niczego nie zmienia

Trzy Summity - każdy 18-19J. Przesmarowanie w egzemplarzu nr 3 mocowania lufy - zero efektu, nadal lufa klapie. Monraż? Nie da się go zamontować poprawnie.

Nawet jeśli nowe egzemplarze są poprawione, to nadal mamy bezwartościowy celownik z bezwartościowym montażem, i wiatrówkę, która nie jest warta 500 zł. Czy poprawili, czy nie, nadal jest to wiatrówka nie warta nawet połowy ceny - czyli niczego to nie zmienia. A jakby doliczyć to, co trzeba w niej zrobić, to w ogóle nie ma o czym rozmawiać. Przy takich wiatrówkach wyzłośliwiam się, bo na to zasługują - i dotyczy to nie tylko Summita. Jakby kosztowała połowę tej ceny, to nadal bym jej nie polecał, ale chociażbym się nie wyzłośliwiał. A tak przykro mi, do czasu, aż stosunek cena/jakość w Summicie nie będzie na rozsądnym poziomie, nie widzę powodu, by ją oszczędzać. Bez względu na to, czy dystrybutor jest znaczący czy nie.


Acha, w Air Armsach nie widziałem otworów pod kołek stopujący przewierconych na wylot. Może za mało ich miałem w ręku...



Ojciec Donosiciel
Nosił wilk razy kilka, donieśli na Miłka...

Test wiatrówki Remington Summit

Witam!

Jestem od niedawna posiadaczem tej wiatrówki, ale z wieloma stwierdzeniami Kolegi nie mogę się zgodzić, bo:

- lufa nie ma żadnych luzów,

- otwartych przyrządów celowniczych w ogóle nie ma,

- skupienie na 10 m mieści się w 5 cio groszówce ( średnica ok 18 mm ) na dalsze odległości nie miałem na razie jak sprawdzić. Wynika z tego i z geometrii ( trójkąt prostokątny ) że na 20 metrach zmieści sie w 36 milimetrach,

- jest tylko jedno nawiercenie pod kołek ustalający montaż ( nawiercenie a nie otwór na wylot )

- montaż trzyma lunetę bez zarzutu,

- luneta się nie rozlatuje ( miałem już wcześniej kilka wiatrówek z celownikami optycznymi, część z nich jeszcze z czasów, gdy na każdą wiatrówkę trzeba było mieć pozwolenie i nigdy nic takiego się nie stało ).

A swoją drogą rozumiem że Kolega przeprowadzający test zna się na broni więc zamiast marudzić o przesuwającym się montażu trzeba poświecić ok 10 min i nawiercić wgłębienie pod kołek w odpowiadającym własnym upodobaniom miejscu.

Z jednym niestety muszę się zgodzić. Jeżeli pomiary prędkości początkowej zostały rzetelnie przeprowadzone ( ja nie mam możliwości tego zweryfikować ) to energia przekracza nieznacznie 17 J. Mnie to akurat nie przeszkadza:)

Strasznie się rozpisałem, ale poruszyła mnie niezasłużona totalna krytyka tego sprzętu. Uważam że 499 zł to nie jest wygórowana cena.

Pozdrawiam wszystkich


F69

Bzdury

Czytając tą recenzję miałem wrażenie iż autor testował zupełnie inną wiatrówkę. Być może trafił mu się wadliwy egzemplarz, nie wiem. W cenie 480 zł ciężko znaleźć coś lepszego dla osoby zaczynającej swoją przygodę ze strzelaniem. Jeśli ktoś nie potrafi zamontować dobrze lunety to raczej nie powinien się brać za testowanie wiatrówek. Ja nie miałem z niczym najmniejszego problemu, Montaż zajął parę minut, kalibracja lunety 15 minut, od tamtej pory jest celna jak diabli . Z jednym natomiast się zgodzę, z nieprzyjemnym ,,kopem" na początku użytkowania. Jednak wiatrówka z czasem się ,,wyrabia" .

Poza tym :

-wiatrówka nie ma żadnego bolca na lufie

- nie ma dwóch otworów montażowych lunety tylko jeden

- W tym momencie nie kosztuje 1109 zł a 480 zł ,dlatego przydałaby się aktualizacja recenzji

- nie ma szczerbinki

- osłona spustu jest stalowa, a nie plastikowa jak twierdzi autor

- spust jest twardy, owszem, ale z czasem mięknie do stanu satysfakcjonującego, poza tym jest to spust dwufazowy

- nie ma mowy o żadnym przesuwaniu się lufy ( ?!?)



A na podsumowanie powiem że 3/4 wiatrówek robi się obecnie w Chinach. Pozdrawiam


portret użytkownika eclip2

Re:bzdury

Recenzja może być nieaktualna, owszem....jednakże:



"W cenie 480 zł ciężko znaleźć coś lepszego dla osoby zaczynającej swoją przygodę ze strzelaniem"

Obawiam się że w niższej cenie można jednak znaleźć coś równie dobrego lub nawet lepszego - patrz Hatsan 55, 95.



"A na podsumowanie powiem że 3/4 wiatrówek robi się obecnie w Chinach."

Skąd niby te rewelacje?


...+BT3-9x40DOA600
Hatsan55(II)
Łucznik wz.70 1975

portret użytkownika mmajstruk

Może i dla ciebie...

Był to jeden z pierwszych Summitów, które trafiły na rynek. Parę lat temu, co zresztą widać po dacie artykułu. To, że fabryka poprawia swoje wiatrówkę, to mnie akurat nie dziwi, w Summicie wiele było do poprawy. Jakbyś był ciekaw, ta sama wiatrówka leży w Cekausie, więc jak nie wierzysz, możesz sobie ją obejrzeć.

Wybacz, celowników na wiatrówkach zamontowałem więcej, niż ty kiedykolwiek będziesz miał okazję. Nie mam z tym najmniejszego problemu (i zajmuje mi to dużo mniej niż 15 minut), o czym świadczy fakt, że po zmianie celownika i montażu nie było problemu z przesuwaniem się zestawu. Zestaw fabryczny nie nadawał się do niczego.


Aktualizować artykułu nie zamierzam, bo opisuje on egzemplarz, który trafił do mnie do testów. Jak otrzymam "nowego" Summita do testów, to wtedy napiszę nowy artykuł. Jednak mam nadzieję, że rozumiesz, że nie jest moim zadaniem "pozyskiwać" taką wiatrówkę, szczególnie, że na chwilę obecną musiałoby się to odbyć za własne pieniądze.



Ojciec Donosiciel
Nosił wilk razy kilka, donieśli na Miłka...

Ktoś tu mówił że przy cenie o

Ktoś tu mówił że przy cenie o pół niższej nie będzie się wyzłośliwiał? Bo teraz Summity kosztują 500 zł...


Nie wiem co za "felerna"

Nie wiem co za "felerna" wiatrówka trafiła się autorowi... Zgadzam się z tym, że jest mocna i ma troszkę twardy spust. Nie zgodzę się z tym, że ma luzy. Celna! Brak muszki. Na pewno warta swojej ceny. Polecam ;)


Remingtonj Summit

Mam taką wiatrówkę w swoim sklepie . Nic się nie zgadza. Karabinek nie ma żadnych elementów celowniczych poza montażem do lunety. Luneta też inna . coś mi to pachnie atakiem na zamówienie . Jak ktoś jest ch etny to zrobię fotki i zamieszczę w serwisie. Widać i do tego typu broni dotarła moda na kopie i podróbki made in PRC..


portret użytkownika eclip2

Opis....

Opis tej wiatrówki jest już trochę "wiekowy" i może być nie do końca aktualny - to fakt. Chińczycy od tamtego czasu mogli poprawić Crosmana. Z tym atakiem to nie rozśmieszaj ludzi. Równie dobrze można napisać, że Twoja wypowiedź pachnie reklamą na zamówienie.

I jeszcze gwoli wyjaśnienia:

Wiatrówka mieszcząca się w limicie 17J nie jest bronią, a Crosman jest robiony przez chińczyków.


...+BT3-9x40DOA600
Hatsan55(II)
Łucznik wz.70 1975

portret użytkownika MironTG

Ryżowy Crosman

Wszyscy mają rację, mam ją i strzelam, mocne bydle- gwarantowany ponad limit na 100 %. Wymieniłem sprężynę bo poprzednia pękła po około 5000 strzałów, strzelam Crosmanem Premier 10,5 gr, rozwala wszystko. Tylko tyle napisze że to nie zabawka dla idiotów co strzelają na działce a zabezpieczeniem jest siatka w płocie. Mam zrobioną strzelnicę a i tak ustawiłem ją w takim miejscu że nie ma siły że ktokolwiek znajdzie się na linii lub w zasięgu strzału. Pozdrawiam ludzi myślących.


MironTG Crosman Remington Summit.... HW 97KT Black (HOGAN) Norconia tyż ryż :-)

portret użytkownika Torak

Mam Summita jakoś rok z

Mam Summita jakoś rok z kawałkiem. Niestety - wystrzelałem z niej może 500 sztuk*. Powód? Brak warunków i czasu**, albo czasu i warunków, jak kto woli, i tak jedno wynika z drugiego. Kolejny powód: szkoda mi nakręconej na Summita lupki, która nadzwyczaj przypadła mi do gustu. Wiem, że na karabinku z takim kopem żywotność tej optyki jest niska.

Przechodząc do meritum: opisany w artykule Summit jest modelem, który został już zastąpiony dwoma kolejnymi generacjami. Mój Summit nie ma już mechanicznych przyrządów, jest nieco staranniej wykonany niż opisany w artykule. Około dwóch tygodni temu, podczas wizyty w znajomym sklepie widziałem Summita najnowszej generacji (dziwne słowo w przypadku wiatrówki Made in China, wiem). Pierwsze, co się rzuca w oczy to kanelowany obciążnik lufy i o kilka tonów ciemniejszy lakier. Wygląda ciekawiej, ale ostrożnie... na moje pytanie o obciążnik sprzedawca mruknął: "ciii... to plastik...)



* - poza tym najpierw muszę ją rozkręcić, wyczyścić, przesmarować.

** - w bloku, na desce ułożonej na kanapie przerabiałem QB78 na PCP. Bardzo czasochłonne zajęcie...